REKLAMA

Pandemia pogarsza trwającą w Europie demograficzną zimę

2021-03-15 14:15
publikacja
2021-03-15 14:15
Pandemia pogarsza trwającą w Europie demograficzną zimę
Pandemia pogarsza trwającą w Europie demograficzną zimę
fot. Natalie / / Pexels

Państwa europejskie obawiają się, że trwająca u nich "demograficzna zima" stanie się jeszcze bardziej sroga wskutek spadku liczby urodzeń będącego efektem pandemii koronawirusa - pisze w poniedziałek brytyjski dziennik "The Times".

Jak wskazuje gazeta, podawane nowe dane obalają rozpowszechnione w europejskich mediach twierdzenia, że po lockdownach nastąpi wyż demograficzny, gdyż pary, mając ograniczone możliwości spędzania wolnego czasu, muszą więcej przebywać ze sobą. Tymczasem stało się zupełnie odwrotnie - w związku z niepewną przyszłością pary odkładają plany posiadania dzieci na później.

Spadek liczby urodzeń jest szczególnie dotkliwy w Europie Południowej, co wywołuje nowe obawy o funkcjonowanie systemów opieki zdrowotnej i emerytalnych, które już wcześniej były pod presją.

"The Times" przywołuje wyniki badań podane w zeszłym tygodniu przez francuski państwowy instytut statystyki i studiów ekonomicznych INSEE, z których wynika, że w styczniu - dziewięć miesięcy po pierwszym lockdownie - zarejestrowano tylko 53,9 tys. urodzeń, co stanowi spadek o 13 proc. w porównaniu z tym samym okresem w 2020 r. W grudniu ich liczba była o 7 proc. niższa niż rok wcześniej.

Cytowana przez tę gazetę paryska ginekolog Amina Yamgnane powiedziała, że widzi wiele przykładów "wycofywania się kobiet i par, które mówią sobie, że nie mają środków, aby mieć dziecko w tej chwili i aby je wychować".

Włochy odnotowały w grudniu spadek liczby urodzeń w największych miastach o 21,6 proc. w porównaniu z grudniem 2019 r. Włoski urząd statystyczna ISTAT podał, że spadek był porównywalny z tym, który odnotowano dziewięć miesięcy po katastrofie jądrowej w Czarnobylu w 1987 r. A ponieważ we Włoszech ok. dwie trzecie dzieci rodzi się w małżeństwach - odwrotnie niż we Francji, gdzie jest to jedna trzecia - należy się spodziewać, że 50-procentowy spadek zawartych małżeństw w 2020 r. przełoży się też na wskaźnik urodzeń.

Podobnie jest w Hiszpanii, gdzie w grudniu odnotowano 20,4-procentowy spadek urodzeń w całym kraju. Hiszpański instytut statystyczny INE podał, że 23 226 dzieci urodzonych w grudniu to najniższa liczba od czasu rozpoczęcia prowadzenia comiesięcznych statystyk urodzeń w 1941 r.

Jak pisze brytyjski dziennik, demografowie wskazują, że podczas różnych kryzysów często dochodzi do spadku liczby urodzeń, po czym z reguły z powrotem następują wzrosty. Ale w Europie istnieją obawy, że pandemia przyspieszy długoterminowy trend, który zagraża przyszłości kontynentu. Gerard-Francois Dumont, profesor geografii na Sorbonie, powiedział, że Covid-19 "nakłada się na sytuację strukturalną. Od lat 70. Europa znajduje się w demograficznej zimie, ponieważ poziom dzietności jest niewystarczający, aby zapewnić zastępowalność pokoleń".

Kraje UE stanowiły 13,5 proc. światowej populacji w 1960 r., ale tylko 6,9 proc. w 2020 roku, a przewiduje się, że do końca wieku odsetek ten spadnie do 4,1 proc. Do pełnej zastępowalności pokoleń potrzeba średnio 2,1 dziecka na kobietę, tymczasem jeszcze przed pandemią średnia ta wynosiła 1,6. W Niemczech liczba urodzin spada od 2016 r. co roku, w Hiszpanii w latach 2014-2019 spadła ona o 16 proc, a Włochy w 2019 r. zanotowały najniższą liczbę urodzeń od 1861 r.

Jeszcze dekadę temu wyróżniała się na tym tle Francja, gdzie dzięki hojnemu systemowi opieki społecznej, było ok. 800 tys. urodzeń rocznie. Ale w 2020 r. było to już 730 tys. - najmniej od 1945 r., a Laurent Chalard, inny wykładowca z Sorbony, uważa, że w tym roku liczba ta spadnie do ok. 620 tys.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński

Źródło:PAP
Tematy
Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Advertisement

Komentarze (8)

dodaj komentarz
chrumek123
Tylko czemu nadal przedstawia się te spadki jako coś negatywnego? Ludzi jest już bardzo dużo, spadki rozwiązałyby lub zmniejszyły skalę wielu problemów. Np. zanieczyszczenie środowiska, braki mieszkań i wycinanie lasów pod kolejne inwestycje. Ludzie nie bali by się postępującej automatyzacji - wiele ciężkich prac Tylko czemu nadal przedstawia się te spadki jako coś negatywnego? Ludzi jest już bardzo dużo, spadki rozwiązałyby lub zmniejszyły skalę wielu problemów. Np. zanieczyszczenie środowiska, braki mieszkań i wycinanie lasów pod kolejne inwestycje. Ludzie nie bali by się postępującej automatyzacji - wiele ciężkich prac mogły by spokojnie zastąpić roboty ale przez przeludnienie trzeba będzie na siłę szukać pracy dla wielu osób - przy mniejszej ilości moglibyśmy edukować wszystkich na o wiele lepszym poziomie.
danip
wszystkie pary w nieco starszym wieku, które myślały o jeszcze jednym dziecku, ale boją się, że płód może okazać się chorym, już się na nie nie zdecyduje dzięki wspaniałym "nowym" przepisom. tak w pl się dba o dzietność. nie krytykuję ani nie pochwalam, temat jest ciężki - to po prostu fakt już z najbliższego wszystkie pary w nieco starszym wieku, które myślały o jeszcze jednym dziecku, ale boją się, że płód może okazać się chorym, już się na nie nie zdecyduje dzięki wspaniałym "nowym" przepisom. tak w pl się dba o dzietność. nie krytykuję ani nie pochwalam, temat jest ciężki - to po prostu fakt już z najbliższego otoczenia.
pozdrawiam wszystkich niezdecydowanych ale ja osobiście chyba wolalbym psa kupić niż bić się z myślą, kto zajmie się moim dzieckiem gdy ja odejdę...
abcx
Hmm, to może oprócz zakazu wychodzenia z domu jeszcze wyłączyć im prąd.
samsza
W Hiszpanii to chyba wynik odsunięcia mężczyzn od kobiet. Tylko samobójca zgodzi się na związek z kobietą, gdy ona w każdej chwili może oskarżyć go o gwałt lub przemoc i pozbyć się go z gwarancją ściągania alimentów do końca życia. Facet z definicji jest tam winny, musi udowadniać niewinność, a prawnicy na W Hiszpanii to chyba wynik odsunięcia mężczyzn od kobiet. Tylko samobójca zgodzi się na związek z kobietą, gdy ona w każdej chwili może oskarżyć go o gwałt lub przemoc i pozbyć się go z gwarancją ściągania alimentów do końca życia. Facet z definicji jest tam winny, musi udowadniać niewinność, a prawnicy na pierwszej rozmowie sugerują "dogadać się" z oprawczynią.
zenonn
Ludzi jest zdecydowanie za dużo.
Plandemia2 wybije starych i niepotrzebnych
wizytator
Nikt tego otwarcie nie powie. Ale jakie ZUS ma już oszczędności z tego tytułu?
bha
Wszyscy będą prędzej czy trochę póżniej starszymi sędziwymi i dla bezmyślnych krótkowidżów już nie potrzebnymi. Żałosne,, "myślenie".

Powiązane: Demografia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki