REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Płaca minimalna w UE. Rusza druga faza konsultacji

2020-06-03 14:18
publikacja
2020-06-03 14:18

KE rozpoczęła w środę drugą fazę konsultacji ze związkami zawodowymi i organizacjami pracodawców ws. płacy minimalnej, którą mieliby zostać objęci wszyscy pracownicy w UE. W ciągu kilku miesięcy zapadnie decyzja, czy w tej sprawie będą rekomendacje, czy dyrektywa.

fot. Wojciech Kryński / / FORUM

Temat ten był dyskutowany na środowym posiedzeniu kolegium komisarzy UE. Na przełomie stycznia i lutego Komisja przeprowadziła pierwszy etap konsultacji, jednak cieszył się on ograniczonym zainteresowaniem. Uwagi zgłosiło 23 partnerów społecznych z całej UE.

"Na podstawie otrzymanych odpowiedzi KE zdecydowała, że wymagane jest podjęcie działania na poziomie europejskim" - powiedział na środowej konferencji prasowej w Brukseli rzecznik KE Eric Mamer.

Temat płacy minimalnej pojawił się jeszcze w poprzedniej Komisji, którą kierował Jean-Claude Juncker, jednak sprawa nie wyszła poza dyskusje. Nowa przewodnicząca KE Ursula von der Leyen przejęła ten pomysł i wzięła go na sztandary starając się w ubiegłym roku o poparcie swojej kandydatury w Parlamencie Europejskim.

Ostatnie wydarzenia związane z kryzysem wywołanym przez pandemię koronawirusa - słychać w Brukseli - jeszcze bardziej zwiększyły potrzebę działań UE, by ograniczyć rosnące nierówności płac i ubóstwo pracujących.

Wakacje na giełdzie

Komisja zastrzega, że jej celem nie jest ustanowienie jednolitej europejskiej płacy minimalnej, co, biorąc pod uwagę różnice w rozwoju poszczególnych państw i zarobki w nich, byłoby trudne. Nie chodzi też o zharmonizowanie systemów ustalania takiej płacy.

W dokumencie, który jest podstawą drugiego etapu konsultacji, określono możliwe warianty działania UE, by zapewnić, aby płace minimalne były ustalane na odpowiednich poziomach i chroniły wszystkich pracowników. Na razie nie ma jeszcze rozstrzygnięć, ale z zapowiedzi KE wynika, że chce ona postawić na dobrze funkcjonujący system negocjacji zbiorowych dotyczący ustalania płac.

W Polsce o wysokości płacy minimalnej dyskutuje się w ramach komisji trójstronnej z udziałem przedstawicieli rządu, związków zawodowych i pracodawców. W niektórych krajach członkowskich płace ustala się jednak nie dla całej gospodarki, ale sektorowo, podczas gdy w innych w ogóle nie ma takich rozwiązań.

Dlatego urzędnicy z Brukseli wskazują, że krajowe ramy prawne powinny umożliwiać ustanowienie i regularne aktualizowanie ustawowej płacy minimalnej według jasnych i stabilnych kryteriów. Plan KE zakłada też, że partnerzy społeczni będą mieli rzeczywisty udział w procesie ustalania takiej płacy, a różnice w jej poziomach i odstępstwa będą wyeliminowane lub ograniczone.

"Co szósty pracownik w UE zalicza się do nisko uposażonych, a większość z nich stanowią kobiety. To te osoby podtrzymywały nasze społeczeństwa i gospodarki, kiedy wszystko inne musiało się zatrzymać. Paradoksalnie jednak to właśnie w tych pracowników kryzys uderzy najmocniej. Działania na rzecz inicjatywy w sprawie płac minimalnych w UE to istotny element naszej strategii odbudowy. Każdy zasługuje na godziwy poziom życia" - podkreślił w oświadczeniu unijny komisarz do spraw miejsc pracy i praw socjalnych Nicolas Schmit.

Po konsultacjach, które będą prowadzone do 4 września, Komisja ma rozstrzygnąć, za pomocą jakich środków chce zająć się tym tematem. Rozważana jest dyrektywa, którą wdrożyć musiałyby wszystkie państwa członkowskie, albo zalecenie przyjmowane przez Radę UE. Bruksela zapewnia, że niezależnie od tego, na co się zdecyduje, jej propozycja będzie odzwierciedlała krajowe uwarunkowania, układy zbiorowe lub przepisy prawne.

Z Brukseli Krzysztof Strzępka (PAP)

stk/ akl/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Blik na rozdrożu, a prezes przenosi się do Allegro. Co dalej ze spółką?
Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
mick63
Na miejscu etatowców nie otwierałbym jeszcze szampan bo z tego co gdzieś czytałem europejska płaca minimalna nie będzie odgórnie narzucona w takiej samej kwocie dla wszystkich państw członkowskich ale procentowo w zależności od średniej płacy danego kraju. więc nie będzie tak jak wam się wydaje że najniższa w Polsce będzie tyle samo Na miejscu etatowców nie otwierałbym jeszcze szampan bo z tego co gdzieś czytałem europejska płaca minimalna nie będzie odgórnie narzucona w takiej samej kwocie dla wszystkich państw członkowskich ale procentowo w zależności od średniej płacy danego kraju. więc nie będzie tak jak wam się wydaje że najniższa w Polsce będzie tyle samo w przeliczeniu na euro co w Niemczech lub we Francji. Jeżeli nawet tak by się stało to ceny poszybują w kosmos więc siła nabywcza pieniądza pozostanie bez zmian. Myślicie że dlaczego zachodnie koncerny lokują swoje fabryki w Polsce, bo kochają polaków i chcą im zrobić dobrze?! Szukają oszczędności w postaci kosztów pracy, jeżeli mieliby płacić tyle samo co u siebie to jaki jest sens tego typu fabryk. Zamykanie i zwolnienia.

Po drugie może i rodziny pracodawców przez pokolenia będą się dorabiać czwartego domu ale rodziny etatowców przez te pokolenia nie dorobią się niczego!!!

Po trzecie: dzieciory to może wy macie, nie mierzcie wszystkich swoją miarą!!! Jeżeli mam możliwość to wykształcę swoje dziecko najlepiej jak to możliwe i dołożę wszelkich starań aby moje dziecko miało jak najlepszy start w życiu. Ty na kogo wykształcisz swojego dzieciora??? Na wiecznie niezadowolonego etatowca dokładnie takiego jakim sam jesteś.

Dlaczego tak jest??? Bo macie ograniczone perspektywy, brak zdolności do podjęcia ryzyka, zainwestowania oszczędności lub co gorsza wzięcia kredytu aby coś zmienić w swoim życiu i nie mówię tu o nowym TV czy aucie tylko o inwestycji w firmę lub inne aktywa które generują kasę. Jedyną alternatywą którą macie na życie to etat, roszczeniowa pozycja, wieczne narzekanie i pretensje nie wiadomo do kogo i o co.
wonsz
Pamiętaj, pracodawco, że bez etatowców masz tyle, ile zarobisz własnymi rękami - i może też rękami dzieciarów, jak je od 13 roku życia w firmie zatrudnisz (chyba że wykonujesz zawód limitowany i regulowany, jak lekarz, prawnik itp. - no ale wtedy nie jesteś przedsiębiorcą działającym na wolnym rynku, a beneficjentem systemu rozdawanych Pamiętaj, pracodawco, że bez etatowców masz tyle, ile zarobisz własnymi rękami - i może też rękami dzieciarów, jak je od 13 roku życia w firmie zatrudnisz (chyba że wykonujesz zawód limitowany i regulowany, jak lekarz, prawnik itp. - no ale wtedy nie jesteś przedsiębiorcą działającym na wolnym rynku, a beneficjentem systemu rozdawanych przez państwo monopoli). Czyli MOŻE z 1500 netto miesięcznie. Przekonanie o wyjątkowości i Dziejowej Roli, jaką odgrywają w utrzymywaniu całej reszty "roszczeniowych nierobów", jak choćby etatowcy, właściwe wielu przedsiębiorcom jest równie uzasadnione, co przekonanie górników i klientów 500+, że "im się należy".
mick63 odpowiada wonsz
Praca to jest dobro na rynku jak każde inne. Przychodząc do pracy łaski mi nie robisz, jeżeli akceptujesz moje warunki pracujesz wg nich, jeżeli nie to szukasz dalej tego co ci odpowiada. Wysokość płacy powinien regulować rynek (tak jak to ma miejsce z innymi cenami) a nie politycy chcący za wszelką cenę zdobyć elektorat. Ponadto Praca to jest dobro na rynku jak każde inne. Przychodząc do pracy łaski mi nie robisz, jeżeli akceptujesz moje warunki pracujesz wg nich, jeżeli nie to szukasz dalej tego co ci odpowiada. Wysokość płacy powinien regulować rynek (tak jak to ma miejsce z innymi cenami) a nie politycy chcący za wszelką cenę zdobyć elektorat. Ponadto nie powinno być żadnych socjali, w takim układzie rzesze nierobów żyjących z socjalu w końcu wzięłaby się do pracy(przykład z mazowieckiego:urzędniczka z opieki użerająca się codziennie z patologią zarabia ok 2800 a rekordzistka żyjąca w konkubinacie ponad 8000 socjalu na miesiąc gdzie tu sens i logika???) Trzeba również zdać sobie sprawę że takich ludzi nie utrzymuje ani rząd ani PIS ale każdy obywatel płacący podatki. Dlaczego dostajesz na rękę 1900 a całkowity koszt utrzymania pracownika to ponad 3000, tu masz odpowiedź. Chcesz ich utrzymywać twoja sprawa ale nie zmuszaj innych do tego. Nastąpiłaby wtedy naturalna selekcja, posiadanie by było adekwatne do pracowitości i kreatywności danej osoby.

Kolejna kwestia - teraz jest fajnie bo jest 500+ oraz inne dodatki ale dzieci szybko dorosną to i kasa się skończy. Wtedy tacy obudzą się z ręką w nocniku w wieku 50 lat, bez doświadczenia zawodowego i opłacanych składek a Pis wiecznie rządził nie będzie.

Tego czego najbardziej nie mogę zrozumieć to postawa etatowców którzy ciągle narzekają na płacę, pracodawców ciągle zazdroszczą a sami NIC nie robią aby poprawić swój byt!!! Przecież jeżeli Ci nie pasuje nie musisz w tym miejscu pracować, na siłę nikt nie trzyma. Poszukaj sobie innej pracy! Ale nie, 8 godzin potem do domu i wieczne narzekania wg tekstu utworu : "robił łopatą jak jego tato, przy każdej pensji pełen pretensji". Esencja podejścia do życia etatowca. Jeżeli niewiele potrafisz, wykonujesz prostą pracę to i wypłata za to nie będzie wysoko, co to jest więcej do tłumaczenia. Chcesz więcej to zrób coś w tym kierunku.

Obecna sytuacja: Jak pojawiło się widmo zwolnień w firmie jakoś narzekania ucichły a załoga w trzy dni robi to co kiedyś w pięć ;-)
wonsz odpowiada mick63
Jak widzę z kolejnych postów, twój raj już na świecie istniał. Jakieś 150-200 lat temu. Urodziłeś się za późno, niestety, w epoce demokracji ludowych, liberalnych i okraszanych innymi przymiotnikami. Ciekawe tylko, czy zdajesz sobie sprawę, że twój raj spłonął w ogniu wojen wywołanych kolejnymi kryzysami albo rewolucji, w których Jak widzę z kolejnych postów, twój raj już na świecie istniał. Jakieś 150-200 lat temu. Urodziłeś się za późno, niestety, w epoce demokracji ludowych, liberalnych i okraszanych innymi przymiotnikami. Ciekawe tylko, czy zdajesz sobie sprawę, że twój raj spłonął w ogniu wojen wywołanych kolejnymi kryzysami albo rewolucji, w których tacy, jak ty, pierwsi szli pod mur z wyroków trybunałów ludowych obsadzanych przez ludzi, którzy do wczoraj machali u ciebie na zakładzie łopatą.
To se ne vrati. Nie łudź się. Powrotu do tego, co było 5 czy 10 pokoleń temu, nie ma i nie będzie. A, że cię sparafrazuję, jak ci się to nie podoba, szukaj sobie kraju, w którym będzie ci się dobrze żyło, chcesz więcej, to zrób coś w tym kierunku. Pewnie parę afrykańskich republik pod względem ustrojowym spełnia twoje wymagania. A jak nie chcesz żyć w anarchii z murzynami, to pogódź się z tym, że socjalliberalna demokracja korporacyjna z reszteczkami kapitalizmu to najlepsze, co od losu dostaniesz.
mick63 odpowiada wonsz
Daruj sobie takie wywody filozoficzne. Z tego co pamiętam rewolucje były zaczynane zawsze przez niezadowolonych z życia roboli i jaki finał był gdy nastąpił przewrót władzy??? Co do mnie cały czas robię coś aby poprawić swój los w przeciwieństwie do ciebie jak się domyślam. Czas pokaże kto miał rację i lepiej na tym wyjdzie. Nie Daruj sobie takie wywody filozoficzne. Z tego co pamiętam rewolucje były zaczynane zawsze przez niezadowolonych z życia roboli i jaki finał był gdy nastąpił przewrót władzy??? Co do mnie cały czas robię coś aby poprawić swój los w przeciwieństwie do ciebie jak się domyślam. Czas pokaże kto miał rację i lepiej na tym wyjdzie. Nie pracuję ani nie jestem właścicielem korpo ale drobnym przedsiębiorcą którzy jak by nie było utrzymują kraj ponieważ dużych firm jest jak na lekarstwo.(skutek wielu lat rządów socjalistów w naszym kraju)Dzięki temu mam o wiele więcej niż bym pracował na etacie a zaczynałem od 0, mało tego pracuję kiedy JA chcę, mam wolne kiedy JA chcę, na wakacje jadę kiedy JA chce i to ile mam zależy tylko i wyłącznie od mojej pracy i kreatywności a nie od tego ile ktoś mi zapłaci!!! Nie czekam na to co mi spadnie ze stołu i ciągle narzekam tylko biorę sprawy oraz byt mój i moich bliskich w swoje ręce. To tyle w tym temacie bo z twoich wywodów wieje na odległość głębokim socjalizmem i rewolucją robotniczą ale to już było, efekty tego oraz rządów klasy robotniczej są znane (tak ładnie "fiilozoficznie" piszesz więc odsyłam do lektury Przedwiośnie która traktuje o tym oraz przedstawia efekt tego w co wierzysz). Na tym zakończę dyskusję ponieważ poprostu szkoda mi mojego czasu na to. Żyj dalej w bajce o rządach klasy robotniczej, nie będę niszczył więcej tego świata swoimi wpisami.
milykolezka
Unia Europejska to najgłupszą organizacja w historii
lipsk
Widzę strach w oczach Polskich pracodawców i koniec konkurowania jako kraj taniej siły roboczej.
grzegorzkubik
Temat trudny. Można podzielić UE na dwie części i wprowadzić dwa różne wynagrodzenia minimalne. Polska mogłaby mieć 1000 euro brutto minimum jak na dzisiejsze czasy.
wizytator
Absolutnie! Widzisz ile łapek w dół Ci dali pracodawcy. Ich rodziny jeszcze przez kilka pokoleń będą sie dorabiać czwartego domu. Muszą dzieciory wykształcić na sobie podobnych. Generalnie w Polsce jest to grupa ludzi która kasy nigdy nie miała i mieć nie będzie. Ot tak, harują żeby przeżyć. Oczywiście każdemu życząc, żeby też się Absolutnie! Widzisz ile łapek w dół Ci dali pracodawcy. Ich rodziny jeszcze przez kilka pokoleń będą sie dorabiać czwartego domu. Muszą dzieciory wykształcić na sobie podobnych. Generalnie w Polsce jest to grupa ludzi która kasy nigdy nie miała i mieć nie będzie. Ot tak, harują żeby przeżyć. Oczywiście każdemu życząc, żeby też się tak dorobił otwierając swój biznes.

Powiązane: Unia Europejska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki