REKLAMA

Parkingi-widmo pod McDonald's. Zapłacisz, ale dowiesz się o tym po pół roku

2026-02-26 09:35
publikacja
2026-02-26 09:35

W Polsce przybywa kierowców, którzy po skorzystaniu z parkingów przy restauracjach McDonald's otrzymują wezwania do zapłaty dopiero po kilku miesiącach od wizyty. Wątpliwości wzbudza sposób funkcjonowania systemu obsługiwanego przez firmę Parkdepot – użytkownicy wskazują na niejasne oznaczenia dotyczące limitu bezpłatnego postoju oraz brak wyraźnych informacji o możliwości wydłużenia czasu parkowania - czytamy w dlahandlu.pl

Parkingi-widmo pod McDonald's. Zapłacisz, ale dowiesz się o tym po pół roku
Parkingi-widmo pod McDonald's. Zapłacisz, ale dowiesz się o tym po pół roku
fot. Lazy_Bear / / Shutterstock

Jak informuje Portal Samorządowy, system parkingów działających przy restauracjach McDonald's, obsługiwany przez firmę Parkdepot, stał się przedmiotem rosnącej krytyki ze strony kierowców. Wielu z nich otrzymuje wezwania do zapłaty dopiero po kilku miesiącach od skorzystania z parkingu, co wywołuje zaskoczenie i sprzeciw.

Źródłem kontrowersji ma być przede wszystkim brak jasnych i czytelnych informacji o obowiązujących limitach postoju. Użytkownicy zwracają uwagę również na brak szlabanów czy biletomatów, które jednoznacznie sygnalizowałyby zasady parkowania, a także na fakt, że żądania zapłaty potrafią trafić do nich nawet po upływie pół roku od wizyty.

W normalnej sytuacji, gdy kończy się czas parkowania, klient idzie do parkomatu i dopłaca. A w tej sytuacji - co ma zrobić konsument? Nie ma żadnej możliwości przedłużenia postoju, nie ma alternatywy - podkreśla Agnieszka Iwanowicz, Miejski Rzecznik Konsumentów w Gdańsku w rozmowie z Portalem Samorządowym.

Co w przypadku kolejki lub opóźnień zamówień?

W najtrudniejszej sytuacji znajdują się sami klienci restauracji - osoby, które przekroczyły dopuszczalny czas postoju nie z własnej winy, lecz z powodu opóźnionej realizacji zamówienia, dłuższego spotkania rodzinnego czy dużych kolejek. 

Rzecznik wskazuje, że rozwiązaniem mogłoby być wprowadzenie możliwości odpłatnego wydłużenia czasu parkowania albo systemu opartego na rzeczywistym czasie wizyty w lokalu - z opcją potwierdzenia statusu klienta, na przykład poprzez paragon czy rejestrację w aplikacji. Taki model miałby lepiej uwzględniać realne potrzeby gości i ograniczyć liczbę sporów.

Wakacje na giełdzie

W mojej ocenie, praktyka polegająca na wysyłaniu wezwań do zapłaty po wielu miesiącach od rzekomego naruszenia, bez próby poinformowania kierowcy w momencie zdarzenia lub bezpośrednio po nim, jest nieuczciwa wobec konsumentów i może podlegać ocenie na gruncie m.in. ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Taki model działania pozbawia konsumenta realnej możliwości reakcji, nie ma on szansy zweryfikować sytuacji, złożyć skutecznej reklamacji ani zgromadzić dowodów, takich jak paragon, których nikt racjonalnie nie przechowuje przez pół roku lub dłużej - podkreśla wiceprezes Fundacji Lex Cultura, Hubert Plichta.

Nieuczciwość obecnego modelu parkowania

Fundacja Konsumentów ocenia, że obecny model funkcjonowania parkingów ma cechy nieuczciwej praktyki wobec klientów. Fundator i dyrektor zarządzający organizacji, Paweł Rokicki, przypomina, że zgodnie z art. 384 Kodeksu cywilnego warunki umowy nie wiążą konsumenta, jeśli nie został on o nich prawidłowo poinformowany.

W jego ocenie brak wyraźnego i czytelnego oznakowania zasad postoju może wprowadzać kierowców w błąd, a tym samym stanowić nieuczciwą praktykę rynkową. Rokicki proponuje wprowadzenie rozwiązań technicznych - takich jak szlabany i biletomaty - które w jednoznaczny sposób komunikowałyby, że parking jest objęty określonymi zasadami i opłatami.

Podkreśla również, że regulamin powinien być łatwo dostępny na miejscu, a klient powinien mieć realny czas - na przykład 15 minut - na zapoznanie się z warunkami i możliwość rezygnacji bez ponoszenia kosztów. Jego zdaniem konieczny jest także jasny mechanizm anulowania wezwania do zapłaty po okazaniu paragonu, co pozwoliłoby skuteczniej chronić konsumentów i ograniczyć liczbę sporów.

System parkingowy ma służyć porządkowaniu przestrzeni, a nie być maszynką do zarabiania na nieświadomości konsumentów. Obecnie sieć McDonald's często odsyła skarżących się klientów do zewnętrznego operatora, jednak jako właściciel terenu powinna brać większą odpowiedzialność za to, jak traktowani są jej goście - podkreśla Rokicki.

oprac. WM


Źródło:
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
prawnuk
opisujecie rzecz niemożliwą - w RESTAURACJI nie ma kolejek.
Kolejka jest w BARZE czy JADŁODAJNI.
W RESTAURACJI siadasz i jesteś obsługiwany.....

Tak trudno sie tego nauczyć ?

Tak jak ja mieszkanie i apartament.

coś co ma 12 metrów nie jest mieszkaniem, nie jest apartamentem, a miejscem próby wyłudzania kasy
pomocnik
jednak nie do końca masz rację. w restauracji też są koleji - w oczekiwaniu na stolik. to sie zdarza w dobrych restauracjach w godzinach szczytu o ile nie masz rezerwacji. natomiast w pełni sie zgadzam z resztą komentarza o mieszkaniach, apartamentach, itp. no i ze Mc nie jest restauracją.
prawdziwynierobot
kolejny powód aby omijać mdonald z daleka
prawnuk
każdy prywatny parking powinien być wyposażony albo w szlabany albo w umyślnego.
I tyle w temacie
sterl
Jeżeli Sądy ukarzą wnioskodawcę a nie klienta to szybko się nauczą uczciwie postępować..
maniek_as
Nie muszą karać, wystarczy że nie wskażą winy klienta, a kosztami postępowania obciążą wnioskodawcę
stain odpowiada maniek_as
No co ty? Do sądu pójdzie jeden na 1000 oszukanych i te koszta sądowe to będą waciki w porównaniu z wyłudzoną kasą. Tu potrzebna jest interwencja UOKiK i kara jako % przychodu firmy. Tylko to da stosowną nauczkę i zmusi do zaprzestania takich praktyk.

Powiązane: Motoryzacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki