Strona norweska nadal prowadzi poszukiwana swych zaginionych, także w rozrzuconych na dużym obszarze placówkach algierskiej służby zdrowia. Według norweskich władz, pracownicy kompleksu gazowego, zaatakowanego przez terrorystów, mogli zostać ranni i do tej pory nie odzyskali przytomności. Mogli też uciec na pustynię i nadal tam się ukrywają albo też ukrywają się w kompleksie gazowym nie zdając sobie sprawy, że niebezpieczeństwo minęło. Że jest to możliwe, udowodniło wczorajsze odnalezienie jednego z zaginionych Norwegów.
Jednak władze w Oslo coraz wyraźniej skłaniają się do opinii, ze zaginiona piątka nie żyje. Policja zaczęła pobierać od członków ich rodzin informacje oraz próbki DNA, mogące pomoc w ich identyfikacji. Rozpoczęły się też dyskusje na temat dalszych losów trzech poważnych norweskich inwestycji naftowo-gazowych w Algierii. W debacie pojawiają się opinie o spadku ich atrakcyjności, spowodowanej wzrostem zagrożenia terrorystycznego.
Informacyjna Agencja Radiowa /IAR/Michał Haykowski, Sztokholm/Siekaj
Źródło:IAR




























































