Producent Nutelli i Kinder Bueno musi zmierzyć się z unijnymi inspektorami, którzy prowadzą przeszukania w biurach koncernu. Sprawa ma związek z postępowaniem antymonopolowym. Na początku tygodnia Bruksela poinformowała, że przeprowadza kontrole w siedzibach firmy z branży słodyczy w dwóch krajach członkowskich.


„Ferrero ma świadomość, że w jego biurach trwają obecnie kontrole na miejscu prowadzone przez urzędników Komisji Europejskiej. Firma w pełni współpracuje i udziela wszelkich wymaganych informacji” – przekazało w komunikacie Ferrero, cytowane przez „Financial Times”.
Okazuje się, że koncern mógł naruszyć przepisy zakazujące tworzenia karteli oraz nadużywać dominującej pozycji rynkowej. Przejawem tych praktyk miało być m.in. ograniczanie handlu towarami między krajami UE (tzw. terytorialne ograniczenia dostaw). Komisja Europejska zaznacza jednak, że na razie bada podejrzenia, a sama kontrola nie jest jednoznaczna ze stwierdzeniem, że do naruszeń faktycznie doszło.
W przypadku potwierdzenia winy przez Brukselę kary mogą sięgnąć nawet 10 proc. globalnych przychodów grupy.
Ferrero zaczynało w 1946 roku jako mała cukiernia w północno-zachodnich Włoszech, by z czasem stać się globalnym potentatem branży spożywczej. W ubiegłym roku koncern przejął za 3,1 mld dolarów amerykańskiego producenta płatków śniadaniowych WK Kellogg. Transakcja ta była elementem strategii powiększenia rynku zbytu w Ameryce Północnej i wzmocniła pozycję koncernu jako jednego z największych producentów pakowanej żywności na świecie. Firma wciąż pozostaje w rękach tej samej włoskiej rodziny.
opr. aw






























































