Po bardzo spokojnej sesji indeksy zanotowały symboliczny spadek
Od początku sesji było nudno, ale potwierdzało się to, że nie ma agresywnej podaży i w dowolnym momencie rynek może ruszyć do góry. Nawet przeceny w Eurolandzie nie robiły wrażenia. Mocno spadał Elektrim, nadal rosła Agora. Poza tym mięliśmy pseudo-pakietowe wymiany na Pekao, bardzo słaby Prokom (wejście nowych akcji w sierpniu?).Od 11.15 rynek zaczął się osuwać ciągle na małym obrocie – prowadził Elektrim i Prokom, ale słabły również inne spółki (przede wszystkim TPSA). Dno został osiągnięte o 13.00 w okolicach 1075 pkt. i zaczęła się stara zabawa we wspinanie się na niezbyt wielkich zleceniach, która przeszła w stabilizację i oczekiwanie na dane w USA. W tym okresie indeksy w Eurolandzie ulegały jedynie niewielkim zmianom. Tuż przed 14.00 indeks zaczął pełznąć do góry w nadziei, że chociaż jedne dane makro w tym tygodniu w USA okażą się być dobre. Ciekawe było to, że w Eurolandzie strach przed danymi był większy i indeksy zaczęły zniżkować. Dane były nieco słabsze od prognoz, ale niewiele zmieniły.
Szczególnym wydarzeniem była olbrzymia, prawie 300 tys. transakcja na Computerlandzie po 100 zł. a potem około 200 tys. po 102 zł. Podobno swój pakiet akcji sprzedał potrzebujący gotówki BRE. Po danych w USA indeksy w Eurolandzie zaczęły wzrastać – to już jest oczekiwanie na obniżkę stóp w USA. Nasz WIG-20 uparcie stał na 1080 pkt. i nawet zniżki na otwarciu w USA tego nie zmieniły. I tak już zostało do końca. Oczywiście na WIG-20 nic się nie zmieniło i nadal testujemy linię trendu spadkowego. Więcej dzisiaj przed 24.00 w „Subiektywnej ocenie sytuacji”.






























































