Polskie Sieci Elektroenergetyczne mają dzisiaj podpisać porozumienie w tej sprawie, które zostało ustalone z pozostałymi polskimi udziałowcami Polkomtela. Wielkość oferty zostanie ustalona bezpośrednio przed wejściem spółki na parkiet. Z dotychczasowych deklaracji wynika, że Orlen będzie chciał sprzedać wszystkie swoje udziały, KGHM jest skłonna pozbyć się tylko ich części. KGHM nie wyklucza, zaoferowania pakietu udziałowcom zagranicznym. Będą oni jednak musieli na swój pakiet poczekać jeszcze dwa lata.
Decyzja o sprzedaży łącznie co najmniej 20 proc. akcji operatora sieci komórkowej oznacza, że polscy udziałowcy będą musieli się pożegnać z premią za utraconą kontrolę nad spółką. Takie posunięcie jest wbrew radom analityków, którzy namawiali ich na transakcję z zainteresowanymi przejęciem kontroli inwestorami zagranicznymi, czyli Vodafone i TDC. Tu jednak powodem może być zbyt niska cena oferty zaproponowanej przez zagranicznych inwestorów. Giełda może dać porównywalne zyski, a przynajmniej nie będzie zarzutu, że udziałowcy zbyt tanio sprzedali operatora.
Analityk Michał Marczak z DI BRE uważa, że decyzja o wejściu na giełdę była podyktowana indywidualnymi interesami samych udziałowców.
„Orlen potrzebuje pieniędzy szybko, KGHM będzie potrzebował ich za dwa lata. Dziś wpływy ze sprzedaży Plusa musiałby oddać akcjonariuszom w postaci dywidendy, a dla KGHM ważniejsze jest zachowanie gotówki w spółce niż premia z kontrolę” – powiedział Marczak.
J.B.
































































