Akcje PKN Orlen spadają o ponad 4 proc. do 43 zł, ale w trakcie sesji traciły już o połowę więcej, schodząc poniżej ważnego poziomu 42 zł. To powtórka z 22 lipca, gdy po ogłoszeniu wyników płocka spółka potaniała o 4,22 proc. do 47 zł.
Fatalne nastroje wokół PKN Orlen zaczęły się na początku tygodnia, gdy paliwowy gigant zaskoczył rynek stratą 207 mln zł. Powodem były niskie marże, malejący popyt na paliwa oraz osłabienie złotego. Już wcześniej spółka przygotowywała akcjonariuszy na złe wieści, ale analitycy spodziewali się straty blisko o 50 mln zł niższej.
Dzień później akcjonariusze otrzymali skuteczne prawo do dywidendy (zasada D+3, formalnie dzień dywidendy przypada dzisiaj). W ten sposób od każdej akcji odcięto 1,5 zł, czyli łącznie 641,6 mln zł w skali spółki.
Na słabsze wyniki i wypłacenie gotówki z kasy spółki zareagowali analitycy, którzy wydali kilka negatywnych rekomendacji. DI Investors radzi, aby redukować zaangażowanie w PKN Orlen i wycenia spółkę na 42 zł za akcję, po obniżce z 52 zł. Wood & Company mówi "sprzedaj" i cenę docelową widzi na poziomie 38,3 zł. Bardzo podobnie radzi DM PKO BP, który rekomendując sprzedaż, ocenia akcje PKN Orlen na 39,61 zł. W petrochemicznym gigancie w perspektywie roku szanse widzi tylko ING, które rekomenduje trzymanie akcji i wycenia je na 49,07 zł.

| » Analitycy podzieleni co do przyszłości Orlenu |
W rezultacie akcje PKN Orlen straciły w ciągu ostatniego tygodnia 13,5 proc., potwierdzając przy tym dość wyraźny średnioterminowy trend spadkowy. Poziom 42 zł wyznacza istotne wsparcie, na którym kurs zatrzymywał się przy spadkach w październiku zeszłego roku.
Na piątkowej sesji równie kiepsko radzi sobie druga duża spółka paliwowa - Lotos - która traci 4,85 proc. WIG20 po południu traci natomiast 0,86 proc. i znajduje się tuż poniżej 2300 pkt.
JR































































