Spodziewać się można, że kurs euro będzie co najmniej stabilny do końca tego roku, a przyjęcie Polski do Unii Europejskiej na szczycie kopenhaskim prawdopodobnie wzmocni naszš walutę, co spowoduje, że PKN Orlen zapłaci mniej niż 556 mln zł. Zmiany w kapitale pracujšcym powinny być nieznaczne, tak że nie wpłynš istotnie na wartoć transakcji.
Analiza sprawozdań finansowych giganta petrochemicznego sugeruje, że dysponuje on odpowiednimi zasobami pieniężnymi, umożliwiajšcymi sfinansowanie zakupu. Na koniec III kwartału tego roku PKN Orlen miał na swoim koncie około 200 mln zł gotówki. Zysk netto firmy po trzech kwartałach br. wynosi 376 mln zł, a doliczajšc do niego wartoć amortyzacji (760 mln zł), okazuje się, że holding nie musi wcale sięgać po kredyty, aby sfinansować inwestycję. Przepływy gotówkowe z działalnoci operacyjnej przekroczyły 900 mln zł, co również jest argumentem przemawiajšcym za możliwociš sfinansowania transakcji z zasobów własnych. Gdyby PKN Orlen zdecydował się na finansowanie transakcji w pełni kapitałem obcym, to struktura ródeł finansowania uległaby mało znaczšcym zmianom. Na koniec wrzenia br. zobowišzania i rezerwy stanowiły 42% pasywów. Wskutek zacišgnięcia kredytów długoterminowych zobowišzania miałyby w nich 46-proc. udział. To niewiele i struktura pasywów wcišż byłaby konserwatywna.
Marcin T. Kuchciak





























































