REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Planet Labs przestało publikować zdjęcia z wojny. W tle amerykańskie rakiety i śmierć cywilów

2026-04-17 13:43
publikacja
2026-04-17 13:43
Dodaj Bankier.pl w Google

Pod presją rządu USA ukrywane są zdjęcia satelitarne firmy Planet Labs, z których korzystali wojskowi i media podczas konfliktów zbrojnych - pisze w piątek „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Dziennikarze śledczy mają jednak inne opcje, np. unijny program obserwacji i monitorowania Ziemi Copernicus.

Planet Labs przestało publikować zdjęcia z wojny. W tle amerykańskie rakiety i śmierć cywilów
Planet Labs przestało publikować zdjęcia z wojny. W tle amerykańskie rakiety i śmierć cywilów
/ Planet Labs

Od 9 marca „pod naciskiem rządu USA”, któremu „nie spodobały mu się obrazy zbombardowanej szkoły dla dziewcząt w Minabie”, zdjęcia z wojny w Iranie nie są publikowane - podaje niemiecki dziennik. Firma poinformowała klientów o dobrowolnym zastosowaniu się do prośby rządu USA o „wstrzymanie (publikacji - PAP) materiałów wizualnych z wyznaczonego obszaru”.

28 lutego, w pierwszym dniu ataków USA i Izraela na Iran, w szkole w irańskim mieście Minab zginęło 156 cywilów, w tym 120 dzieci. Eksperci ustalili, że do ataku użyto amerykańskiej rakiety Tomahawk. Kluczową rolę w dochodzeniu odegrał brytyjski portal śledczy Bellingcat, którego analitycy korzystali z danych Planet Labs.

Firma powstała w Kalifornii w 2010 roku z inicjatywy byłych pracowników NASA. Zdjęcia Planet Labs były wykorzystywane m.in. podczas gromadzenia materiału dowodowego na zbrodnie rosyjskiego wojska w podkijowskiej Buczy oraz zbrodni sił Izraela w Strefie Gazy.

„Obecnie w kosmosie działa około 200 minisatelitów. Są mniejsze niż lodówka turystyczna i ważą zaledwie kilka kilogramów” - podaje „FT”. Po wyniesieniu w przestrzeń kosmiczną przez rosyjskie i amerykańskie rakiety przesyłają one obrazy z niskiej orbity okołoziemskiej.

Wakacje na giełdzie

Jake Godin z Bellingcat przyznał w rozmowie z „FAZ”, że cenzura dotycząca Planet Labs utrudnia pracę. Obecnie analitycy portalu są „zmuszeni korzystać z innych źródeł danych”, m.in. unijnego programu obserwacji i monitorowania Ziemi Copernicus czy Google Earth - podaje „FAZ”. Często są one jednak mniej szczegółowe i rzadziej aktualizowane od danych oferowanych przez Planet Labs.

Godin przekonuje jednak, że Bellingcat „jest przyzwyczajony do obchodzenia przeszkód”. Jako dowód podaje, że przy użyciu danych z satelity Sentinel-2 programu Copernicus niedawno udało mu się udokumentować zniszczenie przez izraelską armię wiosek w Libanie.

Z Berlina Mateusz Obremski (PAP)

mobr/ akl/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
miketheripper
zaczęli od rybaków teraz doszli do uczniów.
trollmaster2
"Zdjęcia Planet Labs były wykorzystywane m.in. podczas gromadzenia materiału dowodowego na zbrodnie rosyjskiego wojska w podkijowskiej Buczy oraz zbrodni sił Izraela w Strefie Gazy."

hej bankster, awarię macie czy cen zor poszedł na obiad? :D
mekm
cenzura w Bankierze szaleje już ukryli dwa moje posty czyli potwierdzili ich prawdziwość !

Powiązane: Kosmos: przemysł, loty, badania

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki