

Po dwóch potężnych wybuchach w zakładach chemicznych w Litvinovie na północy Czech, sytuacja jest już opanowana. Tak informuje w specjalnym komunikacie PKN Orlen, który jest większościowym udziałowcem koncernu Unipetrol, do którego należy firma w Litvinovie.
Z nieustalonych na razie przyczyn w czwartek doszło do awarii na instalacji etylenu w zakładach chemicznych Chempark Zaluži w Litvinowie w Czechach, które należą do Unipetrolu z grupy PKN Orlen. W wyniku awarii wybuchł pożar. Trwa jego dogaszanie.
Jak poinformowało PAP biuro prasowe PKN Orlen, zgodnie z informacjami Unipetrolu w związku z pożarem nie ma osób poszkodowanych. Trwa ustalanie przyczyn awarii.
Z powodu pożaru podjęta została decyzja o prewencyjnej ewakuacji pracowników innych instalacji w zakładach chemicznych Chempark Zaluži. Obecnie sytuacja jest opanowana. Na miejscu trwa akcja jednostek straży pożarnej, które zajmują się dogaszaniem pożaru - podało biuro prasowe PKN Orlen.
Zarówno straż pożarna, jak i lokalne władze zapewniają, że nie ma zagrożenia skażeniem środowiska. Jednak ze względu na gesty dym okolicznym mieszkańcom zaleca się nieotwieranie okien i pozostawanie w domach.
#Litvínov před zhruba půl hodinou došlo k vznícení hořlavého plynu v Chemických závodech pic.twitter.com/yzQA18DFfn
— Jan Mittelbach (@OKalimero) sierpień 13, 2015
Do wybuchów doszło około 8.30 rano. Ich przyczyną była prawdopodobnie usterka w systemie chłodzenia.
Jak powiedział Polskiemu Radiu rzecznik prasowy Unipetrolu Mikulasz Duda, trwa akcja ratownicza. Ewakuowano część pracowników. Nie ma informacji o poszkodowanych. Zdementowano wcześniejsze doniesienia o poszukiwaniu laborantki, która miała zaginąć w wyniku wybuchu
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Tomasz Jędruchów/Praga/blesk.cz/md/dabr/PAP





























































