Od 1 grudnia obowiązują nowe limity dorabiania do emerytury lub renty. Wysokość progu wzrosła o ponad 100 zł w porównaniu z poprzednim kwartałem. Po przekroczeniu górnej granicy świadczenie może być zmniejszone lub czasowo zawieszone.


Emeryci i renciści mogą dorabiać do miesięcznego "wynagrodzenia" z ZUS. Trzeba jednak pamiętać o limicie przychodowym dla osób, które skorzystały z tzw. wcześniejszej emerytury i renty. Od 1 grudnia do emerytury będzie można dorobić maksymalnie 3960,20 zł brutto bez obawy, że świadczenie zostanie zmniejszone lub zawieszone. To ponad o 100 zł więcej niż w poprzednim kwartale (3853,20 zł).
Limit dorabiania do emerytury i renty zmienia się co kwartał, zgodnie z przeciętym miesięcznym wynagrodzeniem. Jako podaje Główny Urząd Statystyczny, w trzecim kwartale tego roku wyniosło 5657,30 zł. Zakład Ubezpieczeń Społecznych może zmniejszyć świadczenie jeżeli emeryt lub rencista miesięcznie dodatkowo wypracuje pensję powyżej 70 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia. W sytuacji gdy kwota nie przekracza 3960,20 zł brutto, to ZUS wypłaca pełną emeryturę/rentę.
Przeczytaj także
W przypadku gdy emeryt lub rencista dorobi powyżej 70 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, ale mniej niż 130 proc. tej kwoty - czyli w przedziale od 3960,20 zł do 7354,50 zł brutto miesięcznie - to świadczenie z ZUS zostanie zmniejszone. Natomiast po przekroczeniu 7354,50 zł emerytura lub renta zostanie zawieszona.
ReklamaZobacz także
Inaczej wygląda kwestia z rentami socjalnymi. Jeżeli przychód z dodatkowej pracy rencisty przekroczy 3960,20 zł brutto miesięcznie, to świadczenie z ZUS zostanie w całości zawieszone.

DF


























































