PKO BP dołączył do inicjatywy NATO zwiększenia zaangażowania prywatnego kapitału w rozwój zdolności obronnych państw Sojuszu. PKO BP szacuje, że modernizacja obronności w Polsce może do 2035 r. wygenerować impuls popytowy o wartości 1,3 bln zł, wspierając wzrost gospodarczy, inwestycje i rozwój przemysłu.


Jak poinformowało PKO BP w komunikacie prasowym, PKO Bank Polski popiera skierowany do sektora finansowego apel NATO o zwiększenie zaangażowania kapitału prywatnego w rozwój zdolności obronnych i wzmacnianie bezpieczeństwa państw Sojuszu.
Inicjatywa „Call to Action” została przedstawiona podczas NATO Summit Defence Industry Forum w Ankarze 7 lipca 2026 r.
PKO Bank Polski przystąpił do inicjatywy wraz z innymi instytucjami finansowymi, wśród których są Banco Santander, Barclays, BNP Paribas, Citi, Deutsche Bank, NatWest, Danske Bank, Business Development Bank of Canada czy NATO Innovation Fund.
Łącznie podmioty te zmobilizowały już 217 mld dolarów kapitału na projekty związane z bezpieczeństwem i obronnością.

Program zakłada większe wykorzystanie zarówno finansowania dłużnego, jak i inwestycji kapitałowych. Równolegle państwa członkowskie mają rozwijać krajowe instrumenty finansowe oraz wspierać modele współinwestowania środków publicznych i prywatnych. Sekretarz generalny NATO Mark Rutte określił uruchomienie inicjatywy jako „dopiero początek” działań prowadzonych wspólnie z sektorem finansowym.
Jak zapewnia PKO BP, bank pozostaje otwarty na dalsze finansowanie przedsięwzięć wzmacniających bezpieczeństwo i odporność państwa. Bank oferuje firmom działającym w tych obszarach kompleksowe finansowanie inwestycji oraz działalności operacyjnej, obejmujące produkty kredytowe i trade finance.
"Apel NATO pokazuje bardzo prostą rzecz: bezpieczeństwo potrzebuje kapitału. Firmy z sektorów obronności, bezpieczeństwa, odporności i dual-use muszą mieć finansowanie, żeby zwiększać produkcję, inwestować w technologie i realizować większe kontrakty. PKO Bank Polski prowadzi działania, które łączą kapitał publiczny i prywatny. Dzięki temu firmy mogą szybciej rosnąć i rozwijać działalność na większą skalę. Chcemy, żeby jak największa część inwestycji w bezpieczeństwo pracowała także na rozwój polskiej gospodarki" - powiedział Szymon Midera, prezes zarządu PKO Banku Polskiego.
Z raportu ekonomistów PKO Banku Polskiego „Wydatki militarne - bezpieczeństwo i rozwój” wynika, że modernizacja obronności w Polsce może do 2035 r. wygenerować łączny impuls popytowy sięgający niemal 1,3 bln zł.
Z analizy wynika, że w miarę postępu procesu modernizacji, krajowa produkcja zacznie odgrywać coraz większą rolę, co może przynieść dodatkowe korzyści gospodarcze.
"W sprzyjających warunkach - przy odpowiedniej przestrzeni fiskalnej i ograniczonym uzależnieniu od importu - efekt mnożnikowy inwestycji w obronność w pierwszych latach może przekraczać 1,5. Oznacza to, że każdy 1 mln zł przeznaczony na ten cel może wygenerować ponad 1,5 mln zł wartości dodanej dla gospodarki" - szacują ekonomiści PKO BP.
Autorzy raportu podkreślają jednocześnie, że ocena zwiększonych wydatków obronnych nie powinna sprowadzać się wyłącznie do wpływu na poziom długu publicznego.
Zdaniem ekonomistów PKO Banku Polskiego potencjalne koszty wyższych wydatków na zbrojenia są niczym w porównaniu z kosztem gospodarczym i fiskalnym potencjalnego konfliktu zbrojnego, którego uniknięcie umożliwią. Koszt nieinwestowania w krajowy przemysł obronny oznaczałby także utracone szanse na wyższy wzrost PKB (tzw. efekt fiskalny), zatrudnienia, innowacyjności i rozwoju rodzimej infrastruktury. (PAP Biznes)
pr/ ana/




























































