REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Płonie blok mieszkalny w Rumunii. Rosyjski dron "zboczył z kursu"?

2026-05-29 07:16, akt.2026-06-01 06:58
publikacja
2026-05-29 07:16
aktualizacja
2026-06-01 06:58
Dodaj Bankier.pl w Google

Rosyjski dron wleciał w rumuńską przestrzeń powietrzną i rozbił się na dachu bloku mieszkalnego w południowo-wschodnim mieście Gałacz, powodując pożar - poinformowało rumuńskie Ministerstwo Obrony w oświadczeniu wydanym w piątek.

Płonie blok mieszkalny w Rumunii. Rosyjski dron "zboczył z kursu"?
Płonie blok mieszkalny w Rumunii. Rosyjski dron "zboczył z kursu"?
fot. NGCHIYUI / / Shutterstock

Na miejscu zdarzenia pracują służby ratunkowe i policja.

Według wstępnych informacji dwie osoby zostały ranne. Ewakuowały się o własnych siłach. Rannym udzielono pomocy medycznej na miejscu.

Wcześniej ukraińskie siły powietrzne poinformowały o ataku grupy rosyjskich dronów w obwodzie odeskim w kierunku portu w mieście Reni. Monitoring zarejestrował około 16 Shahedów lecących w kierunku ukraińskiego miasta.

Odległość w linii prostej z Reni do Gałacza w Rumunii wynosi około 21 km.

Wakacje na giełdzie

Rumunia nie zgodzi się na przeniesienie na Rumunów wojny prowadzonej przez Rosję przeciw Ukrainie – oświadczył w piątek prezydent Nicusor Dan po upadku rosyjskiego drona na blok mieszkalny w Gałaczu na wschodzie kraju. Zapowiedział zwołanie posiedzenia Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

Ustępujący rumuński premier Ilie Bolojan, cytowany przez Reutersa, zapowiedział z kolei, że Rumunia w ciągu kilku godzin podpisze kontrakt, który zapewni jej obronę antydronową w ramach unijnego programu wzmacniania obronności SAFE.

„Rumunia jest członkiem NATO i w żadnym wypadku nie zgodzi się na przeniesienie napastniczej wojny Rosji przeciw Ukrainie na jej obywateli” – napisał Dan na Facebooku.

Dan podkreślił, że poprosił ministerstwo spraw zagranicznych o bezzwłoczne podjęcie działań dotyczących stosunków z Rosją „proporcjonalnie do tej bardzo poważnej sytuacji”. Dodał, że zwołał na godz. 11 (godz. 10 w Polsce) posiedzenie Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego, aby omówić konsekwencje najnowszego incydentu.

„Bezprecedensowy charakter tego wydarzenia wymaga zdecydowanej, skoordynowanej i proporcjonalnej odpowiedzi na poziomie narodowym, sojuszniczym i międzynarodowym” – podkreślił.

Z kolei rumuńska telewizja TVR poinformowała w piątek, powołując się na lokalne władze, że w okolicach miejscowości Basesti w okręgu Maramuresz w północno-zachodniej Rumunii znaleziono drona bez ładunku wybuchowego, teren został zabezpieczony.

Władze badają pochodzenie drona, który według doniesień ma rozpiętość skrzydeł około 3 metrów, oraz okoliczności, w jakich pojawił się na tym obszarze, dodała TVR.

W zeszłym miesiącu, podczas ostrzału terytorium Ukrainy, rosyjski dron naruszył rumuńską przestrzeń powietrzną. Dron rozbił się w rejonie Barriera Traian w Gałaczach. Ambasador Rosji w Bukareszcie został wezwany do rumuńskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych w związku z tym incydentem.

W lutym Rumunia wysłała myśliwce w powietrze, aby monitorować rosyjski atak na Ukrainę. Ukraińska obrona przeciwlotnicza zestrzeliła drona 100 metrów od rumuńskiej wioski Kilia Veche, położonej na przeciwległym brzegu Dunaju. 

Prezydent Rumunii: Najpoważniejszy incydent od początku wojny 

Upadek rosyjskiego drona na blok mieszkalny w Gałaczu na wschodzie Rumunii był jak dotąd najpoważniejszym incydentem na terytorium kraju od początku wojny Rosji przeciw Ukrainie – ocenił w piątek prezydent Rumunii Nicusor Dan w komunikacie na Facebooku.

„Zwołałem posiedzenie Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego na dzisiaj na godz. 11 (godz. 10 czasu polskiego), aby omówić konsekwencje tego najpoważniejszego incydentu, który dotknął rumuńskie terytorium od początku napastniczej wojny Federacji Rosyjskiej przeciw Ukrainie” – oznajmił prezydent.

Zapowiedział, że Rada zleci na tym posiedzeniu „proporcjonalne środki” wobec Federacji Rosyjskiej, która „ponosi pełną odpowiedzialność za ten incydent”.

Jak podkreśliła stacja BBC, powołując się na rumuńskie ministerstwo obrony, w ciągu ostatnich czterech lat fragmenty rosyjskich dronów spadały na terytorium Rumunii 47 razy, ale w wyniku piątkowego incydentu po raz pierwszy poszkodowani zostali obywatele Rumunii - dwie osoby doznały obrażeń.

Rumunia prosi o pomoc. Potrzebuje broni 

Rumunia poinformowała swych sojuszników oraz sekretarza generalnego NATO o sytuacji i domaga się podjęcia kroków w celu przyspieszenia przekazania Rumunii środków walki antydronowej” – dodało MSZ.

Resort zapewnił, że Rumunia podejmie wszelkie niezbędne kroki dyplomatyczne w odpowiedzi na „to poważne naruszenie praw międzynarodowych i jej przestrzeni powietrznej”.

Wcześniej ministerstwo obrony w Bukareszcie przekazało w oświadczeniu, że rosyjski dron wleciał w rumuńską przestrzeń powietrzną i rozbił się na dachu bloku mieszkalnego w Gałaczu przy granicy z Ukrainą, powodując pożar.

Rumuńska armia poderwała dwa myśliwce F-16 oraz śmigłowiec, ewakuowano mieszkańców. Na miejscu zdarzenia pracują służby ratunkowe i policja.

Także Łotwa potępiła zdarzenie z udziałem drona w Gałaczu. Prezydent Edgars Rinkeviczs na X wyraził „pełną solidarność z naszym sojusznikiem, Rumunią” oraz gotowość do odjęcia „działań w celu zapobieżenia takim naruszeniom” w przyszłości. Poszkodowanym życzył szybkiego powrotu do zdrowia.

NATO reaguje

NATO potępiło w piątek „nierozważne” postępowanie Rosji i zapowiedziało dalsze wzmacnianie obrony przeciw wszelkim zagrożeniom, w tym dronom, po upadku rosyjskiego bezzałogowca na 10-piętrowy budynek mieszkalny w mieście Gałacz na południowym wschodzie Rumunii.

„Potępiamy nierozważność Rosji. NATO będzie nadal wzmacniać obronę przeciw wszystkim zagrożeniom, w tym dronom” – napisała rzeczniczka NATO Allison Hart na platformie X.

Wcześniej MSZ Rumunii napisało w oświadczeniu, że „domaga się podjęcia kroków w celu przyśpieszenia przekazania Rumunii środków walki z dronami” po upadku rosyjskiego drona na wieżowiec w Gałaczu, w wyniku czego dwie osoby zostały lekko ranne.

„Ten incydent stanowi poważną i nieodpowiedzialną eskalację sytuacji ze strony Federacji Rosyjskiej” – napisał resort w oświadczeniu.

Sekretarz generalny NATO Mark Rutte poinformował w piątek, że rozmawiał z prezydentem Rumunii Nicusorem Danem po incydencie z rosyjskim dronem, który uderzył w budynek mieszkalny w tym kraju. Lekkomyślne działania Rosji stanowią zagrożenie dla nas wszystkich - podkreślił szef Sojuszu.

Rutte powiadomił na portalu X, że zapewnił Dana o „absolutnej solidarności NATO z Rumunią”, w tym z osobami rannymi w wyniku tego zdarzenia. Podkreślił również, że Sojusz jest gotowy „bronić każdego cala terytorium NATO”.

„Lekkomyślne działania Rosji stanowią zagrożenie dla nas wszystkich. Rosja nadal atakuje ludność cywilną i infrastrukturę cywilną na całej Ukrainie. Miniona noc po raz kolejny pokazała, że konsekwencje jej nielegalnej wojny napastniczej nie zatrzymują się na granicy” - napisał Rutte.

Szef NATO zapowiedział dalsze wzmacnianie zdolności odstraszania i obrony przed zagrożeniami, w tym atakami z użyciem dronów.

Von del Leyen: Kolejna granica została przekroczona 

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen oceniła w piątek, że wtargnięcie rosyjskiego drona w przestrzeń powietrzną nad gęsto zaludnionym obszarem Rumunii jest „przekroczeniem kolejnej granicy”. Dodała, że przygotowywany jest 21. pakiet sankcji wobec Rosji.

„Rosyjski dron uderzył w gęsto zaludniony obszar w Rumunii, raniąc cywilów” - napisała von der Leyen na platformach społecznościowych. Podkreśliła, że doszło do tego na terytorium UE.

„Rosyjska wojna napastnicza (przeciw Ukrainie - PAP) przekroczyła kolejną granicę” - zaznaczyła.

Naruszenie rumuńskiej przestrzeni powietrznej potępił także przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa. „Eskalacja rosyjskich działań na terytorium UE jest lekkomyślna i nieodpowiedzialna” - podkreślił.

„UE jest zjednoczona w zwiększaniu presji na Rosję poprzez sankcje i wzmacnianie zdolności obronnych, w szczególności wzdłuż naszej wschodniej granicy” - dodał Costa.

Z szefową rumuńskiego MSZ Oaną Toiu rozmawiała w piątek szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas. Po rozmowie Kallas oświadczyła, że nie można pozwolić Moskwie na bezkarne naruszanie europejskiej przestrzeni powietrznej. „Rosja już dawno przestała szanować granice” - podkreśliła.

Szefowa unijnej dyplomacji przypomniała, że ministrowie spraw zagranicznych państw UE zapowiedzieli w czwartek podczas spotkania na Cyprze zwiększenie presji na Rosję, przekazanie większej pomocy Ukrainie i dalsze inwestycje w gotowość obronną Europy.

Szefowa KE wyraziła solidarność z Rumunią i jej mieszkańcami. „W miarę wzmacniania naszego bezpieczeństwa i (zdolności) odstraszania, zwłaszcza na naszej wschodniej granicy, będziemy kontynuować nasilanie presji na Rosję” - zapewniła.

Jak dodała, Komisja przygotowuje 21. pakiet unijnych sankcji wobec Rosji.

Mołdawia: Rosja stanowi zagrożenie dla wszystkich 

Prezydentka Mołdawii Maia Sandu potępiła w piątek incydent z udziałem rosyjskiego drona, który rozbił się na dachu bloku mieszkalnego w sąsiedniej Rumunii, raniąc dwie osoby. Podkreśliła, że Rosja stwarza zagrożenie „dla wszystkich” i należy ją powstrzymać.

„Zdecydowanie potępiam rosyjskie drony atakujące Rumunów w ich własnych domach. To poważna sprawa. Republika Mołdawii w pełni solidaryzuje się z Rumunią i życzy szybkiego powrotu do zdrowia rannym w Gałaczu. Rosja stanowi zagrożenie dla wszystkich i należy ją powstrzymać” – napisała Sandu na portalu X.

Minister spraw zagranicznych Mołdawii Mihai Popsoi również potępił uderzenie rosyjskiego drona. Podkreślił, że wojna Rosji w Ukrainie zagraża bezpieczeństwu innych państw oraz niewinnym ludziom. „Ta wojna musi się skończyć” - dodał na X.

Magyar: jedność Europy i NATO ważniejsza niż kiedykolwiek

Rosyjski atak dronów po raz kolejny pokazuje, że jedność Europy i NATO jest ważniejsza niż kiedykolwiek - napisał w piątek na Facebooku premier Węgier Peter Magyar, komentując rosyjski atak na Rumunię.

„Wczorajszy rosyjski atak dronów po raz kolejny pokazuje, że jedność Europy i NATO jest ważniejsza niż kiedykolwiek. W mieście Gałacz w Rumunii dwie osoby zostały ranne w wyniku eksplozji, gdy rosyjski dron uderzył w blok mieszkalny” - napisał szef węgierskiego rządu.

„Węgry stanowczo potępiają wszelkie ataki, które zagrażają ludności cywilnej i prowadzą do naruszenia terytorium i przestrzeni powietrznej suwerennego państwa członkowskiego UE i NATO. Wyrażamy solidarność z Rumunią. Życzymy rannym szybkiego powrotu do zdrowia i popieramy pełne śledztwo w tej sprawie” - dodał Magyar.

Oświadczenie o podobnej treści opublikowała także węgierska ministra spraw zagranicznych Anita Orban.

Stubb: To jest nie do przyjęcia 

Prezydent Finlandii Alexander Stubb potępił w piątek incydent z udziałem rosyjskiego drona, który uderzył w budynek mieszkalny w Rumunii. W ocenie Stubba Rosja przekroczyła kolejną granicę w swojej wojnie przeciwko Ukrainie. Dodał, że sytuacja jest omawiana w ramach NATO.

Prezydent Finlandii zapewnił na platformie społecznościowej X o wsparciu Helsinek dla Bukaresztu.

Prezydent Estonii Alar Karis także potępił uderzenie rosyjskiego drona na terytorium Rumunii i wyraził solidarność z tym krajem. „Eskalacja brutalnej wojny przez Rosję jest nie do przyjęcia” – podkreślił na portalu X.

Dwa dni wcześniej, w środę, Stubb skomentował doniesienia brytyjskiego dziennika „The Telegraph”, według którego Rosja świadomie przekierowuje ukraińskie drony, wycelowane w obiekty na terenie Rosji, w przestrzeń powietrzną państw bałtyckich i Finlandii. Prezydent Finlandii powiedział wówczas, że nie uważa, by te doniesienia mediów były zbyt wiarygodne. Dodał, że „Rosja jest teraz wystarczająco zajęta obroną własnego (terytorium) przed atakami ukraińskich dronów”.

Ukraina: Stoimy ramię w ramię z Rumunią 

Ukraina stoi ramię w ramię z Rumunią i jest gotowa do współpracy na rzecz ochrony przed zagrożeniami - zadeklarował w piątek szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha w odniesieniu do incydentu z udziałem rosyjskiego drona, który rozbił się na dachu bloku mieszkalnego w sąsiedniej Rumunii, raniąc dwie osoby.

„Niedawne wtargnięcie rosyjskiego drona w przestrzeń powietrzną Rumunii oraz jego eksplozja na zamieszkanym obszarze miasta Gałacz po raz kolejny dowiodły, że rosyjska agresja stanowi realne zagrożenie dla regionu Morza Czarnego i całej Europy” - napisał Sybiha na platformie X.

Według szefa MSZ wzmocnienie wsparcia dla Ukrainy oraz zwiększenie presji na agresora, w tym poprzez zaostrzenie sankcji, mają kluczowe znaczenie dla przywrócenia pokoju i bezpieczeństwa w regionie.

„Wzmacnianie ukraińskiej obrony przeciwlotniczej jest również zadaniem strategicznym – służy nie tylko ochronie naszego kraju, lecz także ograniczeniu zagrożeń dla naszych sąsiadów” - oznajmił Sybiha.

Prezydent: Bez wątpienia dron pochodził z Rosji

Dron, który w piątek uderzył w budynek mieszkalny w rumuńskim mieście Gałacz niedaleko granicy z Ukrainą, „bez wątpienia” pochodził z Rosji - oznajmił w niedzielę prezydent Rumunii Nicusor Dan w mediach społecznościowych.

Putin zasugerował, że mógł to być ukraiński dron.

Rumuńscy eksperci zbadali obiekt i porównali go z kilkoma rosyjskimi dronami, które rozbiły się na terytorium Rumunii w ciągu ostatnich dwóch lat - napisał Nicusor Dan na Facebooku. We wszystkich przypadkach były to drony typu Geran-2.

W najnowszym przypadku, na szczątkach bezzałogowca znaleziono również tę samą nazwę, zapisaną cyrylicą. Wszystkie były wykonane z tego samego materiału i napędzane tym samym paliwem. Dlatego Rosja - jak podkreślił prezydent Rumunii - ponosi „wyłączną odpowiedzialność” za ten incydent.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski napisał na platformie X, że „fakty są najlepszym antidotum na kłamstwa Putina i dowodzą, że manipulacje Rosji nie będą akceptowane”.

(PAP)

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (21)

dodaj komentarz
pogo0
Moim zdaniem to sygnał, że trzeba zamknąć przestrzeń powietrzną na Ukrainą na 100 km od granic z NATO... i powiększać ten obszar przy każdym naruszeniu.
nierzad
taki on ruski jak ja żydowski
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
mekm
ty nowy eobywatel Polski z ukrainy ? dudu ci to dał ?
eobywatel odpowiada mekm
chciałbyś...
sterl
Rosja nie prowadzi wojny z Ukrainą tylko wspiera Ukraińców pochodzenia rosyjskiego w walce banderowcami?, którzy chcieli ich wyrzucić z Ukrainy, pozbawić wszelkich praw i majątków ( zresztą Polaków, Żydów, Cyganów, Węgrów itd też) , wielu przy tym zginęło, a wszystko prawie jak Polaków w 1943 i 1945 roku..
polonu
przyjdzie i na to czas , jest placówka dyplomatyczna w Kijowie zostanie przeniesiona w całości wraz z budynkiem do Warszawy powietrzem .
romulus6
Czekamy kiedy u nas . Dziwię się że ruscy jeszcze tego nie spróbowali. To jest wbrew logice. Wiadomo że nie odpowiemy bo nam USA nie pozwoli.
harrytracz
A tymczasem Polska jest przygotowana na taką ewentualność:
Mamy poradnik bezpieczeństwa i apke do lokalizacji schronów (ostatnio się zwiesiła gdy z ciekawości chciałem uruchomić ).
Ludność cywilną jest również doskonale przeszkolona: co robić, gdzie się schronić, dokąd się udać itd.
electronicbodymusic242
Incydent z rosyjskim dronem, który uderzył w blok mieszkalny w Rumunii, to poważne naruszenie bezpieczeństwa państwa NATO. Zgodnie z art. 4 Rumunia powinna zwołać konsultacje sojusznicze i przedstawić sprawę jako realne zagrożenie integralności terytorialnej. To jeszcze nie musi być art. 5, ale takie sytuacje wymagają wspólnej reakcji Incydent z rosyjskim dronem, który uderzył w blok mieszkalny w Rumunii, to poważne naruszenie bezpieczeństwa państwa NATO. Zgodnie z art. 4 Rumunia powinna zwołać konsultacje sojusznicze i przedstawić sprawę jako realne zagrożenie integralności terytorialnej. To jeszcze nie musi być art. 5, ale takie sytuacje wymagają wspólnej reakcji i wzmocnienia obrony powietrznej na wschodniej flance.
A patrząc na to, jak często rosyjskie drony „przypadkowo” wlatują w terytorium NATO, można odnieść wrażenie, że Moskwa chyba bardzo chce sprawdzić, jak wygląda konfrontacja z całym Sojuszem. Śmiały eksperyment, biorąc pod uwagę, że to nie Ukraina, tylko 31 państw naraz.

Powiązane: Rumunia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki