REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

PiS ogranicza prawa chorych. RPO krytykuje pomysły limitów e-recept

2023-07-10 10:31
publikacja
2023-07-10 10:31
Dodaj Bankier.pl w Google

Limit na wystawianie e-recept może ograniczać prawo pacjentów do świadczeń zdrowotnych – wskazuje Rzecznik Praw Obywatelskich. Biuro RPO prosi resort zdrowia o stanowisko i podstawę wprowadzenia limitów. Resort podkreśla, że wprowadzone limity zadziałały. Limit to efekt hurtowego wystawiania e-recept na teleporadach.

PiS ogranicza prawa chorych. RPO krytykuje pomysły limitów e-recept
PiS ogranicza prawa chorych. RPO krytykuje pomysły limitów e-recept
fot. TippaPatt / / Shutterstock

Od 3 lipca obowiązują limity liczby pacjentów, którym lekarz przepisuje recepty, oraz liczby wystawionych recept. Lekarz w ciągu 10 godzin pracy może przyjąć do 80 pacjentów, którym przepisze receptę, a liczba przepisanych recept w dziesięciogodzinnym cyklu pracy nie może przekroczyć 300. Rozwiązania te – jak uzasadnia MZ – mają zapobiegać nadużyciom.

"Może to prowadzić do ograniczenia praw pacjentów do świadczeń zdrowotnych" – napisano w poniedziałkowym komunikacie Biura RPO.

Podkreślono, że w przestrzeni publicznej formułowane są obawy co do hipotetycznej sytuacji, gdy do poradni zgłosi się więcej niż 300 pacjentów potrzebujących leków na receptę.

Projekt rozporządzenia w tej sprawie nie został opublikowany – wskazuje biuro RPO.

Wakacje na giełdzie

Jak poinformowano, dyrektor Zespołu Prawa Administracyjnego i Gospodarczego BRPO Piotr Mierzejewski poprosił dyrektora Departamentu Lecznictwa MZ Michała Dzięgielewskiego o stanowisko, zwłaszcza o wskazanie podstawy prawnej limitów wprowadzonych na wystawianie e-recept przez lekarzy.

Rzecznik MZ Wojciech Andrusiewicz 8 lipca poinformował PAP, że resort na bieżąco monitoruje wystawianie e-recept i próby przekraczania progu maksymalnie 300 recept na góra 80 pacjentów w ciągu 10 godzin.

"Już pierwszego dnia mieliśmy nieco ponad 280 lekarzy, którzy próbowali testować, czy system działa. Do piątkowego wieczora liczba lekarzy, którzy chcieli przekroczyć limit 300 recept na 10 godzin znacząco nie wzrosła. Mamy ich 323. W sumie próbowali oni obejść system i wystawić więcej recept aż 5,5 tys. razy" – powiedział. Co najważniejsze – jak zaakcentował – żadne z tych przekroczeń nie dotyczy wizyty stacjonarnej pacjenta w placówce podstawowej opieki zdrowotnej.

"Wszystkie próby przekroczenia limitu miały miejsce albo za pośrednictwem automatów receptowych zwanych receptomatami, albo za pośrednictwem tzw. lekarskich porad internetowych, które najczęściej z żadną poradą nie mają nic wspólnego" – podał Andrusiewicz. "Kłamstwem jest więc sugerowanie, że ograniczyliśmy możliwość wystawiania recept w podstawowej opiece zdrowotnej. Żaden pacjent POZ nie miał utrudnień w otrzymaniu recepty" – zaznaczył.

Rzecznik resortu zdrowia zwrócił uwagę, że w systemie jest 136 tys. lekarzy wystawiających recepty, a więc limit próbowało przekroczyć 0,23 proc. lekarzy.

"Jeżeli ktoś pyta, jakim prawem wprowadziliśmy ograniczenia, to odpowiadam: prawem ochrony zdrowia pacjentów, którzy w tzw. receptomatach mogli otrzymać każdy lek bez żadnych konsultacji lekarskich, przynajmniej w dwóch przypadkach doprowadziło to do śmierci" – powiedział Andrusiewicz.

Ocenił, że na pewno wprowadzone limity zadziałały. "Wiemy, że nacisnęliśmy na odcisk biznesowi i stąd taka wrzawa. Wolność prowadzenia biznesu ma jednak swoje granice i są nimi zdrowie i życie ludzkie. Nie regulujemy rynku sklepów z kosmetykami, tylko rynek porad medycznych. Dlatego będziemy tu kategoryczni" – podkreślił rzecznik MZ. (PAP)

Autorka: Agata Zbieg

agz/ joz/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
niederfurzdorf
Bełkot ! Nie znam kraju gdzie działa taki
system umożliwiający lekarzowi wystawienie rocznie 700.000 recept jak jeden polski rekordzista .
men24a
Tutaj nie chodzi o tego lekarza co wystawił 700 tys recept, bo można to szybko rozwiązać. Chodzi o coś więcej, że jak pójdziesz mocno schorowany do lekarza to lekarz ci powie że nie może ci wystawić tej recepty zapewne refundowanej bo limit mu się skończył. I kto zaoszczędził ? Amen i rać wam święty odpoczynek a i ZUS się uzdrowił
mknowak odpowiada men24a
Można iść przecież do ZUS i poprosić żeby ci ten lek refundowali i oni to zrobią a jak nie zrobią no cóż siła argumentów powinna działać przecież to są tylko ludzie więc myślę że są wyrozumiali i współczujący...
men24a odpowiada mknowak
PiS pod byle pretekstem wszystko zmienia tak jak z sądownictwem,sędzia ukradł ze sklepu batonika to trzeba cały wymiar obrócić do góry nogami. A cel zawsze jest taki sam
mknowak odpowiada men24a
Ale przecież ktoś na ten PiS głosuje poparcie nadal mają jest legitymizacja władzy miej pretensje do tych co na nich głosują.... ja na nich nie głosowałem.
and00 odpowiada men24a
No właśnie rozwiązują
Szybko jak sobie życzysz
Raczej żaden normalny lekarz nie wystawia 300 recept dziennie, to daje ponad 105.000 recept rocznie
men24a odpowiada and00
Temu lekarzowi trzeba zarzuty postawić a nie jakieś limity stawiać, limity służą temu, żeby kogoś pozbawić lekarstw
po_co
Komunizm uwielbia tworzyć problemy bo tylko dzięki takiej postawie może je dzielnie zwalczać!

Wystarczy usunąć obowiązek posiadania recepty i po problemie.
Recepta powinna służyć lekarzowi do przekazania pacjentowi sposobu dawkowania leków przy wytyczonej terapii.

Za to właśnie płacimy lekarzowi aby ocenił stan pacjenta,
Komunizm uwielbia tworzyć problemy bo tylko dzięki takiej postawie może je dzielnie zwalczać!

Wystarczy usunąć obowiązek posiadania recepty i po problemie.
Recepta powinna służyć lekarzowi do przekazania pacjentowi sposobu dawkowania leków przy wytyczonej terapii.

Za to właśnie płacimy lekarzowi aby ocenił stan pacjenta, wziął pod uwagę okoliczności i dopasował indywidualnie leczenie.

Pacjent natomiast jest osobą dorosłą i jeżeli ma ochotę przedawkować witaminę C to takie jest jego prawo, pomijając substancje które z przyczyn logistycznych muszą być reglamentowane, wszystkie leki powinny być dostępne dla każdego chętnego.

Jak widać na załączonym obrazku, ćpun zawsze znajdzie drogę do tego aby nabyć lek, recepty nigdy nie powstrzymywały ludzi przed tym aby dogadać się z lekarzem i uzyskać środki jakie ich interesują.
Skoro system nigdy nie spełniał swojego przeznaczenia, wciąż go nie spełnia, a kolejne nowelizacje nie przynoszą w tym temacie żadnych rozwiązań - poza pogarszaniem sytuacji najsłabszych pacjentów to wniosek jest jeden - ZLIKWIDOWAĆ LEKI NA RECEPTĘ.

Stawiam dolary przeciwko orzechom, że w kilka tygodni zmniejszyłoby to kolejki do lekarzy pierwszego kontaktu.
Tak samo jak durny obowiązek rejestrowania wizyty u lekarza POZ po to aby uzyskać skierowanie do lekarza specjalisty.

Ten system też nie działa i każdy kto ma pieniądze po prostu płaci za taką wizytę, a najsłabszy pacjent musi się mierzyć z genialnymi pytaniami "po co pani/panu wizyta u ortopedy? Noga nie odpadła, a złamanie samo się zrośnie".
samsza
To by wymagało rewolucji w myśleniu o odpowiedzialności za leczenie.
W Polsce lekarze leczą pacjentów jak nieodpowiedzialne istoty, tak jest przynajmniej wg. zapisów.
Chcesz lekarza jako doradcy, to musi być wyłączna odpowiedzialność pacjenta, bo wtedy on decyduje. Odpowiedzialność lekarza byłaby tylko za kłamstwa w
To by wymagało rewolucji w myśleniu o odpowiedzialności za leczenie.
W Polsce lekarze leczą pacjentów jak nieodpowiedzialne istoty, tak jest przynajmniej wg. zapisów.
Chcesz lekarza jako doradcy, to musi być wyłączna odpowiedzialność pacjenta, bo wtedy on decyduje. Odpowiedzialność lekarza byłaby tylko za kłamstwa w doradzaniu.

Powiązane: Zdrowie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki