Według śledztwa telewizji TVN kontrakt na dostawę gazu do Polski zawarty w 2003 roku za rządów SLD podpisała węgierska firma Eural Trans Gas, którą kontrolował ojciec chrzestny rosyjskiej mafii, Siemion Mogilewicz. O sprawie miały wiedzieć polskie służby specjalne.
Paweł Poncyljusz z PiS podkreślił podczas konferencji prasowej, że konieczne jest wyjaśnienie tego, czy Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego informowała polskie władze o podejrzeniu powiązania Eural Trans Gazu z rosyjską mafią.
Polityk ostrzegł też, że decyzja rządu Tuska o zdjęciu z listy indykatywnej projektu gazoportu może być zagrożeniem dla bezpieczeńtwa energetycznego Polski. Lista indykatywna to zgłoszony przez nasz kraj wykaz priorytetowych inwestycji.
Paweł Poncyljusz domaga się od obecnego rządu wyjaśnienia tej sprawy. Ze specjalnym pismem ma się zwrócić do Donalda Tuska szef klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości, Przemysław Gosiwski. Klub PiS wystąpi także z żądaniem o informację specjalną rządu dotyczącą stanu bezpieczeństwa energetycznego Polski.
Źródło:IAR





























































