Ostatnia sesja giełdowego roku przyniosła zwyżki indeksów, pieczętując tym samym wzrostowy tydzień. Końcówka roku zostawia pozytywne wrażenie i nadzieję na to, że hossa nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.


Handel w czwartek rozpoczął się od lekko pozytywnego otwarcia nieznaczenie powyżej wczorajszych zamknięć. Do południa warszawskie indeksy zeszły nieco niżej, chwilami tracąc ok. 0,5 proc. jak w przypadku WIG20. Ostatecznie po południu na większości europejskich parkietów przeważała zieleń, co w połączeniu z popytowym otwarcie w USA przesądziło o kształcie sesji.
Przeczytaj także
WIG20 zdołał wspiąć się ponad wczorajsze zamknięcie, zyskując 0,28 proc. i kończy rok na poziomie 2 266,92 pkt. WIG dzięki wzrostowi o 0,21 proc. osiągnął 69 296,26 pkt. mWIG40 przez słabość największego „udziałowca” portfela średnich spółek stracił 0,15 proc., co oznacza poziom 5 291,72 pkt. Trzecia wzrostowa sesja z rzędu zaprowadziła indeks sWIG80 0,6 proc. wyżej i pozwoliła zakończyć rok rynkowych zmagań na 20 056 pkt. „Najmłodszy” WIG140 wyżej o 0,2 proc. Obroty wygenerowane przez rynek osiągnęły prawie 795 mln zł i w nieco ponad 520 mln dotyczył dużych spółek.
W całym roku WIG20 zanotował wzrost o 14,26 proc., lepszy był szeroki WIG z 21,52 proc. zwyżką. Małe spółki z sWIG80 mogą pochwalić się stopą zwrotu na poziomie 24,60 proc., jednak najlepiej wypadł koszyk średnich spólek z mWIG40, notując 33,07 proc. wzrostu. NCIndex zanotował stratę o 21,29 proc.
Zielone zakończenie czwartkowej sesji, mimo porannego marazmu może prognozować kontynuację odbicia już w nowym roku. Ten przyniesie zapewne nowe wyzwania, które oprócz tych na horyzoncie będą decydowały o sentymencie na światowych rynkach. Najbliższe są wyraźnie widoczne i nakreślone, zwłaszcza w ostatnich dniach. Prezes Glapiński poinformował o średniorocznej inflacji w 2022 r. na poziomie 7,6 proc., a koniec pandemii wciąż nie wydaje się przesądzony z powodu nowych wariantów i kolejnych rekordowych fal zakażeń.

W indeksie największych spółek czwartek upłynął na spokojnym handlu bez spektakularnych wybić i gwałtownych spadków. Komponenty WiG20 podzieliły się w stosunku 9 do 11 na rzecz wzrostowych spółek.
Ich liderem był powracający do formy kurs Dino (2,34 proc.), który patrzy już w stronę historycznych maksimów. Z dobrej strony pokazał się również CD Projekt (1,46 proc.), który publikuje serię komunikatów o operacjach Goldman Sachs dotyczących pochodnych instrumentów finansowych. Ostatni raport podano w środę po zakończeniu notowań. Powyżej jednego procenta wzrosły jeszcze Santander (1,34 proc.), Tauron (1,3 proc.) i PKO BP (1,19 proc.). Popyt pokazał się jeszcze na Pekao, Asseco, paliwowych Lotosie i Orlenie oraz odzieżowych LPP i CCC.
Mniej zadowoleni mogą być akcjonariusze Allegro (-2,36 proc.), który od kilku sesji konsoliduje się pod poziomem 40 zł. Niżej był kurs Mercatora (-2,02 proc.). Słabsza sesja także dla górników: JSW (-1,77 proc.) i KGHM (-1,62 proc.). Orange, PZU, PGNiG, PGE i Cyfrowy Polsat oddały mniej niż 1 proc.
Branżowo najlepiej wypadły przedstawiciele sektora nieruchomości (1,01 proc.) oraz banków (0,76 proc.), gier (0,67 proc.) i motoryzacji (0,62 proc.). Górnictwo (-1,60 proc.), media (-0,96 proc.) , budownictwo (-0,93 proc.), chemia (-0,69 proc.) i informatyka (-0,68 proc.) był na koniec roku po podażowej stronie rynku.
Historyczne maksimum z listopada próbował rano pokonać ING, jednak po nieudanej próbie przekroczenia 280 zł kurs przez resztę dnia zniżkował i zakończył spadkiem o 3,61 proc.
Z kolei mBank starał się być przeciwwagą i dodał 3,49 proc. Pomógł też Alior (1,3 proc.). Najwięcej jednak w drugiej linii zyskał Data Walk (6,10 proc.) dzięki informacji o kolejnej sprzedaży swojego oprogramowania. Drugi wynik miała Celon Pharma (3,59 proc.). Obrotami wyróżnił się kurs Kruka, który po przehandlowaniu akcji za 50,4 mln zł, wzrósł o 2,83 proc.
Biomed, po wczorajszym ponad 25 proc. wzroście, zaliczył w czwartek spadek o 10,12 proc.
W dalszej linii wzrosty kontynuują akcje Sanoka (5,10 proc.) i podobnie wyżej sesję zakończyło Rafako (5,19 proc.). Huśtawka nastrojów panuje na akcjach Getin Banku (-8,45 proc.), głównego akcjonariusza upadającego Open Finance.
Historyczne maksimum (54,60 zł) w czasie sesji osiągnął kurs Asseco SEE, po ustanowieniu którego ostatecznie oddał na koniec 4,09 proc.
Kolejny dzień i kolejne informacje od spółki Yolo (33,51 proc.) napędziły kolejny dwucyfrowy wzrost kursu. Nie inaczej było na akcjach CoalEnergy (21,74 proc.), tyle że tam nie podano żadnych nowych wiadomości. O 17,73 proc. wspiął się kurs HMInvest, dzięki czwartej wzrostowej sesji z rzędu. Do wzrostowej grupy liderów dołączył także kurs Satisu (11,76 proc.), jednak i tu nie było znaczących informacji ze strony spółki.
Po przeciwnej stronie rynku był Open Finance (-46,04 proc.), który złożył wniosek o ogłoszenie upadłości. To już kolejny rok z rzędu, kiedy spółka ze „stajni” Leszka Czarneckiego zostawia akcjonariuszy przed Sylwestrem w minorowych nastrojach. Spadkami wyróżniły się jeszcze Invista (-10,20 proc.), Investment Friends (-26,47 proc.)
Na otwarciu sesji w USA po wczorajszych rekordach indeksy pięły się dalej w górę. S&P500 był wyżej o 0,24 proc., Nasdaq zyskiwał 0,15 proc., a Dow Jones rósł o 0,5 proc.
Sylwestrowe sesje nie odbędą się w Polsce, Czechach, na Węgrzech, w Norwegii, Japonii, Niemczech, Hiszpanii, Szwecji i we Włoszech. Handel zostanie skrócony w Australii, Wielkiej Brytanii, Nowej Zelandii, Francji, Rumunii i Słowacji. Amerykańskie giełdy pracują tego dnia normalnie. Kolejna sesja na GPW w poniedziałek 3 stycznia 2022 roku.
MKu





















































