Oczekiwania analityków mówiące o 36 mln zł zysku netto Budimeksu w III kwartale 2012 roku to konserwatywne podejście - ocenił w rozmowie z PAP prezes spółki, Dariusz Blocher. Z jego słów wynika, że brak dywidendy z Budimeksu za 2012 rok nie jest jeszcze przesądzony. Prezes poinformował także, że złożony przez PNI do ARP wniosek o pożyczkę restrukturyzacyjną, opiewający na kilkadziesiąt mln zł, prawdopodobnie będzie musiał zostać przez spółkę uzupełniony.
"Konsensus analityków zakłada 36 mln zł zysku netto grupy w trzecim kwartale. Myślę, że to jest konserwatywne podejście" - powiedział w rozmowie z PAP Dariusz Blocher.
Odnosząc się do wyników całorocznych, prezes powiedział: "będziemy mieli zysk i to sądzę, że dobry, jak na wpadkę z PNI. Gdyby tej wpadki nie było, byłby to dla Budimeksu rekordowy rok".
Ze słów prezesa wynika, że nie jest jeszcze przesądzone, że Budimex zrezygnuje z wypłaty dywidendy zysku za 2012 rok.

"Chcemy być spółką dywidendową. Możliwość wypłaty dywidendy za ten rok będzie jednak zależała od gotówki, którą będziemy mieli w marcu, i zysku samego Budimeksu na koniec tego roku, a ta kwestia jest skomplikowana przez PNI. Muszę to ocenić, zanim zarekomenduję cokolwiek w kwestii dywidendy" - powiedział.
Blocher poinformował, że złożony do ARP przez PNI wniosek o pożyczkę restrukturyzacyjną dotyczy kwoty kilkudziesięciu milionów złotych. Zanim zostanie rozpatrzony przez Agencję, prawdopodobnie PNI czeka jeszcze jego uzupełnienie.
"Wniosek o pożyczkę restrukturyzacyjną na kwotę kilkudziesięciu milionów złotych dopiero został wysłany do ARP. Z tego, co nam wiadomo, ma on pewne braki, ponieważ nie zostały do niego dołączone projekcje finansowe. Nie otrzymaliśmy jeszcze odpowiedzi ze strony Agencji" - powiedział PAP Blocher.
Budimex na początku października informował o złożeniu przez PNI wniosku o pożyczkę restrukturyzacyjną do Agencji Rozwoju Przemysłu. Warunkiem otrzymania pomocy finansowej z ARP jest zawarcie przez PNI porozumienia układowego z wierzycielami.
Blocher poinformował, że rozmowy z PKP i PKP PLK, które mogą zaważyć na osiągnięciu tego porozumienia, są w toku.
"Rozmowy z PKP oraz PKP PLK są w toku. na razie są na etapie ostrej wymiany stanowisk, jeszcze nie urodziła się z tego konkretna propozycja, nie wypracowaliśmy żadnego konkretnego rozwiązania" - powiedział.(PAP)
mto/ asa/





























































