Sieci handlowe mogą przerzucić koszty podatku od handlu na dostawców i konsumentów - napisali w swoim biuletynie analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.
"Zdaniem ekspertów z Polskiego Instytutu Ekonomicznego, nie można wykluczyć, że sieci handlowe mogą próbować przerzucić koszty podatku od sprzedaży detalicznej na dostawców (trudniejsze negocjacje) i konsumentów (wzrost cen towarów)" - napisano.
"Wyłączenie małych firm z podatku od sprzedaży detalicznej powinno poprawić ich pozycję w konkurowaniu z sieciami dyskontów i hipermarketów. Jednak z drugiej strony, podatkiem objęte mogą być również przedsiębiorstwa hurtowe, integrujące małe firmy i wspomagające je w uzyskiwaniu korzyści skali oraz wprowadzaniu nowoczesnych technologii zarządzania firmą i komunikowania się z klientami" - dodano.
Trybunał Sprawiedliwości UE (TSUE) uznał w ubiegłym tygodniu, że decyzja Komisji Europejskiej w sprawie zakazu wprowadzenia podatku od sprzedaży detalicznej w Polsce była niesłuszna. Wyrok nie jest prawomocny.

Pod koniec 2018 roku Sejm uchwalił ustawę zawieszającą pobieranie daniny w 2019 roku. W przypadku uprawomocnienia się wyroku TSUE podatek od sprzedaży detalicznej może zostać wprowadzony w życie.
Zgodnie z ustawą podatek obejmuje kwotę wolną od podatku w wysokości 17 mln zł miesięcznie oraz dwa progi podatkowe: 0,8 proc. dla sprzedaży miesięcznej w przedziale 17-170 mln zł oraz 1,4 proc. dla sprzedaży miesięcznej powyżej 170 mln zł. (PAP Biznes)
map/ gor/






























































