REKLAMA

O mały włos nie doszło do tragedii - dróżnik był pijany

2012-07-15 20:11
publikacja
2012-07-15 20:11
Dodaj Bankier.pl w Google
Czujność maszynisty zapobiegła kolejnej tragedii na kolei. Mogło do niej dojść przez dyżurnego ruchu, który nie zamknął przejazdu kolejowego w miejsowości Chorągiewka pod Toruniem. Po interwencji policji ustalono, że mężczyzna obsługujący szlaban jest pijany.

Do zdarzenia doszło na lokalnej linii kolejowej pod Toruniem. Pociąg osobowy prawie godzinę stał pod semaforem na trasie Inowrocław -Toruń ponieważ skład nie otrzymał sygnału do jazdy. Zniecierpliwiony maszynista postanowił sam sprawdzić skąd ta zwłoka i udał się do najbliższej dyżurki w miejscowości Chorągiewka. Na miejscu zastał budynek zamknięty na klucz. Na pukanie nikt nie odpowiadał, więc mężczyzna powiadomił policję. Po przybyciu na miejsce patrol ustalił, że we wnętrzu znajduje się mężczyzna. Po badaniu alkomatem okazało się, że jest pod wpływem alkoholu.

Dyżurny ruchu trzeźwieje w policyjnej izbie zatrzymań. 42-letniemu mężczyźnie grozi do 5 lat więzienia.

IAR/PR PiK S.Skibińska-Dmitruk /buch
Źródło:IAR
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~S.O.
To tu tradycja! Jest nawet pieśń,chyba ,,Mój stary Star'' o pijanym dróżniku? Co kraj to obyczaj ! Daleka jeszcze jest droga do cywilizacji zachodniej !

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki