REKLAMA

Ogromne dopłaty dla polskich rolników

2014-07-21 21:52
publikacja
2014-07-21 21:52
Ogromne dopłaty dla polskich rolników
Ogromne dopłaty dla polskich rolników
/ Thinkstock

Dopłaty w wysokości nawet ponad 600 euro do hektara mogą dostać w przyszłej perspektywie unijnej polscy rolnicy, którzy podejmą określoną produkcję mówił w poniedziałek na spotkaniu z opolskimi rolnikami minister rolnictwa Marek Sawicki.

Sawicki spotkał się najpierw z przedstawicielami Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, ośrodkami doradztwa rolniczego i izbami rolniczymi. Była to - jak powiedział na konferencji prasowej - jedna z wielu narad regionalnych organizowanych m.in. w sprawie Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich.

Zależy mi na tym, by środki, jakie zakontraktowaliśmy w pierwszej perspektywie finansowej, a jest to prawie 29,5 mld euro, mogły być w pełni zagospodarowane i wydane - mówił szef resortu rolnictwa. Tłumaczył, że właśnie dlatego powołane zostały zespoły ekspertów, które w przypadku błędów czy pomyłek mają za zadanie ratować każdy możliwy wniosek.

Reklama

Dodał, że zespoły te mają też pomóc w przygotowywaniu rozwiązań prawnych i rozporządzeń na nową perspektywę unijną. Na popołudniowym spotkaniu z rolnikami zachęcał ich, by z bezpłatnych porad zespołów korzystali.

Jednym z poruszanych przez rolników oraz dziennikarzy na konferencji prasowej tematów były proponowane wysokości dopłat bezpośrednich. Sawicki tłumaczył, że tak jak w innych krajach UE będą one zróżnicowane. Dodał też, że podobnie jak w wielu innych krajach UE jest propozycja, by były dopłaty związane z produkcją i tzw. dopłaty do pierwszych hektarów.

Większość państw UE będzie stosowała dopłaty związane z produkcją. (...) Z tego rozwiązania skorzystają m.in. Austriacy, Francuzi, Włosi, Hiszpanie, Portugalczycy. Nie będą natomiast korzystali Niemcy. Z dopłat do pierwszych hektarów będzie korzystać większość państw unijnych, w tym Francuzi i Niemcy - mówił zebranym w Opolskim Ośrodku Doradztwa Rolniczego Sawicki.

Na konferencji prasowej poinformował, że podstawowa stawka dopłat miałaby wynosić 184 albo 205 euro. Dopłaty produkcyjne byłyby natomiast do roślin wysokobiałkowych, owoców miękkich, buraka cukrowego, ziemniaka skrobiowego, chmielu, pomidorów, bydła mlecznego i mięsnego, lnu i konopi, owiec, kóz. Ci rolnicy, którzy podejmą produkcję, będą mogli uzyskać dopłaty w wysokości nawet ponad 600 euro do hektara - deklarował.

Jego zdaniem w rozpoczynającej się perspektywie będą więc preferowani rolnicy produkcyjni. 15 proc. koperty krajowej chcemy skierować na dopłaty do produkcji, w tym do roślin wysokobiałkowych - dodał.

Szef resortu rolnictwa mówił też, że proponuje pewne zróżnicowanie dla małych i średnich gospodarstw. Chce, by nieco więcej dopłacać dla tzw. pierwszych hektarów, ze względu chociażby na różnice w kosztach.

Skala produkcji w dużych gospodarstwach obniża koszty jednostkowe w przeliczeniu na hektar. Chcemy małym i średnim gospodarstwom dać nieco większe środki w postaci dopłat bezpośrednich, żeby produkcją towarową, urynkowieniem, objąć nie tylko 10 procent dzisiaj produkujących rolników, ale żeby kolejne co najmniej 20 proc. gospodarstw mogło za 6-7 lat być bardziej rynkowych i samodzielnych ekonomicznie, bo nie wiemy, czy po roku 2020 będą dopłaty - mówił Sawicki.

Podczas spotkania z rolnikami wskazał, że na dopłaty bezpośrednie w nowej perspektywie unijnej zaplanowano 23,7 mld euro, a w starej perspektywie było to 15,2 mld euro. Tłumaczył też, że w związku z tym, iż dopłaty produkcyjne mają być tylko do produkcji bydła - a nie trzody czy koni, to w zakresie projektów dotyczących modernizacji gospodarstw rolnych producenci trzody i koni będą mieć pewne preferencje. Chcemy to powiązać, by wsparcie było w miarę zrównoważone - mówił szef resortu rolnictwa.

Pytany o niepokoje producentów buraka cukrowego związane z decyzją o zakończeniu kwotowania produkcji cukru w UE Sawicki powiedział, że jest to tendencja ogólnoeuropejska i kwotowanie w 2017 roku będzie zniesione. "W ramach systemu dopłat produkcyjnych składam natomiast propozycję, by podobnie jak do truskawek czy malin, były także dopłaty dla producentów buraka cukrowego i ziemniaków skrobiowych. O tym możemy jeszcze dyskutować, temat nie jest zamknięty - podkreślił. (PAP)

kat/ pad/ jra/

Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Źródło:PAP
Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj premię
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj premię

Komentarze (10)

dodaj komentarz
~asd
Ja chciałem się starać o dofinansowianie z UE. To jest niemożliwe. Warunki są tak drastyczne i ciężkie do spełnienia, że to jakiś absurd.
~asd
Ja chciałem się starać o dofinansowianie z UE. To jest niemożliwe. Warunki są tak drastyczne i ciężkie do spełnienia, że to jakiś absurd.
~rolnik
tak 600 euro do hektara dla tych co z rolnictwem nic nie mają wspólnego [ działacze PSL i papierowi rolnicy ],zamiast ziemia leżeć odłogiem [ nie mają czasu na jej uprawę bo ich tak wciągnęła polityka lub próżniactwo ] to wsieje np. łóbin [ który rolnicy niektórzy w małych ilościach wykorzystują w gospodarstwie]. Rolnik towarowy tak 600 euro do hektara dla tych co z rolnictwem nic nie mają wspólnego [ działacze PSL i papierowi rolnicy ],zamiast ziemia leżeć odłogiem [ nie mają czasu na jej uprawę bo ich tak wciągnęła polityka lub próżniactwo ] to wsieje np. łóbin [ który rolnicy niektórzy w małych ilościach wykorzystują w gospodarstwie]. Rolnik towarowy to sieje zboża i zielonki na pasze[ sianokiszonka]. Tak PSL [ nieroby] dbają o swoje kieszenie ,a nie o prawdziwego rolnika
~Ala
Zauważyliście,że PSL teraz codziennie coś obiecuje. Nie ma dnia bez obiecanki cacanki. Pełne portki?
~rolnik
Im bliżej Wyborów tym OBIECYWANA stawka większa. PSL tonie, a dlaczego tonie?
~endi
Panie Sawicki a co z pseudo rolnikami , którzy wyłudzili z Budżetu Państwa i Unii miliardy dopłat w latach 2003 - 2012 na tzw plantacje ekologiczne orzecha włoskiego i nie wyprodukowali nawet JEDNEGO orzeszka ? oni nie muszą zwracać wyciągniętych pieniędzy ? a teraz co - przystąpią do nowego " programu " , przecież to jest Panie Sawicki a co z pseudo rolnikami , którzy wyłudzili z Budżetu Państwa i Unii miliardy dopłat w latach 2003 - 2012 na tzw plantacje ekologiczne orzecha włoskiego i nie wyprodukowali nawet JEDNEGO orzeszka ? oni nie muszą zwracać wyciągniętych pieniędzy ? a teraz co - przystąpią do nowego " programu " , przecież to jest kradzież nas podatników w biały dzień ! żądam sprawiedliwości http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/sposob-wiceministra-na-orzechowy-biznes,117973.html
~lolita
Super, to na Zalewie Wiślanym nie opłaca się łowić, bo i tak dopłata wszystko pokryje.
~rolnik
dzikuje panie ministrze jest pan równy gos
~rolnik
a co z solą drogową? już zamiecione?

Powiązane: Rolnictwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki