PSL wnioskuje do szefa NIK Mariana Banasia o kontrolę dotyczącą prawidłowości prowadzenia gospodarki finansowej przez Krajowy Instytut Mediów. Chodzi o zamówienie w trybie negocjacji bez wcześniejszej publikacji o przetargu dla spółki Alternatywa Polska na kwotę blisko 24 mln zł.


W marcu Wirtualnemedia.pl donosiły, że Krajowy Instytut Mediów udzielił zamówienia spółce Alternatywa Polska w trybie negocjacji, bez przetargu na kwotę blisko 24 mln zł. Firma ta miała zająć się badaniami konsumpcji.
Poseł Krzysztof Paszyk odnosząc się do tego w czwartek na konferencji prasowej w Sejmie powiedział, że jednym z zadań opozycji jest patrzenie władzy na ręce. "Niestety z przykrością trzeba powiedzieć, że ta władza w coraz większym stopniu unika procedur, unika przejrzystych, transparentnych działań, jeśli chodzi o wydatkowanie środków publicznych" - powiedział poseł.
Zaznaczył, że "środki publiczne, to nie środki z kasy PiS, tylko środki, na które składają się wszyscy podatnicy, wszyscy Polacy". "Dzisiaj odkrywamy kolejną sprawę, z której powinni się nominaci PiS-u wytłumaczyć. Chodzi o Krajowy Instytut Mediów, o zamówienie w trybie negocjacji bez wcześniejszej publikacji o przetargu dla spółki Alternatywa Polska z Dębiny na kwotę blisko 24 mln złotych" - podkreślił Paszyk.
Według niego, ta sprawa jest "niezwykle podejrzana". Paszyk poinformował, że jako poseł klubu KP-PSL zwraca się do prezesa Najwyższej Izby Kontroli Mariana Banasia, "by zweryfikował te dane, które wychodzą w informacjach na ten temat". Dodał, że klub Koalicji Polskiej ze zdwojoną siłą będzie patrzeć instytucjom i politykom PiS na ręce, bo - jak mówił - "pieniądze publiczne nie należą do PiS, tylko do wszystkich Polaków".

We wniosku do prezesa NIK poseł ludowców podkreśla, że "zgodnie z doniesieniami medialnymi KIM udzielił zamówienia w trybie negocjacji, bez wcześniejszej publikacji o przetargu spółce Alternatywa Polska Sp. z o.o. z Dębiny". "Zamówienie dotyczy realizacji badania ciągłego tzw. trackingu dotyczącego konsumpcji techniką wywiadu telefonicznego z wykorzystaniem systemu teleinformatycznego i systemu do realizacji wywiadów. Kontrakt ma opiewać na kwotę 23 277 200 zł netto (bez VAT)" - napisał.
"Należy zaznaczyć, że umowa KIM z Alternatywa Polska została podpisana 28 stycznia 2022 r., badanie rozpoczęto 29 stycznia 2022 r., skomplikowany projekt rozpoczął się jeden dzień po podpisaniu umowy" - zauważył we wniosku Paszyk. Jak dodał, "głównym celem każdej kontroli NIK jest ustalenie stanu faktycznego w danym obszarze, jego rzetelne udokumentowanie i dokonanie oceny". "Ocena opiera się na sprecyzowanych przez Konstytucję RP i Ustawę o NIK kryteriach kontroli - legalności, gospodarności, celowości i rzetelności" - zauważył poseł PSL.
Według niego, należy odpowiedzieć na pytanie dlaczego KIM udzielił spółce Alternatywa Polska z Dębiny zamówienia na realizację badań w trybie negocjacji, bez przetargu. "Dodatkowo należy wyjaśnić, dlaczego zamówienie otrzymała firma, która jest znana w środowisku jako dostawca sprzętu biurowego i komputerów" - podkreśla poseł ludowców. "W trosce o majątek państwowy oraz słuszny interes publiczny, oceniam, że wniosek o przeprowadzenie kontroli doraźnej jest w pełni uzasadniony" - dodał. (PAP)
autor: Edyta Roś
ero/ par/






























































