REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Obligatariusze GetBack chcą, by KPRM pomogła im odzyskać zainwestowane pieniądze

2018-11-26 12:31
publikacja
2018-11-26 12:31

Powołanie zespołu w Kancelarii Premiera, który pomoże w odzyskaniu środków zainwestowanych w obligacje GetBack, postuluje Stowarzyszenia Poszkodowanych Obligatariuszy GetBack.

fot. Tomasz Pikula / / Puls Biznesu

Prezes Stowarzyszenia Artiom Bujan mówił w poniedziałek przed spotkaniem z przedstawicielami Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, że stowarzyszenie chce złożyć 11-punktowy plan, "który dotyczy odbudowy zaufania i stabilizacji sektora finansowego, a także pomocy poszkodowanym w aferze GetBack". "Postulować będziemy, by w KPRM powstał zespół społeczny z udziałem Stowarzyszenia, który mógłby przyczynić się do rozwiązania tej afery i odzyskania pieniędzy zainwestowanych przez wielu obywateli" - wyjaśnił.

Stowarzyszenie chce m.in., by prokuratura wzmożyła działania ws. GetBack. "Mija 8 miesięcy od wybuchu afery i do dnia dzisiejszego nie możemy odzyskać naszych pieniędzy. Obywatele byli wciągani w obligacje też przez bankierów z Idea Bank. Prosimy, by prokuratura podjęła czynności względem tego banku (...) - podkreślił Bujan.

Poszkodowani chcą, by prokuratura skorzystała z art. 7 Kodeksu Postępowania Cywilnego. Zgodnie z nim prokurator może żądać wszczęcia postępowania w każdej sprawie, jak również wziąć udział w każdym toczącym się już postępowaniu, jeżeli według jego oceny wymaga tego ochrona praworządności, praw obywateli lub interesu społecznego.

Wakacje na giełdzie

Ciężka dola akcjonariusza Getinu

Afera KNF ma już grono poszkodowanych. I nie chodzi tutaj o przewodniczącego KNF, wizerunek polskiego systemu finansowego czy Leszka Czarneckiego. To drobni inwestorzy, którzy zainwestowali swe oszczędności w banki wrocławskiego biznesmena.

Stowarzyszenie chce ponadto, by KNF pod przewodnictwem nowego przewodniczącego zidentyfikowała wszystkich poszkodowanych w sprawie GetBack. "Obawiamy się, że wielu Polaków nie zdaje sobie sprawy, że nabyło obligacje GetBack i wydaje im się, że mają bezpieczne lokaty" - mówił jeden z przedstawicieli poszkodowanych.

W końcu października UOKiK podał m.in., że na inwestycji w obligacje GetBack mogło stracić ponad 9 tys. osób. Poinformował też, że wszczął postępowanie przeciw Idea Bankowi, w sprawie podejrzenia stosowania przez Idea Bank praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów.

Idea Bank przeżywa kłopoty m.in. w związku z zaangażowaniem w akcje sprzedaży obligacji spółki windykacyjnej GetBack, niegdyś także należącej do grupy Czarneckiego, ale sprzedanej przez niego w 2016 roku. W listopadzie Idea Bank znalazł się na liście ostrzeżeń publicznych KNF w związku z prowadzeniem działalności maklerskiej bez zezwolenia w zakresie oferowania instrumentów finansowych.

Zarzuty UOKiK dotyczyły tego, że przedstawiciele Idea Banku podawali klientom nieprawdziwe informacje np. o tym, że obligacje GetBack przyniosą im gwarantowany zysk lub że dostęp do tych obligacji jest limitowany. Ponadto do nabycia obligacji namawiali osoby, o których powinni byli wiedzieć, że nie akceptują ryzykownych inwestycji. Dotyczyło to zarówno posiadaczy lokat bankowych, lokat strukturyzowanych, ubezpieczeń na życie z ufk, jak i nowych klientów Idea Banku.

Postępowanie UOKiK w sprawie oferowania obligacji GetBack dotyczyło, obok Polskiego Domu Maklerskiego oraz Mercurius Financial Advisors, także innego podmiotu z Grupy Czarneckiego - Noble Securities. UOKiK sprawdza, czy spółka ta przekazywała konsumentom rzetelne informacje i czy nie dochodziło do missellingu.

Sprawa GetBack wybuchła w kwietniu br., już po rozmowie Leszka Czarneckiego z Markiem Chrzanowskim. W połowie kwietnia GPW, na wniosek KNF, zawiesiła obrót akcjami GetBacku. Stało się to po tym, gdy 16 kwietnia rano firma podała, że prowadzi negocjacje z PKO BP oraz Polskim Funduszem Rozwoju ws. finansowania o charakterze mieszanym kredytowo-inwestycyjnym w wysokości do 250 mln zł. Z komunikatu spółki wynikało, że informację uzgodniono "ze wszystkimi zaangażowanymi stronami" tymczasem PKO BP i PFR zdementowały informacje, że prowadzą takie rozmowy. To wywołało reakcję KNF. W efekcie rada nadzorcza GetBack odwołała ze skutkiem natychmiastowym Konrada K. ze stanowiska prezesa spółki.

Na początku października CBA zatrzymało kolejne osoby w tej sprawie - podejrzanych o wyprowadzenie z firmy ok. 120 mln zł. Wcześniej CBA zatrzymało, a prokuratura ogłosiła zarzuty 12 osobom.

Głównym podejrzanym w tej sprawie jest b. prezes GetBack Konrad K. Zarzucono mu popełnienie ośmiu przestępstw, m.in. usiłowanie oszustwa na kwotę 250 mln zł, wyrządzenie spółce szkody majątkowej w wielkich rozmiarach - co najmniej ponad 185 mln zł i podejmowanie działań zmierzających do utrudnienia postępowania karnego i uniknięcia odpowiedzialności karnej.

5 lipca br. spółka GetBack podała, że jej zobowiązania wynoszą 3,32 mld zł, podczas gdy we wniosku o otwarcie przyspieszonego postępowania układowego z maja tego roku wykazywano 2,82 mld zł. Na początku października GetBack przedstawił zaktualizowaną propozycję układową, która zakłada spłacenie obligatariuszy w 38 proc., a nie w 31 proc., jak planował w propozycjach przedstawionych w sierpniu.

Obecnie obligatariusze GetBack starają się odzyskać całość środków zainwestowanych w obligacje, ale nie od GetBack, tylko od banków, które te instrumenty oferowały. Według nich w skali kraju straty poniesione przez obligatariuszy-osoby fizyczne poszkodowane w aferze GetBack szacowane są na ponad 2 mld zł. (PAP)

autor: Michał Boroń

mick/ je/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (5)

dodaj komentarz
adam987
Pewnie jak wiele osób również wtopiłem kasę na GetBack i raczej się już godziłem z tym, że nie odzyskam, ale kolega mi zaproponował kancelarie NiK (www.kancelarianik.pl) i faktycznie podjęli się sprawą, udało się temat przeprowadzić i kapitał odzyskałem więc jeśli macie ten problem to warto skorzystać z takiej pomoc. Samodzielnie Pewnie jak wiele osób również wtopiłem kasę na GetBack i raczej się już godziłem z tym, że nie odzyskam, ale kolega mi zaproponował kancelarie NiK (www.kancelarianik.pl) i faktycznie podjęli się sprawą, udało się temat przeprowadzić i kapitał odzyskałem więc jeśli macie ten problem to warto skorzystać z takiej pomoc. Samodzielnie trudno będzie z nimi walczyć, ale z pomocą doświadczonych prawników da się temat ogarnąć.
pjb
Jest jeden sposób w jaki Premier i KPRM może pomóc obligatariuszom poszkodowanym przez getback. Wystarczy zwolnic obligatariuszy z obowiązku zapłaty podatków do kwoty straty powstałej w wyniku inwestycji w obligacje. W sumie byłoby to bardzo uczciwe rozwiązanie. Skoro większość inwestowała swoje oszczędności od których wcześniej Jest jeden sposób w jaki Premier i KPRM może pomóc obligatariuszom poszkodowanym przez getback. Wystarczy zwolnic obligatariuszy z obowiązku zapłaty podatków do kwoty straty powstałej w wyniku inwestycji w obligacje. W sumie byłoby to bardzo uczciwe rozwiązanie. Skoro większość inwestowała swoje oszczędności od których wcześniej zapłaciła już podatki to zwolnienie z podatków do wysokości strat wyrównywałoby choć w części koszty poniesione w wyniku braku nadzoru ze strony urzędów państwowych KNF, GPW, UOKiK i banki państwowe zamieszane w tą aferę.
adamleszcz
Ludzie od GetBack via Banki to ludzie w zdecydowanej większosci, którzy zawsze oszczędzali na lokatach.

GetBack SA chłonął olbrzymią gotówkę z rynku i nie było już możliwości wśród instytucji i świadomych graczy wciskać im ich obligacji.

Wzięto się zatem we wzajemnym porozumieniu tej złodziejskiej szajki GetBack_PDM_Bank
Ludzie od GetBack via Banki to ludzie w zdecydowanej większosci, którzy zawsze oszczędzali na lokatach.

GetBack SA chłonął olbrzymią gotówkę z rynku i nie było już możliwości wśród instytucji i świadomych graczy wciskać im ich obligacji.

Wzięto się zatem we wzajemnym porozumieniu tej złodziejskiej szajki GetBack_PDM_Bank za ludzi z lokatami. Bank wiedział kto ma pieniądze na lokatach. Wyłapywali tych ludzi i obrabiali, że mają w ofercie coś tak bezpiecznego jak lokata, ale lepiej oprocentowanego, i wkręcali w to.

Trudno dla oferowanego tym osobom w Bankach najwyższego niezmiennego poziomu oprocentowania w skali 5% na cały rok, mówić o pazernosci tych ludzi, czy chciwości na "złoty interes życia" . Banki zaś dostawały jednorazowo od razu kolejne 5%-10%, lub powiązane w tym procederze inne podmioty typu MIA, o czym ludzie nie wiedzieli, zaś dla Banku był to jasny sygnał, że ogólne obciążenie tego pieniądza jest bardzo wysokiego kosztu, a zatem ryzyka, jednak grali przeciwko własnym Klientom na polecenie Zarządu. Po prostu oszukiwano korzystajac z danych bankowych kto ma i ile.

To nie pojedyncze przypadki, to setki i tysiące ludzi ograbionych. I jeszcze dla niedowiarków... Pierwsze głosy w prasie samych bankierów, co opuścili tych instytucjonalnych szubrawców, jak najbardziej to potwierdzają. I zapewne będzie tego więcej. To dopiero początek...
mhm
„Obywatele byli wciągani w obligacje też przez bankierów z Idea Bank”
— aha, zwizualizowałem to sobie, idzie sobie taki obywatel ulicą, a tu nagle „bankier” wyskakuje niczym szczerklina piaskowa i wciąga w obligacje...

Powiązane: Afera GetBack

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki