Minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak zapewnił w niedzielę, że prezydent i jego urzędnicy otrzymują informacje ze służb specjalnych. Nic tu się nie zmieniło od wielu kadencji - napisał, podkreślając, że nie ma w tej kwestii żadnej „wybiórczości”.


Siemoniak odniósł się w ten sposób do sobotniej wypowiedzi prezydenta Karola Nawrockiego, która padła podczas briefingu prasowego w Juracie, gdzie trwa dwudniowe spotkanie prezydenta z młodzieżą. - Wiele informacji niestety ze służb - z niektórych służb, nie ze wszystkich, to mówię wprost - dostaję wybiórczo - powiedział wówczas prezydent. Dodał, że nie dostaje informacji, które trafiają do Rady Ministrów, jeśli nie zażąda ich „w sposób zdecydowany”.
Minister koordynator służb specjalnych odniósł się do wypowiedzi prezydenta w niedzielnym wpisie na X. „Nieprawda! Prezydent i jego urzędnicy otrzymują informacje ze służb specjalnych w ramach oceny wagi i przydatności materiału. Nie ma żadnej »wybiórczości«” - napisał Siemoniak. Wyjaśnił, że najważniejsze informacje trafiają bezpośrednio do prezydenta, a dziesiątki innych - do jego ministrów. „Nic tu się nie zmieniło od wielu kadencji” - podkreślił Siemoniak.
Prezydent Nawrocki: "Ja wiem, że wiele informacji niestety ze służb dostaję, z niektórych służb, nie ze wszystkich, to mówię wprost, dostaję wybiórczo. Nie dostaję tych informacji, jeśli ich nie zażądam w sposób zdecydowany, które trafiają do Rady Ministrów."
— Tomasz Siemoniak (@TomaszSiemoniak) August 30, 2026
Nieprawda!…
Dodał, że nie zna przypadku „»zażądania w sposób zdecydowany« jakiejkolwiek informacji od służb specjalnych przez prezydenta”. Zaznaczył, że prezydent poprosił raz o pogłębioną informację na temat sprawy z 2024 r., sprzed jego prezydentury. Taka informacja - jak poinformował Siemoniak - została wówczas przekazana Nawrockiemu. „Jeśli czegokolwiek jeszcze żądał, to proszę o przykład” - napisał koordynator służb specjalnych.
Minister zaapelował także do prezydenta, aby „w tak ciężkich czasach w końcu wyłączyć służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo państwa z walki politycznej”. „Ewentualne uwagi i potrzeby można przekazywać bezpośrednio, a nie przez media” - dodał. (PAP)

ef/ mow/































































