To nie będzie stara warszawa po liftingu. To będzie nowy, bardzo luksusowy samochód o mocy prawie 600 KM. New warsaw wratislavia ma szansę wyjechać na polskie drogi już za pół roku – mówi w rozmowie z Bankier.pl pomysłodawca wskrzeszenia legendarnej polskiej marki.
Kiedy nie mógł przestać płakać, ojciec woził go starą warszawą dookoła drzewa. Od dzieciństwa pasjonował się samochodami i motocyklami, a teraz ma szansę wskrzesić polską legendę motoryzacji. O projekcie "New Warsaw Wratislavia" w rozmowie z Bankier.pl opowiada Michał Koziołek, właściciel biura projektowego Koziołek Design i pomysłodawca wypuszczenia na polskie drogi nowej warszawy, wartej 1,5 mln zł.
– Małym autem nie zawojujemy świata (…) Drogim, dobrze wyposażonym samochodem możemy zaistnieć na świecie, zwrócić uwagę świata na Polskę, pokazać, że tu są ciekawe projekty i produkty – mówi Koziołek.
Najpopularniejsze teksty Bankier.pl w 2015 roku

Przez cały rok intensywnie pracowaliśmy na to, aby dzięki naszym tekstom i nagraniom wideo czytelnicy byli bliżej finansów, lepiej je rozumieli i sprawnie zarządzali swoimi majątkami, firmami, oszczędnościami.
Weronika Szkwarek, Bankier.pl Na jakim etapie jest projekt nowej warszawy? Wyznaczyliście datę premiery?

Michał Koziołek: Mamy w 80 proc. skończone auto, w tej chwili pracujemy nad modelowaniem wnętrza komputerowego – na razie – bo całość wnętrza zostanie wydrukowana w technologii 3D. Model komputerowy da nam stelaż, później pozostanie tylko obszycie i obłożenie w drewnie. Z zewnątrz auto jest gotowe – jeździ, w tej chwili ma 545 KM, przygotowane zawieszenie, siedmiobiegową, półautomatyczną skrzynię biegów – to wszystko za nami, zostały zewnętrzne detale i całe wnętrze do skończenia.
Powiem szczerze, że już dawno nastawialiśmy się na skończenie auta, jednak pojawiły się problemy urzędowe i personalne, na które nie byliśmy przygotowani. Teraz mogę powiedzieć, że powinniśmy być gotowi za pół roku, jednak istnieje wiele czynników, które mogą sprawić, że premiera znowu przeciągnie się w czasie. Już rok temu miałem wykonać nową warszawą pierwszą próbną jazdę.
Co zostanie ze starej warszawy? Polski model został potraktowany tylko jako inspiracja?
Zdecydowanie jako inspiracja. Stara warszawa wbrew pozorom była samochodem, który może nie był synonimem luksusu, ale na jego zakup mogli sobie pozwolić tylko ci zamożniejsi. Dzieli nas tak duża odległość czasowa, że nie mogliśmy zrobić liftingu starej warszawy, tylko musieliśmy zaadaptować to, co w niej najciekawsze, czyli kształt. Przemodelować ją na nowo i stworzyć bardzo luksusowy samochód. Małym autem nie zawojujemy świata, tym bardziej, że małe auto będzie u nas i tak bardzo kosztowne. Drogim, dobrze wyposażonym samochodem możemy zaistnieć na świecie, zwrócić uwagę świata na Polskę, pokazać, że tu są ciekawe projekty i produkty.
Ile sztuk nowej warszawy planujecie wyprodukować? Czy samochody zostaną w Polsce?
Mamy do wykonania 13 sztuk, z czego 2 zostaną na pewno w Polsce. Jedenaście będzie na sprzedaż, ustaliliśmy, że pierwszeństwo mają klienci z Polski. Czy ostatecznie będą to kupcy z kraju, nie wiadomo. W tej chwili nie przyjmujemy żadnych przedpłat, najpierw chcemy skończyć samochód.
Gdzie powstaje nowa warszawa?
Nowa warszawa jest budowana w całej Polsce, część powstaje w Bielsku Białej, część w Warszawie, część we Wrocławiu i będzie krążyć po kraju. Niestety, ale we Wrocławiu nie mamy najlepszych firm we wszystkim. Zależało mi na tym, żeby znaleźć jak najlepsze przedsiębiorstwa, fachowców w swojej dziedzinie i jak na razie to się udawało.
Jaka jest pana rola w całym projekcie?
Jestem osobą, która oprócz tego, że rozpoczęła ten projekt, to też do dzisiaj wszystko nadzoruje, wyszukuje firmy, jeździ na spotkania, buduje ten samochód, zbiera ludzi, ogólnie wszystko, co się wiąże z warszawą, jest po mojej stronie.
Czy warszawa będzie miała w sobie jakieś polskie akcenty?
Chcemy wykorzystać dąb i bursztyn, w naszym mniemaniu - ikony polskości. Całą wyściółkę auta zamierzamy wykonać właśnie z dębu, po to, żeby w miejsce dywaników powstała bardzo elegancka podłoga. Nad dodatkami pracuję ze Zbyszkiem Żelaznym, który jest odpowiedzialny za technologie, było dużo pomysłów, czasami wręcz absurdalnych.
Miejsce na szampana się znajdzie?
Myśleliśmy o miejscu na wódkę z całym zestawem piknikowym czy o wysuwanej szufladzie na eleganckie koszule. Z tyłu będą tylko dwa miejsca oczywiście, wszystko ma wyglądać bardzo luksusowo. Chcemy zaproponować rzeczy, których normalnie nie ma na wyposażeniu aut, ale mocno kojarzą się z wytwornością i elegancją. Na razie nie mówimy o wszystkich dodatkach, trochę tajemnicy musimy zachować.
Czy ukończenie projektu "New Warsaw Wratislavia" zamknie polski rozdział w waszej karierze? A może w planach jest nowa nysa?
W planach mamy odświeżenie całej gamy starych, polskich samochodów. Warszawa jest takim zapalnikiem, kluczem do każdych drzwi. Po ukończeniu tego projektu będziemy w stanie zbudować niewielki kapitał, który pozwoli nam na wystartowanie z innymi pomysłami. Chciałbym, żeby Polacy jeździli polskimi autami, ale również zależy mi na tym, aby technologia, z której korzystamy, była sprawdzona. Chcemy reaktywować poloneza, syrenę i maluszka, wszystko wykonać w pojedynczych sztukach.
Rozmawiała Weronika Szkwarek, Bankier.pl
































































