REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Piotr Szumlewicz nie jest już przewodniczącym Rady Mazowieckiej OPZZ

2019-02-05 16:46
publikacja
2019-02-05 16:46
Dodaj Bankier.pl w Google

W związku z utratą przez Piotra Szumlewicza członkostwa w organizacji przynależącej do OPZZ nie jest on już przewodniczącym Rady Mazowieckiej - poinformował PAP Janusz Gołąb z OPZZ. Zdaniem Szumlewicza nie było "żadnych podstaw merytorycznych" do podjęcia tej decyzji.

fot. / / FORUM

O utracie funkcji przewodniczącego Rady Mazowieckiej OPZZ poinformował PAP sam Piotr Szumlewicz. Informację tę potwierdził sekretarz Prezydium Rady Dialogu Społecznego Janusz Gołąb.

Jak wyjaśnił Gołąb, ma to związek z utratą przez Szumlewicza członkostwa w Ogólnopolskim Pracowniczym Związku Zawodowym "Konfederacja Pracy" - organizacji przynależącej do OPZZ. "Zgodnie ze statutem OPZZ członek, który został wybrany w danej organizacji, a utracił członkostwo w tej organizacji, z automatu ma wygaszony mandat w organach statutowych OPZZ" - powiedział Gołąb.

Poinformował, że do wyboru nowego szefa pełniącym obowiązki przewodniczącym Rady Mazowieckiej OPZZ jest przewodniczący "Konfederacji Pracy" Michał Lewandowski.

Wakacje na giełdzie

Komentując utratę funkcji przewodniczącego Rady Mazowieckiej, Szumlewicz podkreślił, że ta decyzja "nie była poddana głosowaniu, nie było też żadnych podstaw merytorycznych do jej podjęcia".

"Dzieje się tak w sytuacji, gdy kierowana przeze mnie Rada intensywnie walczy o ludzi pracy w wielu branżach i przyjmuje w swoje szeregi nowe organizacje. Jednocześnie jako nowego przewodniczącego wskazano przewodniczącego Konfederacji Pracy Michała Lewandowskiego, osobę, od której domagałem się wyjaśnień co do dokonywanych przez nią operacji finansowych w latach 2015-2018. Najwyraźniej dążenie do transparentności i jawności finansów było komuś nie na rękę" - napisał Szumlewicz w informacji przesłanej PAP.

Dodał, że w ostatnich tygodniach przedstawiciele władz OPZZ wielokrotnie "atakowali" go za podejmowane przez niego "działania w transporcie lotniczym". "Za aktywne wsparcia dla pracowników PLL LOT już w lipcu grożono mi odwołaniem z funkcji" - napisał.

"Teraz bez głosowania, bez możliwości odwołania się od decyzji ogłoszono, że utraciłem funkcję i zarazem pracę zarobkową. To działanie gorsze nawet od najgorszych pracodawców. Gdy pracownik jest zwalniany dyscyplinarnie, jego związek ma 3 dni na odwołanie się od decyzji. Ja nie dostałem żadnej możliwości odwołania" - wskazał. Zapowiedział, że jeżeli władze centralne OPZZ "zachowają kurs konfrontacyjny", to wraz z zaprzyjaźnionymi związkami zawodowymi zacznie budować nową centralę związkową.

Do nadania depeszy PAP nie udało się uzyskać komentarza Ogólnopolskiego Pracowniczego Związku Zawodowego "Konfederacja Pracy". (PAP)

autorki: Karolina Kropiwiec, Olga Zakolska

kkr/ ozk/ wus/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki