O tym, że umowa na zakup Możejek jest już niemal gotowa poinformował we wtorek na konferencji prasowej premier Litwy Algirdas Brazauskas. „Brakuje jeszcze kilku szczegółów, ale bez problemu można podpisać porozumienie w ciągu kilku dni” powiedział litewski premier. PKN Orlen potwierdził, że umowa jest praktycznie gotowa.
PKN, prócz 2,5 mld dolarów, które zapłaci za akcje Możejek, zobowiązał się w umowie do zainwestowania w tę rafinerię 1 mld dolarów. W zamian za swoje zobowiązania stanie się właścicielem nieco mniejszej od płockiej rafinerii, 20 stacji benzynowych, terminalu naftowego w Butyndze oraz łączącego go z Możejkami ropociągu.
Na razie nie wiadomo kiedy dojdzie do transakcji, bowiem Jukos nie ma możliwości sprzedaży swoich aktywów z powodu decyzji amerykańskiego sądu. Blokada sprzedaży aktywów upływa jednak już w czwartek o północy, jeśli więc sąd jej nie przedłuży, to umowa mogłaby być podpisania teoretycznie już w piątek.
Walka PKN o Możejki miała dla polskiej spółki strategiczne znaczenie. Na początku obecnej dekady polska firma stanęła w szranki o kupno słowackiego koncernu Slovnaft, jednak została przelicytowana przez węgierski MOL. Teraz Slovnaft doskonale poczyna sobie w sprzedaży paliwa w Polsce, szczególnie na Górnym Śląsku. Gdyby walkę o Możejki wygrały rosyjskie firmy, które były konkurentami PKN, mogliby sprzedawać w Polsce paliwa po minimalnych marżach. To doprowadziłoby do wyczerpującej wojny cenowej, z której PKN mógłby nie wyjść obronną ręką.
Od jesieni ubiegłego roku, kiedy to Jukos zdecydował o sprzedaży pakietu Możejek, kilkukrotnie zmieniały się układy w walce o litewską rafinerię. Mimo, że oferta PKN była najlepsza, Litwa nie chciała sprzedać swojej rafinerii polskiej spółce, bowiem Rosjanie grozili odcięciem dostaw ropy.
Nie wiadomo jednak czy takie groźby zostałyby spełnione, bowiem PKN, należący do niego czeski Unipetrol oraz Możejki tworzyłyby największą grupę sprowadzającą rosyjskie paliwa. Blokada dostaw oznaczałaby dla rosyjskich firm poważne straty.
W końcu kwietnia zarząd PKN Orlen zapowiedział, że zaproponuje akcjonariuszom przeznaczenie 76% zysku za 2005 rok na wypłatę dywidendy, co dałoby wypłatę w wysokości 4,50 zł na akcję, ale w przypadku sukcesu w staraniach o przejęcie Możejek będzie wnioskował o niewypłacanie dywidendy za 2005 rok.
PKN Orlen miał po audycie 2.527,21 mln zł zysku netto w 2005 roku wobec 2.117,17 mln zł zysku rok wcześniej. Przychody wyniosły 22.789,11 mln zł wobec 18.938,79 mln zł rok wcześniej. M.D.
Na podstawie: „Gazeta Wyborcza”, Dariusz Malinowski, „PKN Orlen kupuje Możejki”





























































