Resort sportu planuje wprowadzenie jesienią w czterech województwach położonych przy wschodniej granicy Polski czeku turystycznego - przekazał wiceminister sportu Ireneusz Raś. Dodał, że liczy na to, iż w perspektywie 2 lat uda się uruchomić takie narzędzie w całej Polsce.


Wiceminister sportu i turystyki Ireneusz Raś zapowiedział w czwartek, że resort planuje objąć tzw. czekiem turystycznym regiony Polski, które z uwagi na toczący się konflikt zbrojny w Ukrainie, „postrzegane są jako destynacje niebezpieczne”. Wskazał, że czek turystyczny będzie dotyczył czterech regionów: warmińsko-mazurskiego i podlaskiego, a także województwa lubelskiego i podkarpackiego.
Raś przypomniał, że dwa z tych czterech regionów, czyli województwo warmińsko-mazurskie i podlaskie wprowadziły bony turystyczne. - My te doświadczenia chcemy przenieść. Zbadać jak to będzie funkcjonować - dodał. Wiceminister wskazał, że czek turystyczny ma dotyczyć tegorocznego jesiennego sezonu turystycznego. Zaznaczył też, że ma być „bardziej progospodarczy i proinwestycyjny” niż bon turystyczny.
- Mamy na ten cel 10 mln zł - dodał Raś. Wyjaśnił, że czek turystyczny obowiązywałby w „niskich” sezonach turystycznych. Łączyłby się również z określonymi celami takimi jak edukacja np. wycieczki szkolne, wspieranie wypoczynku seniorów, czy też wspieranie turystyki rodzinnej. Korzystać z niego mieliby obywatele Polski.
- Na początku marca w każdym z tych czterech regionów spotkamy się z Magdaleną Krucz (prezes Polskiej Organizacji Turystycznej - PAP) i marszałkami województw, i będziemy chcieli domówić szczegóły tego narzędzia - dodał wiceminister.
Zaznaczył, że ministerstwo chce podpisać umowę z marszałkami, którzy będą „dokładać się” do czeku turystycznego na zasadzie - jak to określił wiceminister - „fifty-fifty”.

- My dajemy, marszałek daje drugie tyle i uruchamiamy ten program w oparciu o Regionalne Organizacje Turystyczne, które mają być gospodarzami tego programu. Jeżeli uda nam się to w czterech regionach, to uważam, że docelowo (...) należałoby to co roku realizować w każdym regionie z Regionalnymi Organizacjami Turystycznymi - stwierdził Raś, dodając, że ma nadzieję, iż po zmianach legislacyjnych „będziemy mogli zaplanować to narzędzie w całej Polsce w perspektywie dwóch lat”.
Wiceminister poinformował również o innym projekcie, nad którym pracuje resort sporu i turystyki. Dodał, że wiąże się ono z hasłem „od pola do stołu”.
- Pracujemy nad tym, aby przedsiębiorców produkujących w Polsce produkty rolne połączyć z szeroko rozumianą branżą HoReCa (hotele, restauracje, catering - PAP). Liczę tutaj na przedsiębiorców świadczących usługi hotelarskie. Mam nadzieję, że w drugiej połowie roku zacznie to funkcjonować - powiedział Raś. Zaznaczył, że należy jeszcze opracować mechanizmy dostaw produktów rolnych dla tej branży. (PAP)
ab/ mick/






























































