Mimo że IBM zaprezentował wyniki lepsze od konsensusu, to kurs spółki zniżkuje dziś o 2,6%. Ten informatyczny gigant pochwalił się wzrostem zysku o 13% i przedstawił dość ambitną prognozę tegorocznych wyników: zysk na akcję ma wynieść „co najmniej” 11,20$. Przy zrealizowaniu tej obietnicy relacja cena do zysku wyniosłaby 11,5.
Swoich akcjonariuszy rozczarowała za to Coca-Cola, choć jej kurs spada tylko o 0,4%. Co prawda zysk netto wzrósł o blisko 20% w skali rocznej, ale i tak okazał się niższy od szacunków analityków. Ekspertom nie spodobała się także zaledwie 5-procentowa dynamika sprzedaży.
O 1,3% tanieją też walory Goldman Sachs, mimo że wyniki tej firmy nie pozostawiają cienia wątpliwości co do ich interpretacji. GS zarobił na czysto 3,5 mld $, czyli o 64% więcej niż przed rokiem. EPS wyniósł 5,59$ wobec oczekiwanych 4,16$. Ale Goldmanowi mogły zaszkodzić doniesienia z Europy, gdzie brytyjski nadzór zamierza przeprowadzić kontrolę w londyńskim oddziale. To pokłosie piątkowej decyzji SEC, która zdecydowała się oskarżyć ten najbardziej znany nowojorski bank inwestycyjny o oszustwa względem klientów.
Po niespełna godzinie handlu główne indeksy notowały skromne wzrosty, lecz na rynku nie było widać wielkiego entuzjazmu. Dow Jones zyskiwał niespełna 0,1%, zaś indeks S&P500 rósł o 0,4%, pokonując barierę 1.200 punktów. Nasdaq zwyżkował o ćwierć procent.
K.K.


























































