REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Obcokrajowiec w polskim banku

Malwina Wrotniak2011-05-26 06:00redaktor naczelna Bankier.pl
publikacja
2011-05-26 06:00

Zdezorientowani, oburzeni, a może mile zaskoczeni – jak czują się obcokrajowcy w tutejszych bankach? O tym, za co je cenią, dlaczego ich unikają i jak reagują na „Nic pani nie poradzę” opowiada czwórka mieszkających w Warszawie ekspatów ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Turcji.

Do tej rozmowy nie doszłoby, gdyby nie prozaiczne zdarzenie w jednym z wydziałów wrocławskiego Urzędu Miasta. Bezradność, z jaką pewien Nigeryjczyk próbował sformalizować pobyt w Polsce nakazała podpytać obcokrajowców, jak z kulejącą angielszczyzną, tutejszymi procedurami i dystansem wobec zagranicznych radzą sobie w instytucjach finansowych, a przede wszystkim w bankach.

Każdemu choć raz zdarzyło się powiedzieć złe słowo na swój bank, do tego trudno dyskutować o gustach. Poniższe opinie są więc mocno subiektywne. Ale zderzone z wcześniejszymi przyzwyczajeniami i zagranicznymi obserwacjami, niosą czasami zabawną, a innym razem gorzką refleksję na temat tutejszej bankowości rynkowej. Poprosiliśmy o opinie czworo obcokrajowców zrzeszonych w organizacji Professionals in Warsaw.

Obcokrajowiec w polskim banku
Obcokrajowiec w polskim banku
/ YAY Foto
Mark Mulrainey,
Wlk. Brytania
Erdem Altuntac,
Turcja
Daniella Góral,
USA
Andrew Samu,
Wlk. Brytania


Bankier.pl: Jak wspominacie swój pierwszy kontakt z bankami w Polsce?

Mark: Jako bardzo efektywny.

Andrew: Ja mam bardzo złe wspomnienia. Pamiętam masę dokumentów koniecznych tylko po to, żeby udowodnić, że jestem poważną osobą, godną skorzystania z usług banku nawet w najprostszym zakresie. Pamiętam też bardzo powolną obsługę. Ale od 2005 roku wiele się zmieniło…

Daniella: Ja też pamiętam swoje zdziwienie co do masy dokumentów wymaganych przez instytucję, której przecież oferuję swoje pieniądze. Zaskoczyła mnie też wtedy ograniczona liczba banków wirtualnych.

Jakiego rodzaju produkty bankowe posiadacie?

Mark: Korzystam z internetowego konta bankowego, głównie do przelewów. No i oczywiście z ATM-ów [bankomat – red.].

Andrew: Też postawiłem na internet, głównie dla uniknięcia kontaktu z tradycyjną bankowością.

Erdem: Najczęściej korzystam ze zwykłej karty płatniczej.

Daniella: U mnie - typowe produkty oszczędnościowe i kredytowe.

Czy oferta banków jest Waszym zdaniem bogatsza w Polsce niż w krajach, z których pochodzicie?

Mark: Tutaj wszystko trwa dłużej, np. transfery międzynarodowe - normalnie to 3 dni, a w Polsce ponad tydzień.

Andrew: Mam wrażenie, że w Wielkiej Brytanii doradca klienta jest bardziej dostępny i zawsze służy poradą. Jest też mniej biurokracji.

Erdem: Ja nie widzę większych różnic.

Daniella: W Polsce jest więcej bezużytecznych opcji. Na przykład po co komu karta, która wygląda jak karta kredytowa, ale służy wyłącznie do płacenia? Nie kupuję tego.

Produkty produktami, ale jak postrzegacie sam standard obsługi i dostępność oferty?

Mark: Polskie banki są pod tym względem bardzo podobne do europejskich.

Andrew: Z dostępnością jest w porządku, ale obsługa nadal kuleje. W Wielkiej Brytanii zostanę obsłużony okazując tylko prawo jazdy, tutaj ciągle muszę nosić przy sobie mój paszport – to naprawdę denerwujące.

Erdem: Pracownicy są dobrze zorganizowani i gotowi obsłużyć klienta. Dałbym 8 na 10 punktów.

Daniella: W tych bankach, gdzie obsługa jest na przyzwoitym poziomie, standard jest porównywalny z tym w USA. Za to tam, gdzie obsługa nie zadowala i jest szorstka– brak mi słów. Przełożony takiego zespołu zawsze w efekcie dostaje ode mnie wykład.

Jakich produktów Wam tu brakuje albo uważacie je za zdecydowanie słabo rozwinięte?

Erdem: Ludzie w Polsce nadal obawiają się korzystania z kart kredytowych. Ja też za tym nie przepadam, ale nie ulega wątpliwości, że jest to produkt przydatny. Sądzę, że banki powinny znaleźć sposób, żeby w lepszy sposób informować klientów o korzyściach takich produktów w codziennym życiu.

Daniella: Na tym etapie życia nie dostrzegam braku żadnego typu produktów.

Zakładam jednak, że tutejsza bankowość potrafi Was zaskakiwać. Może najpierw – czym na plus?

Mark: Pomocną obcokrajowcowi obsługą w oddziałach.

Andrew: No i tym, że cały czas się polepsza.

A w odwrotną stronę?

Mark: Drażni długi czas realizacji zleceń.

Andrew: I podporządkowanie nonsensownym procedurom.

Daniella: I jakże często padające słowa „Nic Pani nie poradzę”.

Śmieszy, ale niekoniecznie w sytuacji, gdy chciałoby się coś załatwić. Zapytam więc dosadniej - co Was bulwersuje?

Andrew: Posiadanie konta kosztuje tu zbyt wiele. Co prawda jest oferta darmowych kont, ale wciąż brakuje zachęt dla nowych klientów. Ten wysoki koszt wydaje mi się najbardziej denerwujący.

Erdem: Ja nie mam jakichś ekstremalnych doświadczeń.

Daniella: Niekończące się procedury, stworzone chyba tylko po to, żeby utrudnić mi życie. No bo kto słyszał, żeby trzeba było pokonać całą ścieżkę kroków, żeby tylko skorzystać z systemu bankowego? No i dlaczego to wszystko trwa tak długo?

Ale widząc reklamy, grzech nie skorzystać. Jak Wam się one podobają?

Mark: Są z reguły bardzo przyzwoicie widoczne w prasie.

Andrew: Za to na ulicach najbardziej widoczne są Alior Bank i BRE Bank. Telewizji staram się nie oglądać.

A propos komunikacji z klientem, macie problem z porozumieniem się z pracownikami banków? Jak sobie wtedy radzicie?

Mark: Nigdy nie miałem, pracownicy są z reguły pomocni.

Andrew: Ja po prostu unikam banków.

Daniella: Wielokrotnie czułam się głupio, nie mogąc zrozumieć terminologii używanej w polskiej bankowości. Staram się być uprzejmą i mówiąc po polsku, ale jeśli pracownik działu obsługi klienta nadal jest niemiły, wtedy przechodzę na angielski i żądam rozmowy z przełożonym.

Rozmawiała Malwina Wrotniak, Bankier.pl

Andrew Samu z Wielkiej Brytanii pracuje jako dyrektor ds. operacyjnych
Daniella R. Góral ze Stanów Zjednoczonych jako marketing manager
Mark Mulrainey z Wielkiej Brytanii to business development manager
Erdem Altuntac z Turcji jest księgowym

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Przedterminowych wypłat z PPK jest za dużo? Współtwórca programu: nie można podważyć zaufania do całego systemu
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (11)

dodaj komentarz
~Magda
Ta Daniella to nawet gdyby była Polką, miałaby problemy - z takim zadufaniem w sobie i roszczeniową postawą...
~bankowiec
ponieważ po publikacji tego "zajmującego" artykułu zobaczyłem info "forum czasowo niedostępne" - wklejam ponownie moje spostrzeżenia zamieszczone oddzielnie (link niżej, Panie Moder - można tamten post usunąć :)

Boszsz, co za ludzie... Ale widać na 1 rzut oka było po 2-3 z tych osób, że to nadęte kierownicze
ponieważ po publikacji tego "zajmującego" artykułu zobaczyłem info "forum czasowo niedostępne" - wklejam ponownie moje spostrzeżenia zamieszczone oddzielnie (link niżej, Panie Moder - można tamten post usunąć :)

Boszsz, co za ludzie... Ale widać na 1 rzut oka było po 2-3 z tych osób, że to nadęte kierownicze bubki (ładnie mówiąc:) 1/ brak należytego rozeznania w ofertach, np. zagraniczne przelewy we wszystkich chyba bankach "idą" na SPOT, tj. T+2, pilny to T+1, expres - na dziś; A NIE IDĄ... TYDZIEŃ:) w GB tak samo nie idą rozliczenia w sb i niedz.; gdzie on ma to konto, pewnie w...Nigerii? :D 2/ koszt prowadzenia - za darmo! bez ukrytych kosztów- jest cała MASA takich banków/ofert :D sam mam 7 (siedem!) takich kont :D a jest dużo więcej - ale nie chce mi się mieć wszystkich:) 3/ TEJ PANI NIE OBSŁUGUJEMY, zapomniała, że nie jest w USA, w każdym kraju są jakieś przepisy a w każdym banku regulaminy; bank to nie piekarnia a marketing to kreatywne dmuchanie balonów (pardon, baniek...); szkoda, że nie przechodzi na chiński; cholera, amerykańce z polską słomą (w butach), rasa "panów" cholera jasna; poza tym brak właściwego rozeznania choćby w nazewnictwie kart (to częsty u nich błąd), ofertach i w swoim własnym kraju (usa), gdzie od 5-10 lat coraz większa jest ilość transakcji kartą debetową... czyli płatniczą, bankomatową (zależy wg którego kryterium podziału kart ją nazwać); a Pan z UK zresztą też niewiele lepszy; amerykańskie banki to są "dobre", uwielbiają podkradać 10-20 USD za realizację zlec. POS z KWOTY ZLEC., podczas gdy Klient już dokonał WSZYSTKICH opłat z góry I NIC nie może być potrącone z kwoty!! Po reklamacji zwracają - ale upomni się jeden Klient na ilu? i mało kto to zauważa! 4/ I like Turkey :D dożywotnie darmowe prowadzenie kont we wszystkich bankach w PL :D TAK TRZYMAĆ! ps. smutne, że ekspaci ciągle funkcjonują mentalnie na PRL-owskim schemacie pt "Wielki Pan z Zachodu", na szczęście nie wszyscy są tacy jak w tym tendencyjnym artykule; BANKOWCY WSZYSTKICH BANKÓW- OTWIERAJMY KONTA NA PARAGON ZE SKLEPU OBUWNICZEGO I O NIC NIE PYTAJMY, jak to na Wyspach Zulu-Gula :D

ps. KIJEM WISŁY NIE ZAWRÓCIMY A ŻYCIE WCIĄŻ TAKIE "EGZEMPLARZE" BĘDZIE NAM "ŻYCZLIWIE" PODSYŁAĆ :D

http://www.bankier.pl/forum/temat_artykul-obcokrajowiec-w-polskim-banku-26-05-6-00,9921408.html
~Wierzbno
Przyjeżdżacie do Polski, to dostosujcie się do prawa i formalności. W innych krajach ja również musiałem akceptować np. debilne sjesty.
~Wierzbno
Ta Daniella jest dziwna. Karta czy kredytowa czy debetowa służy do płacenia. Ale co się dziwić, jak ona nawet nie wie, co to jest EMV, o zbliżeniowych nie wspominając.
~ewitkazu
Mieszkajac w Stanach korzystalem z uslug Citi Banku. Po powrocie poszedlem do polskiej placowli . Tak , jak amerykanski bank byl super, tak polski to droga przez meke. Absolutnie odradzam kazdemu. Drugi bank, ktory sprawiial mi ogromne klopoty to bank Millenium. Zaznaczam, ze w zadnym z tych bankow nie wystepowalem o kredyty czy Mieszkajac w Stanach korzystalem z uslug Citi Banku. Po powrocie poszedlem do polskiej placowli . Tak , jak amerykanski bank byl super, tak polski to droga przez meke. Absolutnie odradzam kazdemu. Drugi bank, ktory sprawiial mi ogromne klopoty to bank Millenium. Zaznaczam, ze w zadnym z tych bankow nie wystepowalem o kredyty czy pozyczki. Przenioslem sie do Alior Banku i jestem bardzo zadowolony. To jest taki bank, jak na Zachodzie. Wiec jednak mozna....
~citi ble

słonko chyba nie wie że citi bank w usa a citi bank w pl to dwa różne banki, między nimi nie ma żadnego połączenia proceduralnego i prawnego, jedynie co je łączy to znak towarowy citi który to jest znakiem nie banków a grupy kapitałowej :)
~Nn
"Daniella: (...) Na przykład po co komu karta, która wygląda jak karta kredytowa, ale służy wyłącznie do płacenia?"

A do czego sluzy karta kredytowa oprocz placenia?
~wdyr35
wypowiedzi Danielli to czysty debilizm. niech sie nauczy dobrze mówić i rozumieć po polsku. w końcu przycjechała do "nas". jeśli my przyjeżdzamy do "nich" i nie rozumiemy to atakują nas paralizatorem. i to by było na tyle. smutne.
~Wierzbno
To było w Kanadzie, a nie w USA.
~Kuba
Skąd ta roszczeniowość? Z tego co pamiętam, przelew z Lloyds TSB do RBS trwał 3 dni, w ramach terytorium UK. Tutaj nagle przelewy zagraniczne idące tydzień stanowią problem? Fakt, obiektywne to to nie jest :)

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki