REKLAMA

Pence: Podzielam obawy Amerykanów dotyczące uczciwości wyborów

2021-01-06 20:34
publikacja
2021-01-06 20:34
Dodaj Bankier.pl w Google

Wiceprezydent USA Mike Pence przekazał w środowym oświadczeniu, iż uważa że nie może jednoosobowo zadecydować o zaakceptowaniu lub odrzuceniu głosów elektorów. Dodał, że "podziela obawy Amerykanów dotyczące uczciwości wyborów".

Pence: Podzielam obawy Amerykanów dotyczące uczciwości wyborów
Pence: Podzielam obawy Amerykanów dotyczące uczciwości wyborów
/ Reuters

Kongres Stanów Zjednoczonych w środę ma dopełnić formalności uznania Joe Bidena za zwycięzcę wyborów prezydenckich w USA z 3 listopada 2020 roku. Posiedzeniu dotyczącemu głosowania Kolegium Elektorów przewodzi wiceprezydent Pence.

Elektorzy ze wszystkich stanów oraz Dystryktu Kolumbii wybrali 14 grudnia stosunkiem głosów 306-232 Bidena na 46. prezydenta USA.

"Biorąc pod uwagę kontrowersje wokół tych wyborów, niektórzy podchodzą do tegorocznej i co czteroletniej tradycji z wielkim oczekiwaniem, a inni z lekceważącą pogardą. Niektórzy uważają, że jako wiceprezydent powinienem móc jednoosobowo akceptować lub odrzucać głosy elektorów. Inni uważają, że głosy elektorów nigdy nie powinny być kwestionowane podczas wspólnej sesji Kongresu" - napisał w oświadczeniu Pence.

"Po dokładnym przestudiowaniu naszej Konstytucji, naszych praw i naszej historii uważam, że żaden z tych poglądów nie jest poprawny" - dodał zastępca prezydenta USA Donalda Trumpa.

Wakacje na giełdzie

Jednocześnie Pence zastrzegł, że "podziela obawy Amerykanów dotyczące uczciwości wyborów". Zapewnił także, że w Kongresie zostaną wysłuchane zastrzeżenia i "wysłuchane dowody", a decyzje podejmować będą parlamentarzyści.

Republikańscy parlamentarzyści zgłosili obiekcje wobec zatwierdzenia głosów elektorskich z Arizony, oddanych w listopadowych wyborach prezydenckich na Demokratę Joe Bidena. Izba Reprezentantów i Senat, dwie izby Kongresu Stanów Zjednoczonych, oddzielnie debatują i będą głosować nad tym pakietem; oczekuje się że ostatecznie go zatwierdzą. Część Republikanów zapowiada, że obiekcje będzie wnosić także wobec innych stanów, w tym m.in. Pensylwanii i Georgii.

Przywódca republikańskiej większości w Senacie USA Mitch McConnell w środę w parlamencie krytykował część partyjnych kolegów za próby blokowania głosów elektorskich. "Nie możemy po prostu ogłosić się krajową komisją wyborczą na sterydach" - oświadczył. "Wyborcy, sądy, stany, wszyscy przemówili. Jeśli unieważnimy to, zniszczymy na zawsze naszą republikę" - dodał.

Z Waszyngtonu Mateusz Obremski (PAP)

mobr/ mal/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
the-tough
te wybory to był największy przekręt stulecia, biedni amerykanie i biedny swiat pod autorytarnymi rządami lewicowych oligarchów.
pstrzezek
Wierny Labrador. Do samego końca

Powiązane: Wybory w USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki