Przebywający w Argentynie prezydent Barack Obama wezwał świat do jedności w walce z terroryzmem. Amerykański prezydent sprzeciwił się działaniom mogącym doprowadzić do izolacji muzułmanów w USA. Zapewnił, że walka z terroryzmem jest jego priorytetem.


Obama po raz kolejny zadeklarował pomoc władzom Belgii w śledztwie w sprawie zamachów. Prezydent USA zapowiedział też agresywne działania przeciwko Państwu Islamskiemu i terrorystom, których nazwał barbarzyńcami. "Świat powinien być zjednoczony w walce z terroryzmem. Pokonamy tych, którzy zagrażają bezpieczeństwu ludzi na całym świecie" - mówił Barack Obama.
Prezydent Stanów Zjednoczonym zwrócił uwagę, że Państwo Islamskie atakuje nie tylko świat zachodni. "Widzimy zamachy w Europie, ale oni zabijają także muzułmanów na Bliskim Wschodzie - niewinnych ludzi, których jedyna wina polega na tym, że praktykują islam w inny sposób niż ta organizacja" - mówił amerykański prezydent.
Barack Obama odrzucił pomysł kandydata na prezydenta Teda Cruza, by policja patrolowała osiedla muzułmańskie w Stanach Zjednoczonych. Według Obamy, takie działania doprowadziłyby do izolacji amerykańskich muzułmanów i zwiększyły ryzyko zamachów w USA.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Marek Wałkuski/Waszyngton/mcm/dabr































































