Biuro Ochrony Rządu ogłosiło przetarg na zakup 20 limuzyn. Wartość zamówienia wynosi 40 milionów złotych, a nowe rządowe samochody mają mieć między innymi skórzane, wentylowane fotele z pamięcią położenia, lodówkę i system odtwarzania muzyki z minimum 12 głośnikami.
Firmy mogą składać swoje oferty do 29 lutego. Ogłoszeniodawca zawarł w zamówieniu 79 wytycznych, które obejmują takie elementy wyposażenia i bezpieczeństwa, jak:
- minimalna liczba KM – 408,
- napęd na 4x4,
- długość 5200 mm,
- schładzany schowek na napoje (lub lodówka) dostępna dla pasażerów siedzących z tyłu,
- podgrzewane końcówki spryskiwaczy szyby przedniej,
- elektryczne gniazda w bagażniku,
- system multimedialny dla pasażerów siedzących z tyłu pojazdu z DVD i TV (z możliwością odbioru w systemie cyfrowym) fabrycznie zabudowany,
- system ostrzegania kierowcy o pojeździe w polu martwym w lusterkach bocznych,
- system ostrzegania przed zjechaniem z pasa ruchu.
Zobacz także
Samochód musi być fabrycznie nowy i pochodzić z 2016 roku, do wspomnianych wymagań pasują modele aut z półki powyżej 500 tys. złotych. Wytyczne spełniają jedynie modele niemieckiego koncernu BMW serii 7 czy Audi A8, donosi portal motofakty.pl.
To nie pierwsze takie zamówienie dla pracowników państwowych. Niedawno pisaliśmy o przetargu ZUS-u na nowoczesnego SUV-a 4x4 dla pracowników w Nowym Sączu, natomiast rok temu warszawski oddział ogłosił zamówienie, o którym pisaliśmy w artykule „Urzędnik ZUS może jeździć co najmniej Jaguarem”.



























































