REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Odyseja JSW, czyli w poszukiwaniu ostatecznego dna

Krzysztof Kolany2014-01-17 06:00główny analityk Bankier.pl
publikacja
2014-01-17 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Akcje Jastrzębskiej Spółki Węglowej powielają profil działalności swego emitenta - kopią coraz głębiej w poszukiwaniu prawdziwej wartości. JSW jest jedyną spółką z WIG20, która pomimo trwającej hossy wyznacza nowe minima.

OPIS
Źródło: Thinkstock

10 stycznia za akcję Jastrzębskiej Spółki Węglowej zapłacono 48,12 złotych, czyli najmniej w niemal 3-letniej giełdowej historii producenta węgla. Debiutująca na GPW w ramach "akcjonariatu obywatelskiego" węglowa spółka okazała się grabarzem tego konceptu. Zamiast zysków inwestorzy zobaczyli marazm, który po kilku tygodniach przerodził się w krach. Kupujący akcje JSW od Skarbu Państwa płacili 136 złotych za sztukę, by po miesiącu móc sprzedać walory za ok. 80 zł. Pomijając dywidendę, strata na akcjach spółki z Jastrzębia powiększyła się do 62%.

Co się stało z JSW?

Co poszło nie tak, że dość solidna i rentowna spółka górnicza w trzy lata straciła 2/3 swej początkowej wartości? Odpowiedź jest trywialnie prosta i tkwi w cenach węgla koksującego, czyli głównego produktu jastrzębskich kopalń. W momencie debiutu notowania węgla koksującego były na szczycie - tona tego surowca kosztowała ponad 300 USD. To były kwartały, gdy JSW generowała po kilkaset milionów złotych zysku netto.

Wakacje na giełdzie

Ceny węgla koksującego w kontraktach terminowych i na rynku natychmiastowym


Źródło: Macquarie Research

Ale od tego czasu ceny spadły o 200 USD na tonie, czyli o 57%. Przy takich stawkach JSW ledwo wychodzi na zero. Z powodu bardzo silnej pozycji związków zawodowych (w spółce działa 39 (!) związków zawodowych, a stopień uzwiązkowienia wynosi 120%) zarząd ma mocno ograniczone pole manewru po stronie kosztowej. Z tego powodu o ograniczeniu produkcji i wstrzymaniu wydobycia w części kopalń w ogóle nie może być mowy. Sytuację spółki dodatkowo komplikuje właściciel. Kontrolowanej przez Skarb Państwa JSW co jakiś czas usiłuje się "wcisnąć" jakieś kukułcze jajo - czasami nawet całego nierentownego molocha w postaci Kompanii Węglowej.

Przy wszystkich specyficznych słabościach JSW inwestycja w jej akcje jest w swej istocie grą na wzrost cen węgla koksującego. Z tym jednak może być ciężko. Zdaniem ekspertów z Macquarie Research w 2014 roku niewykluczona jest dalsza przecena tego surowca. Przyczyną jest nadmierna podaż. Tylko w ubiegłym roku dostawy węgla koksującego drogą morską zwiększyły się o 30 mln ton. To wzrost trzykrotnie większy od średniej z ostatniej dekady. Co więcej, nawet brak opłacalności produkcji w krótkim terminie nie prowadzi do zamknięcia nierentownych kopalń. Więc na wzrost cen węgla koksującego w tym roku można liczyć tylko w przypadku wystąpienia szoku podażowego, albo silnego wzrostu zapotrzebowania na stal, na co przynajmniej na razie się nie zanosi.

W wywiadzie udzielonym PAP-owi prezes JSW Jarosław Zagórowski powiedział, że pomimo presji ze strony producentów stali na obniżkę cen węgla koksowego spółka liczy na utrzymanie cen z czwartego kwartału tego roku. W ocenie prezesa JSW będzie musiała walczyć, by przy takich cenach zanotować w 2014 roku dodatni wynik finansowy.

Gdzie jest dno?

Przy takich perspektywach trudno oczekiwać silnego odbicia notowań JSW. Przeciwko spółce przemawia niemal wszystko: specyficzne słabości wewnętrzne, spadające ceny głównego produktu oraz trwająca od trzech lat bessa na rynkach surowców przemysłowych. Na to nakłada się spowolnienie wzrostu w Chinach - czyli największym na świecie konsumencie stali. Wątpliwe jest, aby rachityczne ożywienie gospodarcze w Europie czy wciąż niepewna poprawa koniunktury w USA były w stanie zrekompensować słabość Chin.

Akcje JSW cieszą się skrajnie negatywnym sentymentem analityków. Wystarczy przejrzeć najnowsze rekomendacje: w ciągu ostatnich trzech miesięcy pojawiło się 8 raportów analitycznych, z czego 5 zalecała "sprzedaj", 1 "niedoważaj", a 2 "trzymaj". Analitycy sukcesywnie obniżali też cenę docelową dla akcji JSW: z 60-70 zł jeszcze kilka miesięcy temu do zaledwie 52 zł w najnowszej rekomendacji ekspertów Societe Generale.

Stara giełdowa mądrość poucza, żeby "nie łapać spadających noży", czyli nie kupować walorów znajdujących się w silnym trendzie spadkowym. W przypadku JSW wydaje się, że ostrożność popłaci lepiej niż podejście kontrarne zalecające kupowanie silnie przecenionych akcji cieszących się skrajnie negatywną opinią rynku. Zwłaszcza że na cykliczny wzrost cen surowców czekamy już od ponad roku i wciąż go nie widać.

Krzysztof Kolany
Bankier.pl

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (25)

dodaj komentarz
~hekuton
Można chyba założyć, że sytuacja się będzie odbijać. Widziałem nowe prognozy IDMS-y i JSW akurat wypada tam dość dobrze, spodziewają się poprawy, a rekomendacje IDMS-y ostatnimi czasy dość trafne są akurat.
~ted
JSW obserwuję byle prezesik już sluzbowa skoda oktawia wozi się cala rodzina prezesik do pracy dojazd dziennie prawie 200 km miesięcznie daje to 5000 tys km/mc ilosc paliwa 500 litr to kwota 2500 zl plus bamortyzacja samochodu drugie 2500 zarobek prezesika +-12000 tys zl netto pozniej się dziwią ze zyski zero tylko tak dalej a przepierooolicie JSW obserwuję byle prezesik już sluzbowa skoda oktawia wozi się cala rodzina prezesik do pracy dojazd dziennie prawie 200 km miesięcznie daje to 5000 tys km/mc ilosc paliwa 500 litr to kwota 2500 zl plus bamortyzacja samochodu drugie 2500 zarobek prezesika +-12000 tys zl netto pozniej się dziwią ze zyski zero tylko tak dalej a przepierooolicie szystką kase akcjonariuszy
~DaFF
Stanie na 20 zł ... góra do pół roku.
~nowy
co Proroku , minęło 5 miesięcy i nie jest 20 a 50 PLN ?
~xax odpowiada ~nowy
Jest 20 proroku
~Marcin
nie łapać spadającego noża
poczekać!
~mirek
o tym już nie napisał, że prognozy na 2014 głównych agencji finansowych to cena powyżej 200 dolarów za tonę węgla koksującego
~olo
czyli trzeba kupować, ja się zapakowałem po 50,20. pozdro dla kumatych;)
~mm
nie boj zaby , za 30 zeta jeszcze kupimy
~patrykw odpowiada ~mm
problem w tym ze w usa sie niedlugo skonczy hossa i tąpnięcie na gieldzie w usa pogrąży wig, wiec nie sadze zeby jsw mialo w najblizszym czasie wzrosnąć. poza tym jsw jest caly czas w trendzie spadkowym.

Powiązane: W co warto teraz zainwestować?

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki