Co najmniej cztery osoby nie żyją, a 53 odniosły obrażenia w wyniku zmasowanego ataku na Kijów i obwód kijowski przeprowadzonego przez Rosję w nocy z soboty na niedzielę - przekazały lokalne władze. Uszkodzone zostały budynki mieszkalne w siedmiu z 10 dzielnic miasta.


W nocnym zmasowanym ataku na obwód kijowski Rosja wykorzystała hipersoniczny pocisk balistyczny Oriesznik - poinformował w niedzielę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. To trzeci przypadek wykorzystania tego pocisku, który według Moskwy ma zdolność przenoszenia głowic jądrowych.
Ministerstwo obrony Rosji potwierdziło w niedzielę, że wojsko rosyjskie użyło hipersonicznego pocisku balistycznego Oriesznik w zmasowanym nocnym ataku na Ukrainę.
Wcześniej władze miasta informowały o jednej ofierze śmiertelnej i 21 rannych.
„Liczba ofiar śmiertelnych w wyniku zmasowanego ataku wroga na stolicę wzrosła do dwóch (...) Poszkodowane są 44 osoby. Lekarze hospitalizowali 28 rannych, w tym dwoje dzieci (w stanie średnio ciężkim). Trzy osoby są w stanie krytycznym. Szesnastu poszkodowanym udzielono pomocy ambulatoryjnej” – napisał mer Kijowa Witalij Kliczko w komunikatorze Telegram.

Ponadto szef wojskowych władz obwodu kijowskiego Mykoła Kałasznyk podał, że w nocnych atakach zginęło dwóch cywilów, a dziewięciu zostało rannych.
Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych (DSNS) poinformowała o spowodowanych atakiem uszkodzeniach budynków mieszkalnych w siedmiu z 10 dzielnic miasta. Odnotowano trafienia i pożary m.in. w budynkach mieszkalnych, akademiku, szkole, centrum biznesowym, centrum handlowym i supermarkecie. Trwa usuwanie skutków nalotu, na miejscu działają służby ratunkowe - dodała DSNS.
More footage from the reported Russian Oreshnik strike in Bila Tserkva, near Kyiv. pic.twitter.com/sGvFSMl27x
— Saint Javelin (@saintjavelin) May 23, 2026
O uszkodzeniu głównej siedziby ukraińskiej poczty, Ukrposzty, przy Placu Niepodległości w centrum Kijowa poinformował dyrektor tego przedsiębiorstwa Ihor Smilianski.
Wśród uszkodzonych obiektów jest wejście do stacji metra Łukjaniwska, która jest obecnie zamknięta, oraz lokal sieci McDonald’s. W ostrzale ucierpiało też Muzeum Narodowe „Czarnobyl”, poświęcone katastrofie w elektrowni atomowej.
Syreny ogłaszające alarm bombowy zawyły w Kijowie o godz. 0.33 (23.33 w sobotę w Polsce), alarm trwał do godz. 4.51 (3.51 w Polsce). W tym czasie siły rosyjskie przeprowadziły kilka fal uderzeń.
W związku z atakiem Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych RP poinformowało, że w niedzielę nad ranem prewencyjnie poderwano wojskowe lotnictwo. Po ponad trzech godzinach podano, że operowanie polskich i sojuszniczych samolotów zostało zakończone i nie odnotowano naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.
Domański: Presja gospodarcza na Rosję musi być zwiększona
Presja gospodarcza na Rosję musi być zwiększona - podkreślił w niedzielę na X minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Dodał, że wsparcie dla Ukrainy nie jest tylko kwestią solidarności, ale i bezpieczeństwa całej Europy.
W nocy z soboty na niedzielę Rosja zaatakowała Kijów i obwód kijowski.
Domański podkreślił we wpisie na X, że atak ten był jednym z największych nalotów od początku wojny. „Ten brutalny atak Putina jeszcze wyraźniej pokazuje, że wsparcie dla Ukrainy to nie tylko kwestia solidarności, ale bezpieczeństwa całej Europy i potrzeba dalszego, wspólnego działania” - dodał.
„Podczas zakończonej wczoraj misji gospodarczej wiele mówiliśmy o polskim wsparciu i współpracy gospodarczej z Ukrainą, szczególnie w sektorze energetycznym i dronowym. Dziś rano kontaktowałem się z szefem placówki RP w Ukrainie Piotrem Łukasiewiczem na temat sytuacji na miejscu” - przekazał minister finansów i gospodarki. Podkreślił, że presja gospodarcza na Rosję musi być zwiększona. W piątek w ukraińskiej stolicy odbyło się 11. posiedzenie Polsko-Ukraińskiej Komisji Gospodarczej, w którym udział brał Andrzej Domański. Minister podkreślał wtedy, że Polska popiera dążenia Ukrainy do członkostwa w UE i na pewno nie będzie sztucznie opóźniała tego procesu.
W związku z atakiem Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych RP poinformowało, że w niedzielę nad ranem prewencyjnie poderwano wojskowe lotnictwo. Po ponad trzech godzinach podano, że operowanie polskich i sojuszniczych samolotów zostało zakończone i nie odnotowano naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.
Po zakończeniu operowania samolotów wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podziękował polskim pilotom i sojusznikom. „Niezwykle pracowita noc dla Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych, naszych pilotów i sojuszników z NATO na wschodniej flance. Zmasowany, wielogodzinny atak na Kijów, wiele osób rannych, zniszczone budynki i infrastruktura. Dziękuję naszym pilotom z Krzesin i francuskim pilotom pełniącym dyżur nad Litwą. Nasze systemy obserwacji i ostrzegania wspomagały w nocy holenderskie systemy obrony powietrznej” - napisał na X szef MON. (PAP)
fos/ mark/
Zełenski: Rosja wykorzystała pocisk Oriesznik do zmasowanego ataku na obwód kijowski
W nocnym zmasowanym ataku na obwód kijowski Rosja wykorzystała hipersoniczny pocisk balistyczny Oriesznik - poinformował w niedzielę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. To trzeci przypadek wykorzystania tego pocisku, który według Moskwy ma zdolność przenoszenia głowic jądrowych.
„Trzy rosyjskie rakiety uderzyły w instalację wodociągową, spaliły targowisko, uszkodziły dziesiątki budynków mieszkalnych i kilka zwykłych szkół. (Przywódca Rosji Władimir Putin - PAP) wystrzelił swój Oriesznik w kierunku Białej Cerkwi (miasta w obwodzie kijowskim - PAP)” - napisał Zełenski w komunikatorze Telegram.
Jak dodał, najwięcej trafień odnotowano w Kijowie, który był głównym celem ataku.
Zaznaczył, że ważne jest, aby najnowsza fala rosyjskich nalotów nie pozostała bez konsekwencji. Potrzebne są rozwiązania zarówno ze strony USA, jak i Europy oraz innych podmiotów, aby zmusić Putina, by „wypowiedział słowo »pokój«” - wezwał.
Ukraińskie Siły Powietrzne poinformowały, że w nocy z soboty na niedzielę armia rosyjska przeprowadziła zmasowany atak kombinowany na obwód kijowski, z wykorzystaniem dronów bojowych oraz rakiet wystrzelonych z powietrza, morza i ziemi. Przeciwnik użył łącznie 600 dronów i 90 rakiet, w tym Oriesznika - przekazano.
Jak potwierdziły Siły Powietrzne, w ramach nalotu jedna rakieta balistyczna średniego zasięgu została wystrzelona z poligonu Kapustin Jar w obwodzie astrachańskim na południowym zachodzie Rosji. Z tego poligonu dwukrotnie wystrzelono Orieszniki w stronę Ukrainy: 21 listopada 2024 w kierunku miasta Dniepr i 8 stycznia 2026 roku w stronę Lwowa.
Rzecznik Sił Powietrznych, płk Jurij Ihnat, potwierdził w rozmowie z dziennikarzami, że to właśnie Oriesznik zaatakował rejon białocerkiewski, oddalony o około 80-90 km od Kijowa.
Obrona przeciwlotnicza zestrzeliła 604 cele, w tym 55 pocisków i 549 dronów. 19 pocisków rosyjskich prawdopodobnie nie osiągnęło celów; informacje są weryfikowane.
Według wstępnych informacji odnotowano trafienia 16 rakiet i 51 dronów w 54 lokalizacjach, a także upadek szczątków zestrzelonych bezzałogowców w 23 lokalizacjach.
W sobotę Zełenski poinformował, że według danych wywiadowczych, w szczególności z USA i krajów europejskich, Rosja przygotowuje atak na Ukrainę przy użyciu systemu Oriesznik.
W nocnych atakach zginęły co najmniej cztery osoby, a 53 odniosły obrażenia - przekazały lokalne władze. Uszkodzone zostały budynki mieszkalne w siedmiu z 10 dzielnic miasta.
Oriesznik to rosyjski system rakietowy średniego zasięgu (IRBM). Zdaniem zachodnich ekspertów to zmodyfikowana wersja międzykontynentalnego pocisku balistycznego RS-26 Rubież. Pocisk porusza się z prędkością dochodzącą 8-10 machów (ponad 10-12 tys. km/godz.) i ma zasięg do 5,5 tys. km. Rakieta przemieszcza się w przestrzeni kosmicznej, w której następuje oddzielenie się bloku bojowego, który może być wyposażony w sześć głowic. Teoretycznie pocisk może przenosić głowice jądrowe, jednak dotychczasowe przypadki zastosowania wobec Ukrainy wskazują na użycie ładunków kinetycznych, powodujących zniszczenia dzięki własnej masie i dużej prędkości w momencie uderzenia.
Rosja potwierdza użycie rakiety Oriesznik w ataku na Ukrainę
Ministerstwo obrony Rosji potwierdziło w niedzielę, że wojsko rosyjskie użyło hipersonicznego pocisku balistycznego Oriesznik w zmasowanym nocnym ataku na Ukrainę. To trzeci przypadek wykorzystania tej rakiety, która według Moskwy ma zdolność przenoszenia głowic jądrowych.
„Siły Zbrojne Federacji Rosyjskiej przeprowadziły zmasowany atak z użyciem rakiety balistycznej Oriesznik, rakiet balistycznych (...) Iskander, hipersonicznych rakiet balistycznych powietrze-powietrze Kindżał, pocisków manewrujących Cyrkon” i dronów - podało ministerstwo w oświadczeniu cytowanym przez agencję AFP. Według resortu powodem były ukraińskie naloty na infrastrukturę cywilną w Rosji.
Resort zadeklarował też, że celem rosyjskiego ataku były wyłącznie ukraińskie obiekty wojskowe - jak podał Reuters za rosyjskimi mediami, były to bazy lotnicze, centra dowodzenia oraz „ukraiński kompleks militarno-przemysłowy”.
Siły Powietrzne podały, że do nocnego ataku rosyjska armia użyła 600 dronów i 90 rakiet. Wśród trafionych celów ukraińska Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych (DSNS) wymieniła budynki mieszkalne, akademik, szkołę, centrum biznesowe, centrum handlowe i supermarket. Zełenski powiedział z kolei o instalacji wodociągowej, targowisku, budynkach mieszkalnych i kilku szkołach.
Oriesznik to rosyjski system rakietowy średniego zasięgu (IRBM), zdaniem zachodnich ekspertów - zmodyfikowana wersja międzykontynentalnego pocisku balistycznego RS-26 Rubież. Pocisk porusza się z prędkością dochodzącą 8-10 machów (ponad 10-12 tys. km/godz.) i ma zasięg do 5,5 tys. km. Teoretycznie może przenosić głowice jądrowe, jednak dwa dotychczasowe przypadki zastosowania tej rakiety wobec Ukrainy - w listopadzie 2024 r. i w styczniu 2026 r. - wskazują na użycie ładunków kinetycznych.
Z Kijowa Iryna Hirnyk (PAP)






























































