Na GPW trwa gwałtowna wyprzedaż akcji Petrolinvestu. Wszystko przez wczorajszą decyzję Komisji Nadzoru Finansowego.


Akcje Petrolinvestu tanieją podczas dzisiejszej sesji o 50%. Za papiery, które w 2007 roku, chwilę po debiucie, kosztowały nawet 842 zł, teraz należy zapłacić 14 groszy. Jeszcze we wtorek walory "Petrola" wyceniano na 28 groszy.
Tak gwałtowna przecena to efekt wczorajszego komunikatu KNF. Komisja poinformowała, że zadecydowała o wykluczeniu akcji spółki z obrotu na GPW. Na Petrolinvest nałożono także 0,8 mln zł kary. - Ukaranie spółki Petrolinvest SA nastąpiło w związku ze stwierdzeniem szeregu naruszeń art. 56 ustawy o ofercie poprzez nienależyte wykonywanie obowiązków informacyjnych związanych z informacjami okresowymi - podała Komisja.
Lista przewinień Petrolinvestu obejmuje 23 punkty, które KNF pogrupowała w 11 obszarach. Opisywaliśmy je we wtorek w artykule informującym o karze dla spółki.
Spółka odwoła się od decyzji
Handel akcjami Petrolinvestu jest dziś możliwy, ponieważ decyzja KNF wejdzie w życie dopiero po 30 dniach od momentu, gdy stanie się ona ostateczna. Spółce przysługuje m.in. 14 dni na odwołanie się od decyzji Komisji. Spółka już zdążyła zapowiedzieć, że skorzysta z tej ścieżki.

- Decyzja Komisji nie jest ostateczna. Spółka skorzysta z trybu odwołania i złoży wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy przez Komisję - czytamy w komunikacie Petrolinvestu.
Wtorkowa decyzja Komisji nie jest pierwszą, piętnującą zachowanie przedstawicieli Petrolinvestu. Wcześniej spółka m.in. sześciokrotnie z rzędu trafiała na listę alertów i groziło jej nawet wykluczenie z giełdy. Z kolei prezes Bertrand Le Guern wywiadem wywiódł w pole inwestorów, za co KNF nałożyła na niego karę w wysokości 150 tys. zł. Historia Petrolinvestu powinna być obowiązkową lekturą dla osoby, która rozpoczyna przygodę z giełdą, szerzej opisujemy ją w artykule "Fortuny znikąd, czyli raje dla spekulantów na GPW".






























































