Część sieci uznała, że taniej będzie zachować stare ceny, niż zmieniać metki na tysiącach produktów. Straty odbiją sobie na nowych towarach - i podwyżki będą wyższe niż o 1 procent. Daniel Prałat, dyrektor generalny sieci Intermarche tłumaczy gazecie, że ta decyzja jest efektem kalkulacji finansowych. Na dostosowanie się do nowych przepisów jego sieć musiałaby jednorazowo przeznaczyć 500 tysięcy złotych.
Na podobny krok zdecydowały się Ikea oraz Tesco. Niewykluczone, że nie podrożeje sprzęt AGD i RTV. Dwie największe sieci na tym rynku, Media Markt i Saturn, negocują z producentami utrzymanie obecnych cen.
Stare ceny będą obowiązywać do wyczerpania obecnych zapasów. Wraz z napływem nowych partii towarów zaczną się podwyżki. Podyktowane także wzrostem cen prądu, paliw, gazu, kosztów pracy, a także surowców takich jak bawełna, metale czy kawa. Ceny bawełny i kawy już osiągają na światowych giełdach rekordowa stawki.
Więcej na ten temat w "Dzienniku Gazecie Prawnej".
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/"Dziennik Gazeta Prawna"/mf/ab
Zobacz też:
» Nie powinno być problemu z przestawieniem kas na nowe stawki VAT
» Usługi medyczne powinny być zwolnione z podatku VAT
» Kupujemy więcej, bojąc się wzrostu cen
» Nie powinno być problemu z przestawieniem kas na nowe stawki VAT
» Usługi medyczne powinny być zwolnione z podatku VAT
» Kupujemy więcej, bojąc się wzrostu cen
Źródło:IAR



































































