PLL LOT uruchomiły bezpośrednie połączenie do Singapuru

Blisko połowa pasażerów rejsu inaugurującego bezpośrednie połączenie PLL LOT z Warszawy do Singapuru stanowili podróżni tranzytowi narodowego przewoźnika m.in. z Francji, Holandii, Niemiec, Czech, czy Węgier - poinformował we wtorek Michał Fijoł z zarządu PLL LOT.

(fot. Davidgn / YAY Foto)

Boeing 787-8 Dreamliner PLL LOT po blisko 12 godzinach lotu z Warszawy i pokonaniu dystansu ok. 9,5 tys. km, wylądował w środę wieczorem czasu lokalnego na lotnisku Changi Airport w Singapurze. Pasażerów pierwszego lotu uroczyście powitały na lotnisku m.in. władze portu.

"Cieszymy się, że możemy powitać nowe połączenie na naszym lotnisku, wykonywane przez PLL LOT. Połączy ono nas teraz bezpośrednio z Polską. Jest to także pierwsze połączenie Singapuru z Europą Środkową i Wschodnią, które zapewni pasażerom wygodę i większe możliwości podróżowania, zarówno jeśli chodzi o podróże turystyczne, jak i biznesowe" - powiedział szef lotniska Changi Airport Lee Seow Hiang.

Jak dodał, liczy na to, że połączenie to wzmocni relacje gospodarcze miedzy Polską a Singapurem. "LOT ze swojej bazy w Warszawie zapewnia łączność z ponad 40 miastami w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. Teraz będą one dostępne dla pasażerów z Singapuru" - powiedział.

Przypomniał, że Singapur jest też największym inwestorem w Polsce spośród krajów ASEAN (Association of Southeast Asian Nations) i piątym spośród wszystkich krajów azjatyckich.

"Blisko połowa pasażerów naszego pierwszego rejsu stanowili podróżni z naszej siatki dowozowej do Warszawy. Byli to pasażerowie m.in. z Francji, Holandii, Niemiec, Czech, Węgier, czy Chorwacji" - powiedział dziennikarzom Fijoł.

Jak dodał, narodowy przewoźnik spodziewa się, że do Singapuru będą latać pasażerowie w celach turystycznych z Polski, jak również z całej Europy.

"Singapur to mekka turystyczna. Ale to także jedna z najprężniej rozwijających się gospodarek regionu. Te związki biznesowe pomiędzy Europą a Azją są coraz silniejsze. W związku z rosnącym znaczeniem Azji w gospodarce światowej, będzie wrastał ruch biznesowy zarówno z samego Singapuru i krajów wokół niego, jak i również z Polski i Europy" - tłumaczył.

LOT liczy również na pasażerów, którzy będą korzystali z hubów w Warszawie, jak i w Singapurze. "Będzie to często także ruch etniczny. W Australii żyje ponad 200 tys. Polaków. To są ludzie, którzy chcą odwiedzać Polskę, swoje rodziny. A rodziny z Polski odwiedzać bliskich w Australii" - wyjaśnił.

Zdaniem Fijoła Warszawa ma bardzo korzystne położenie geograficzne. "Jesteśmy po drodze z Europy Zachodniej, Środkowej do wszystkich destynacji, które znajdują się w Azji, w tym również, jeśli chodzi o Singapur. Dlatego bardzo silnie poszerzamy siatkę połączeń w Europie, przywozimy naszych pasażerów do Warszawy, by następnie z niej mogli naszymi samolotami udawać się na loty dalekiego zasięgu w Azji do Tokio, Pekinu, Seulu, a teraz także do Singapuru" - powiedział.

Przypomniał, że LOT 30 lat temu latał do Singapuru, ale było to m.in. przez Bangkok, a zatem nie było to bezpośrednie i regularne połączenie do Miasta Lwa. Teraz LOT w Singapurze posiada własny oddział.

Jak dodał, w ramach jednej rezerwacji LOT-u połączenia z Singapuru będą wykonywane przez przewoźników z grupy JetStar, np. Singapore Airlines (umowa code-share), oraz Quantas i Air New Zealand (umowa interline). "Dzięki temu pasażerowie LOT-u mogą na jednym bilecie przez Singapur podróżować do wielu miast w Tajlandii, Malezji, Indonezji, Hongkongu, Wietnamu, na Filipiny, a także Australii i Nowej Zelandii" - powiedział.

Nowe połączenie narodowego przewoźnika z zadowoleniem przyjęli sami pasażerowie. Wśród nich była grupa polskich turystów, która udawała się na indonezyjską wyspę Bali - i jak mówili - rejs z LOT-em bardzo skrócił im czas podróży.

Spółka podkreśla, że rocznie między Singapurem a Europą podróżuje prawie 3 mln pasażerów.

Boeing 787-8 Dreamliner na pokład może zabrać 252 pasażerów. Na początku podróżni będą mieli do wyboru trzy rejsy w tygodniu. Samoloty z Warszawy do Singapuru będą latały we wtorki, czwartki i soboty, a z Singapuru do Polski w poniedziałki, czwartki i soboty. Tak będzie do końca czerwca. Od lipca do końca sezonu letniego, czyli do końca października 2018 r., dreamliner będzie latał na tej trasie cztery razy w tygodniu. Dojdzie poniedziałkowy rejs z Warszawy i powrotny z Singapuru w środę.

W 2017 r. LOT przewiózł łącznie ponad 6,8 mln pasażerów, co oznacza wzrost o ponad jedną czwartą w ciągu roku. Do 2020 r. przewoźnik planuje przekroczyć liczbę 10 mln pasażerów rocznie.

Spółka zatrudnia prawie 3 tys. pracowników w kilkudziesięciu krajach na całym świecie.

LOT ma w swojej flocie 54 samoloty. Najnowszym jest odebrany w ubiegłym tygodniu od Boeinga dreamliner w wersji 787-9 z 294 fotelami na pokładzie. To największy samolot w barwach LOT-u. W 2018 r. do floty narodowego przewoźnika dołączy 11 kolejnych maszyn wąsko- i szerokokadłubowych: pięć Embraerów 195, dwa Bombardiery Q400, jeden B787-9 Dreamliner i trzy B737 MAX 8. W roku 2019 flota powiększy się o kolejne cztery B787-9 oraz jeden B737 MAX 8.

Udziałowcami PLL LOT są: Skarb Państwa (99,856 proc. akcji) oraz TFS Silesia (0,144 proc. akcji). (PAP)

Z Singapuru Aneta Oksiuta

autor: Aneta Oksiuta

aop/ son/

Źródło: PAP
Firmy:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl