REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

HOLANDIAPłonący statek z tysiącami "elektryków" został odholowany w bezpieczne miejsce

2023-07-31 15:49
publikacja
2023-07-31 15:49
Dodaj Bankier.pl w Google

Statek Fremantle Highway został pomyślnie odholowany na miejsce tymczasowej lokalizacji - informuje w poniedziałek holenderska rządowa agencja gospodarki wodnej Rijkswaterstaat. Jednocześnie ze szpitali wypisano większość z hospitalizowanych wcześniej 22 członków załogi frachtowca.

Płonący statek z tysiącami "elektryków" został odholowany w bezpieczne miejsce
Płonący statek z tysiącami "elektryków" został odholowany w bezpieczne miejsce
/  Abaca Press

Statek, który przewoził prawie 4 tys. samochodów i od ubiegłego wtorku płonie u wybrzeży Niderlandów, znajduje się obecnie 16 km na północ od wyspy Ameland - podaje w poniedziałek Rijkswaterstaat. „Holowanie przebiegło bez żadnych problemów i frachtowiec znajduje się w bezpiecznej odległości od innych jednostek” - przekazał mediom rzecznik agencji.

Intensywny ogień oraz gęsty dym uniemożliwiały wcześniej służbom ratunkowym wejście na pokład jednostki i zainstalowanie stabilnego połączenia z holownikiem. Ostatecznie udało się to w piątek i w niedzielę po południu rozpoczęto odholowywanie statku w bezpieczne miejsce. Operacja zakończyła się sukcesem w poniedziałek.

Ostateczne miejsce postoju statku nie zostało jeszcze ustalone. Według Rijkswaterstaat, to gdzie ostatecznie on trafi, zależy od „dostępnego portu z odpowiednimi udogodnieniami, przewidywanych warunków pogodowych i sytuacji na pokładzie”.

Dobre wieści przekazał w poniedziałek agencji prasowej ANP właściciel statku, japońska firma Shoei Kisen Kaisha. Okazuje się, że ze szpitala wyszła już większość rannych członków załogi. W trakcie ewakuacji z frachtowca w nocy z wtorku na środę ranni zostali niemal wszyscy członkowie załogi; jedna osoba zmarła.

Wakacje na giełdzie

Jak podają niderlandzkie media, powołując się na straż przybrzeżna, jednostka ciągle płonie, ale ogień jest „znacznie mniejszy” a dym mniej intensywny.

Z Amsterdamu Andrzej Pawluszek 

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (16)

dodaj komentarz
msp
Gdzie organizacje Eko (pato) logiczne się pytam!

Firma ubezpieczeniowa Allianz informowata w zestym miesiacu, ze pozary na statkach sa postrzegane jako jeden z najwiekszych problemów bezpieczenstwa w branzy zeglugowej. Jak podaje dziennik "De Telegraaf" w zesztym roku z tego powodu zatoneto osiem statków, zgtoszono
Gdzie organizacje Eko (pato) logiczne się pytam!

Firma ubezpieczeniowa Allianz informowata w zestym miesiacu, ze pozary na statkach sa postrzegane jako jeden z najwiekszych problemów bezpieczenstwa w branzy zeglugowej. Jak podaje dziennik "De Telegraaf" w zesztym roku z tego powodu zatoneto osiem statków, zgtoszono tez pond dwiescie incydentow zwiazanych z pozarami, najwiece od dziesieciu lat.
Gazeta dodaje, ze wynika to po czesci ze wrostu transport maszyn i przedmiotów z akumulatorami, w tym samochodów elektrycznych.!!!!
dolar36
z ostatniej chwili naliczono już ponad 100tysięcy elektryków na tym promie... to nie koniec liczenie trwa dalej
vacarius
Od 100 lat ludzkość nie wymyśliła tak naprawdę lepszych baterii a auta elektryczne robią. To bez sensu. Aby przejechać byle 1000km to trzeba kilka razy ładować po pół godziny. Przyszłością są pojazdy na wodór a nie elektryki tylko ze te drożej wychodzą bo produkcja wodoru droga. Ale gdyby tak wodór robił mi się z nadmiaru prądu mojej Od 100 lat ludzkość nie wymyśliła tak naprawdę lepszych baterii a auta elektryczne robią. To bez sensu. Aby przejechać byle 1000km to trzeba kilka razy ładować po pół godziny. Przyszłością są pojazdy na wodór a nie elektryki tylko ze te drożej wychodzą bo produkcja wodoru droga. Ale gdyby tak wodór robił mi się z nadmiaru prądu mojej własnej fotowoltaiki zamiast to oddawać za bezcen do sieci. To chyba by się opłaciło?
xqwztsa
Samochody na wodór to SĄ ELEKTRYKI, gamoniu. Źródło prądu masz inne.
sajetan
"100 lat ludzkość nie wymyśliła lepszych baterii" - to rozumiem że kolega w smartfonie czy innym laptopie nadal używa akumulatory kwasowo-ołowiowe ? Tak circa pół kilo cegły do zasilania przeciętnego smartfona ?
sajetan
1 kg wodoru pozwala na przejechanie ok 100 km pojazdem wielkości Toyoty Mirai. Wyprodukowanie 1 kg wodoru to zużycie około 55 kWh energii elektrycznej. Jeśli masz na dachu typową instalację PV czyli o mocy około 5kWp to rocznie produkujesz około 5MWh co starczy na wyprodukowanie 100 kg wodoru i przejechanie około 10 000 km. Dla porównania 1 kg wodoru pozwala na przejechanie ok 100 km pojazdem wielkości Toyoty Mirai. Wyprodukowanie 1 kg wodoru to zużycie około 55 kWh energii elektrycznej. Jeśli masz na dachu typową instalację PV czyli o mocy około 5kWp to rocznie produkujesz około 5MWh co starczy na wyprodukowanie 100 kg wodoru i przejechanie około 10 000 km. Dla porównania 5 MWh energii elektrycznej starcza samochodowi akumulatorowemu na przejechanie 25 000 km. Problemem samochodów wodorowych jest niska sprawność ogniw, problem z filtracją powietrza pompowanego na ogniwa paliwowe (źródło tlenu), trwałością ogniw (Toyota jakoś nie bardzo chce się pochwalić tym parametrem). Do tego zbiorniki na wodór w pojazdach - co roku rewizja zewnętrzna i próba szczelności, a co 10 lat rewizja wewnętrzna i próba ciśnieniowa.
adam.1983 odpowiada xqwztsa
A lokomotywa spalinowa to też elektryk ? samochód elektryczny to ten co ma akumulatory a wodorowy można zaklasyfikować bardziej jako na paliwo płynne bo w takowym jest dostarczana energia. Sam wodór też można wykorzystać do ogniwa jak i spalać jak w samochodzie jak LPG tylko wystarczy odpowiednio silnik A lokomotywa spalinowa to też elektryk ? samochód elektryczny to ten co ma akumulatory a wodorowy można zaklasyfikować bardziej jako na paliwo płynne bo w takowym jest dostarczana energia. Sam wodór też można wykorzystać do ogniwa jak i spalać jak w samochodzie jak LPG tylko wystarczy odpowiednio silnik dostosować.
xqwztsa odpowiada adam.1983
Tak jest. Lokomotywa na silnikach spalinowych nie dałaby rady i musi mieć przekładnię elektryczną, więc oczywiście, że to elektryk. Dlatego nie ma też skrzyni biegów w lokomotywach. Gdyby było jak piszesz i liczyło się "paliwo z którego pochodzi energia", to elektryk na akumulatory jeżdżący w Polsce byłby na węgiel, bo Tak jest. Lokomotywa na silnikach spalinowych nie dałaby rady i musi mieć przekładnię elektryczną, więc oczywiście, że to elektryk. Dlatego nie ma też skrzyni biegów w lokomotywach. Gdyby było jak piszesz i liczyło się "paliwo z którego pochodzi energia", to elektryk na akumulatory jeżdżący w Polsce byłby na węgiel, bo z tego głównie jest u nas energia. Telewizor też masz na węgiel? To sobie go węglem odpal!
adam.1983 odpowiada xqwztsa
To ciekawe czemu nazywa się lokomotywa spalinowa.
Fanatyk elektrozamordyzmu zawsze znajdzie teorię do podparcia swojej ideologii.
adam.1983 odpowiada xqwztsa
Czyli w myśl twojej teorii jak przerobię sobie samochód wstawiając do niego agregat prądotwórczy na diesla który będzie zasilał silnik elektryczny napędzający ten samochód to będę miał samochód elektryczny ? Myślisz że uzyskam wtedy odpowiednia homologację i będę mógł wjechać czymś takim do strefy czystego transportu ? :P

Powiązane: O tym mówią ludzie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki