REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Pełczyńska-Nałęcz czy Hennig-Kloska? A może jednak Hołownia? Decyzja w piątek

2026-01-15 08:07
publikacja
2026-01-15 08:07
Dodaj Bankier.pl w Google

W piątek Rada Krajowa Polski 2050 zdecyduje, czy powtórzyć II turę unieważnionego głosowania, czy jednak przeprowadzić cały proces wyborczy od nowa. Rozmówcy PAP uważają, że scenariusz z nowymi wyborami jest możliwy, choć mało prawdopodobny. Przy czym znaczenie będzie miał głos lokalnych struktur.

Pełczyńska-Nałęcz czy Hennig-Kloska? A może jednak Hołownia? Decyzja w piątek
Pełczyńska-Nałęcz czy Hennig-Kloska? A może jednak Hołownia? Decyzja w piątek
fot. Jacek Szydlowski / / FORUM

W poniedziałek ponad 800 uprawnionych działaczy Polski 2050 wybierało w drugiej turze liderkę ugrupowania. O stanowisko ubiegały się ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oraz szefowa resortu klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Głosowanie to zostało jednak unieważnione z powodu problemów technicznych (sprawa została zgłoszona do ABW oraz Prokuratury Krajowej).

O tym, czy w tej sytuacji zostanie powtórzona wyłącznie druga tura, czy cały proces wyborczy (łącznie ze zgłaszaniem kandydatów i pierwszym głosowaniem), zdecyduje w najbliższy piątek Rada Krajowa partii. Przy czym wybór drugiego wariantu umożliwiłby start obecnemu liderowi ugrupowania, czyli Szymonowi Hołowni, który we wtorek w rozmowie z dziennikarzami nie wykluczył swojego kandydowania w przypadku ponownego przeprowadzenia całej procedury wyborczej.

W pierwszej turze wyborów, która się odbyła w sobotę, najwięcej głosów zdobyła minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz (277), na drugim miejscu znalazła się ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloską (131). Trzecie miejsce zajęła Joanna Mucha z 119 głosami poparcia. Za nią znaleźli się Ryszard Petru – 95 głosów i Rafał Kasprzyk – 34 głosy. Jeden z prominentnych polityków Polski 2050 w rozmowie z PAP ocenił, że powtórzenie wyborów w całości jest możliwe, ponieważ w obu turach wykorzystano ten sam system głosowania. – Nieprawidłowości wykryte w drugiej turze dają wyraźne podstawy do podważenia wyniku pierwszej tury. Tym bardziej że o tym, że do drugiej tury weszła Hennig-Kloska, a nie Joanna Mucha, zadecydowała nieduża liczba głosów – przekonywał.

Na tę decyzję – jak mówił polityk – może wpłynąć również rozkład sił w Radzie Krajowej i to, że Hołownia nie wykluczył startu.

Wakacje na giełdzie

Zdaniem naszego rozmówcy ewentualna decyzja Hołowni o starcie może wpłynąć na podziały w partii. – Jeżeli powrót Szymona leży na stole, to w partii nie ma już dwóch frakcji, są trzy – powiedział polityk. Dodał, że w tej chwili ciężko powiedzieć, kto za kim stanie i czy wpłynie to na poparcie dla Pełczyńskiej-Nałęcz, czyli dotychczasowej faworytki na stanowisko przewodniczącej partii w wyborach.

Inny parlamentarzysta, którego PAP pytała, czy możliwe jest, że Rada Krajowa podejmie decyzję o ponownym przeprowadzeniu wyborów, odpowiedział, że nie jest to pewne. Zauważył przy tym, że znaczną część Rady Krajowej stanowią przedstawiciele regionów, którzy zostali poproszeni o zebranie opinii lokalnych struktur partii i uwzględnienie ich w głosowaniu.

Start Hołowni zatrzyma ewentualny rozpad?

Polityk ten zgodził się z tym, że jeżeli Rada zdecyduje się powtórzyć wybory w całości, to prawdopodobnie wystartuje w nich Szymon Hołownia. – Szymon zobaczył, że w tych wyborach pojawiła się polaryzacja w partii. Uważa, że jego start może zatrzymać ewentualny rozpad na frakcje – tłumaczył.

Z kolei inny poseł Polski 2050 w rozmowie z PAP powiedział, że na razie czeka na oficjalne wyjaśnienie ze strony władz partii i komisji wyborczej. Przy czym według niego decyzja ws. anulowania II tury była słuszna. – Dla komisji wyborczej najważniejsze było zachowanie najwyższych standardów. Jeśli miałyby być jakiekolwiek wątpliwości, to lepiej jest unieważnić takie wybory i przeprowadzić je jeszcze raz. Co do tego nie mam wątpliwości – podkreślił.

Podobnego zdania były we wtorek Paulina Hennig-Kloska i Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, które uważają, że obecnie stan prawny jest taki, że I tura wyborów jest ważna. Powtórzenie samej II tury, bez rozpisywania nowych wyborów, oznacza, że o przywództwo ponownie zawalczyłyby Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i Paulina Hennig-Kloska.

Poniedziałkowe głosowanie rozpoczęło się po godz. 16, było przeprowadzone online. Miało się zakończyć o godz. 22, a po tej godzinie planowane było ogłoszenie wyników. Ok. godz. 23.30 wciąż jednak ich nie ujawniono. W mediach pojawiały się informacje o nieprawidłowościach podczas głosowania. W nocy biuro prasowe Polski 2050 poinformowało, że: z powodu problemów technicznych głosowanie w drugiej turze wyborów na przewodniczącego partii Polska 2050 w 12 stycznia zostało unieważnione. Termin przeprowadzenia drugiej tury wyznaczy niezwłocznie Rada Krajowa partii.

Ciąg dalszy decyzją Rady Krajowej

O przywództwo w partii po Szymonie Hołowni ubiegało się pierwotnie pięcioro jej członków. Obecny lider i założyciel Polski 2050 Szymon Hołownia już we wrześniu poinformował, że nie będzie ponownie ubiegał się o funkcję przewodniczącego partii. Później ogłosił, że stara się o funkcję Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców. Ostatecznie na stanowisko to został wybrany b. prezydent Iraku – Barham Ahmed Salih.

Hołownia pytany przez dziennikarzy 13 stycznia, czy w razie nowych wyborów na przewodniczącego partii wziąłby w nich udział, stwierdził, że najpierw decyzję musi podjąć zwołana na piątek Rada Krajowa. – Jeżeli się okaże, że to będzie rozwiązanie, które ma pomóc Polsce 2050, to ja się od żadnego rozwiązania uchylał nie będę.

Rada Krajowa, która podejmie decyzję ws. wyborów, zbierze się w piatek 16 stycznia. Liczy ona obecnie 57 osób.(PAP)

Patryk Barej, Michał Torz

pab/ mt/ ugw/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
pawellstolarczyk
Pełczyńska -Nałęcz jest córką bardzo wybitnego matematyka . Pewnie dlatego sceptycznie odnosiła się do pomysłów podważania wyniku wyborów prezydenckich - po prostu arytmetyka była przeciw. Na tym tle wygłosiła, czy może napisała, parę bardzo zjadliwych uwag pod adresem mecenasa Giertycha. Donald Tusk zapewne odebrał to jako krytyke Pełczyńska -Nałęcz jest córką bardzo wybitnego matematyka . Pewnie dlatego sceptycznie odnosiła się do pomysłów podważania wyniku wyborów prezydenckich - po prostu arytmetyka była przeciw. Na tym tle wygłosiła, czy może napisała, parę bardzo zjadliwych uwag pod adresem mecenasa Giertycha. Donald Tusk zapewne odebrał to jako krytyke skierowaną faktycznie przeciwko niemu. No cóż, gotów jestem go zrozumieć, może tak i było. Natomiast ona jednak jest lojalną funkcjonariuszką tej koalicji, Używa na przykład absurdalnej formuły, że PiS blokował środki z KPO dla Polski. Teraz w Polsce 2050 jest kociokwik z powodu unieważnienia drugiej tury wyborów. Ludzie się śmieją z tego ugrupowania, żartują sobie, ale czy to zaszkodzi? Nie jestem pewien. Może sam fakt, że się o nich dużo mówi raczej im pomoże.

Powiązane: Szymon Hołownia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki