REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Płacą za głosy nawet 100 euro. Szokujące kulisy wyborów w Bułgarii

2026-04-16 19:06
publikacja
2026-04-16 19:06
Dodaj Bankier.pl w Google

Ministerstwo spraw wewnętrznych Bułgarii odnotowuje intensywne kupowanie głosów przed niedzielnymi wyborami parlamentarnymi. Zatrzymano już w związku z tym procederem ponad 500 osób - poinformował resort.

Płacą za głosy nawet 100 euro. Szokujące kulisy wyborów w Bułgarii
Płacą za głosy nawet 100 euro. Szokujące kulisy wyborów w Bułgarii
fot. Stoyan Nenov / / Reuters

„Nie ma większego niebezpieczeństwa dla danego państwa i społeczeństwa niż handel demokracją” – oświadczył w czwartek na spotkaniu z dziennikarzami tymczasowy premier Andrej Giurow.

Na konferencji prasowej na początku tygodnia szef służb operacyjnych MSW Georgi Kandew poinformował, że policja skonfiskowała ponad 1 mln euro w gotówce u osób związanych z handlem głosami. Według policji cena jednego głosu wynosi od 50 do 100 euro.

Eksperci twierdzą, że sądząc po sytuacji z poprzednich lat, przoduje w kupowaniu głosów partia DPS-Nowy Początek oligarchy Deliana Peewskiego, która działa w regionach z dużą mniejszością turecką jak Kyrdżali.

Tymczasowy premier Giurow poinformował, że MSW odnotowało liczne próby kupowania głosów podrobionymi banknotami. W połowie marca zatrzymano samochód z 1 mln fałszywych euro, wyprodukowanych w Rumunii.

Policja najczęściej ujawnia kupowanie głosów w sklepach, w których zaopatrują się najubożsi Bułgarzy i którym umarzane jest za sprzedany głos zadłużenie. Głosy kupuje się również poprzez przelewy na karty płatnicze.

Wakacje na giełdzie

Handel głosami nie jest nowym zjawiskiem w Bułgarii, lecz - według MSW - obecnie skala procederu jest pięciokrotnie większa w porównaniu z poprzednimi wyborami w 2024 r.

MSW uruchomiło specjalne telefony i adresy mailowe, gdzie można zgłaszać handel głosami. Zdaniem resortu w proceder są zamieszani liczni przedstawiciele władz lokalnych.

Bułgarzy zagłosują w niedzielę w wyborach parlamentarnych, ósmych w ciągu ostatnich pięciu lat. O mandaty w 240-osobowym, jednoizbowym Zgromadzeniu Narodowym będą ubiegać się kandydaci z 14 partii i 10 koalicji. Najnowsze sondaże pokazują, że koalicja Postępowa Bułgaria byłego prezydenta Rumena Radewa prowadzi z poparciem na poziomie około 30 proc. Na drugim miejscu plasuje się centroprawicowa partia GERB byłego premiera Bojko Borisowa z ok. 20 proc., a na trzecim – centrowa formacja Kontynuujemy Zmiany–Demokratyczna Bułgaria z wynikiem ok. 10 proc.

Ewgenia Manołowa (PAP)

man/ ap/ mal/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
tomitomi
K E zapłaciła za ''głosy'' przyznając należne siano : Rumunii , Mołdawii , Polsce , Węgrom ,

coś nie tak ??
bha
Cóż.... Widać dobrze im od lat na Górze, więc kombinują jak jak się tylko da i uda co zrobić by szybko nie rozstać się z ciepłymi, Intratnymi i dochodowi fotelami i Stołkami. Niestety
pit55
A kto płaci ? Ursula ? Tak mi się to kojarzy z wyborami w Rumuni. EU ingerowała a jak wygrał ten co nie miał wygrać to unieważnili wybory bo była ingerencja. I do skutku a wygrają Nasi - Trzeba im przesłać spec. od liczenia głosów konia pata taj i będzie ok.
hylobiusnews
To tak jak w Rosji, na Ukrainie czy w USA.
tomitomi
''' „Nie ma większego niebezpieczeństwa dla danego państwa i społeczeństwa niż handel demokracją” – oświadczył w czwartek na spotkaniu z dziennikarzami tymczasowy premier Andrej Giurow. ''' - cytat

a co robi KE ?? - przecież oni z tego żyją ! ! !

hipokryci do kwadratu .

Powiązane: Bułgaria

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki