REKLAMA
RAPORT BANKIER.PL

Islandia mówi „nie” Brukseli przy rekordowej frekwencji. Temat zamrożony co najmniej do 2028 roku

2026-08-30 12:19, akt.2026-08-31 06:50
publikacja
2026-08-30 12:19
aktualizacja
2026-08-31 06:50
Dodaj Bankier.pl w Google

Przeciwnicy wznowienia przez Islandię negocjacji akcesyjnych z UE wygrali w referendum – poinformował w niedzielę islandzki nadawca publiczny RUV, powołując się na oficjalne, ostateczne wyniki głosowania. Oznacza to, że kraj pozostanie na razie poza Wspólnotą.

Islandia mówi „nie” Brukseli przy rekordowej frekwencji. Temat zamrożony co najmniej do 2028 roku
Islandia mówi „nie” Brukseli przy rekordowej frekwencji. Temat zamrożony co najmniej do 2028 roku
fot. Weng Xinyang / / Xinhua News Agency

Według RUV przeciw wznowieniu rozmów zagłosowało w sobotę 52,8 proc. uczestników plebiscytu (118 tys.), a za - 47,2 proc. (105 tys.). Głosów nieważnych oddano 0,7 proc. (1,6 tys.).

Frekwencja wyniosła 82,5 proc. i była najwyższa od wyborów parlamentarnych w 2009 r., gdy do urn poszło ponad 85 proc. obywateli.

Premierka Frostadottir: Jasne, że sprawa negocjacji z UE nie pójdzie naprzód

Jest zupełnie jasne, że sprawa dalszych negocjacji z UE nie będzie kontynuowana, to naturalny bieg wydarzeń – skomentowała przegrane referendum premierka Islandii Kristrun Frostadottir. W sobotę 52,8 proc. Islandczyków sprzeciwiło się wznowieniu rozmów z Brukselą na temat członkostwa we Wspólnocie.

Reprezentująca socjaldemokratyczny Sojusz, Frostadottir przekazała na konferencji prasowej w Reykjaviku, że skontaktowała się z przewodniczącym Rady Europejskiej Antonio Costą. – Unia Europejska jest świadoma, że nadal istnieje potrzeba utrzymania silnych relacji – podkreśliła.

Premierka pytana, czy Islandia wycofa wniosek o członkostwo w UE, nie odpowiedziała wprost. Kwestia ta ma być przedmiotem rozmów z komisją spraw zagranicznych parlamentu Islandii. – Omówimy, w jaki sposób najlepiej zamknąć ten rozdział – zaznaczyła Frostadottir.

Islandia złożyła wniosek o członkostwo w UE w 2009 r., w szczytowym momencie światowego kryzysu finansowego. Prace w ramach procesu akcesyjnego zostały zamrożone w 2013 r., gdy eksperci ostrzegali przed potencjalnym rozpadem strefy euro. Do sprawy powrócono, gdy w 2024 r. wybory parlamentarne wygrał socjaldemokratyczny Sojusz. Referendum w sprawie wznowienia negocjacji z UE ogłoszono na początku br.

Frostadottir zapowiedziała konsultacje z parlamentem również na temat wzmocnienia obronności, a także stosunków dwustronnych z innymi krajami. Premierka chce także skontaktować się z rządem Norwegii, państwa podobnie jak Islandia należącego do Wspólnego Obszaru Gospodarczego, lecz nie do UE.

Ministra spraw zagranicznych Islandii, Thorgerdur Katrin Gunnarsdottir z prounijnej partii Odrodzenia, wyraziła zadowolenie z wysokiej frekwencji w referendum, wynoszącej 82,5 proc. Zwróciła uwagę na duże zainteresowanie społeczeństwa sprawami międzynarodowymi.

– Czeka nas dużo pracy – powiedziała, przypominając że UE nie jest celem samym w sobie, a środkiem do podtrzymania dobrobytu.

Daniel Zyśk

Zwrot w wynikach i wygrana przeciwników UE

Początkowo spływające w nocy z soboty na niedzielę wyniki częściowe wskazywały na niewielką przewagę zwolenników integracji Islandii z UE. Wynikało to z policzenia głosów z okręgu obejmującego Reykjavik, gdzie wyborcy są bardziej proeuropejscy. Po nadejściu głosów z prowincji w niedzielę nad ranem przewagę zaczęli zdobywać przeciwnicy wznowienia negocjacji. Tradycyjnie sceptyczni wobec UE są islandzcy rolnicy. Głosy z ostatniego, południowo-zachodniego okręgu wymagały dodatkowego przeliczenia po znalezieniu błędu, co opóźniło podanie wyników.

Socjaldemokratyczna premierka Islandii Kristrun Frostadottir zapowiedziała, że wraz z koalicjantami skomentuje wynik referendum na konferencji prasowej. Wcześniej mówiła, że w przypadku odrzucenia propozycji wznowienia negocjacji z UE kwestia ta nie będzie podnoszona do końca kadencji parlamentu, czyli 2028 r.

Scammingout

Rybacy i rolnicy wstrzymują integrację z Unią

Islandzkie społeczeństwo było mocno podzielone w sprawie wznowienia rozmów akcesyjnych z UE. W sondażach w ostatnim czasie niewielką przewagę utrzymywali zwolennicy kontynuowania negocjacji.

Osoby popierające integrację kraju z UE liczyły na obniżkę stóp procentowych, niższą inflację i niższe ceny produktów. Argumentowały też, że byłoby to ważnym krokiem w kontekście gróźb prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczących przejęcia przez jego kraj kontroli nad duńską Grenlandią.

Przeciwnicy twierdzili z kolei, że dołączenie do UE byłoby ciosem w suwerenność Islandii. Do grupy tej należą rolnicy oraz przedstawiciele branży rybołówstwa i wielorybnictwa, którzy obawiali się ograniczenia kwot połowów lub wprowadzenia zakazów. Przeciwni są również zwolennicy partii opozycyjnych, w tym konserwatywnej Partii Niepodległości.

Islandia złożyła wniosek o członkostwo w UE w 2009 r., w szczytowym momencie światowego kryzysu finansowego. Prace w ramach procesu akcesyjnego zostały zamrożone w 2013 r., gdy eksperci ostrzegali przed potencjalnym rozpadem strefy euro.

Kraj jest już w dużej mierze zintegrowany z UE poprzez uczestnictwo we Wspólnym Obszarze Gospodarczym, nie obejmuje ono jednak polityki pieniężnej, rolnictwa, rybołówstwa oraz bezpieczeństwa. Islandia należy również do strefy Schengen.

„Dagens Nyheter”: Wynik referendum na Islandii może wzmocnić Trumpa

Wynik referendum na Islandii, w którym Islandczycy sprzeciwili się wznowieniu negocjacji z UE, prezydent USA Donald Trump może uznać jako dowód osłabienia pozycji Europy – ocenia w niedzielę szwedzka gazeta „Dagens Nyheter”.

Autorka komentarza Karin Eriksson napisała, że przegrany dla euroentuzjastów plebiscyt, „być może sprawi, że Biały Dom nabierze jeszcze większych ambicji, aby przekonać Grenlandię do opuszczenia Królestwa Danii”.

Według Eriksson, wynik jest również bolesną porażką przywódców UE, którzy pragnęli włączyć do Wspólnoty tak dojrzałą demokrację, jaką jest Islandia. Unijna komisarz ds. rozszerzenia Marta Kos, cytowana przez islandzkiego nadawcę publicznego RUV, określiła referendum jako miernik atrakcyjności UE.

Jednocześnie rząd Islandii pod przewodnictwem socjaldemokratycznego Sojuszu będzie musiał samodzielnie rozwiązać problemy, związane ze słabą koroną (waluta islandzka), a także niepewnościami dotyczącymi napięć w regionie Arktyki. Islandia nie ma własnej armii, polega na NATO oraz dwustronnej umowie obronnej z USA.

Amerykańskie ambicje wobec Grenlandii były jednym z powodów zbliżenia Islandii do UE.

Costa: W pełni szanujemy demokratyczny wybór islandzkich wyborców

Unia Europejska w pełni szanuje demokratyczny wybór islandzkich wyborców – oświadczył w niedzielę przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa. Skomentował w ten sposób wyniki referendum, w którym w sobotę ponad połowa głosujących sprzeciwiła się wznawianiu negocjacji akcesyjnych z UE.

„Islandia pozostaje jednym z najbliższych i najbardziej wiarygodnych partnerów UE” – powiedział Costa premier Islandii Kristrun Frostadottir.

Rzecznik Costy przekazał zarazem, że w rozmowie z Frostadottir oboje „wyrazili chęć dalszego zacieśniania relacji UE-Islandia”.

Daniel Zyśk (PAP)

zys/ akl/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (16)

dodaj komentarz
techniki-manipulacji
Skoro Islandia to taki raj dlaczego się wszyscy tam nie przeniesiecie?
stain
Osobiście chciałbym na emeryturę przenieść się do Albanii i cieszyć przyjaznym klimatem, niższymi kosztami życia, ale też np. luksusem możliwości posiadania samochodu spalinowego. Ale oni niestety ciągną do kołchozu.
nierzad
powtorzy sie,aż do skutku,jak we Francji i Irlandii
jan888
Islandczycy nie są głupi - doskonale widzą, że kraje, które wstąpiły do Unii są zakładnikami cynicznej, ześwirowanej polityki Niemiec, Francji, Holandii, etc. Kto wie co Unia odwaliłaby Islandii po jej członkostwie - może obłożyłaby ETSami (albo innymi daninami) energię geotermalną... każde wariactwo jest możliwe w neo-marksistowskiej UE.
j2oen
"Temat zamrożony" jak by było tak to nie był by "zamrożony". Do skutku referenda aż będzie komuna. bańkier i jego propaganda dla the billi
to_i_owo
Do '28?

To oni te referenda będą robić co 2 lata do skutku?
bawara54
Będą liczyć jak Giertych i jego poplecznicy głosy...Hahaha
bawara54
Będą liczyć głosy jak Giertych...A nuż się doliczą...Socjaldemokracja
wnr
nie chcą płacić ETSow od emisji z wulkanów

Powiązane: Unia Europejska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki