Norweski Państwowy Fundusz Emerytalny ma za sobą najlepsze półrocze w historii. Megafudusz przyniósł zwrot w wysokości 499 mld koron. Łączna wartość rynkowa funduszu wynosi obecnie ponad 7,7 bln koron, czyli ok. 3,5 bln zł. Daje to blisko 700 tys. zł na głowę mieszkańca.


W samym drugim kwartale bieżącego roku norweski megafundusz wykazał stopę zwrotu na poziomie 2,6 proc., co dało 202 mld koron. Po środki zgromadzone na rachunku sięgnął rząd, który wypłacił 16 mld koron, a kolejne 32 mld "zjadło" umocnienie korony. W sumie wartość funduszu wzrosła w kwartał o 153 mld koron, do 8,02 bln koron. Od tamtej porty wycena funduszu spadła do 7,7 bln koron, głównie za sprawą umocnienia norweskiej waluty.
Portfel funduszu składał się z akcji blisko 9000 spółek z 77 krajów świata o wartości ponad 5,2 bln koron (65,1 proc. portfela). Resztę stanowiły papiery przynoszące stały dochód (32,4 proc.), głównie obligacje i nienotowane nieruchomości (2,5 proc.).
Najmocniej wzrosła wartość segmentu akcyjnego - o 3,4 proc., część obligacyjna dodała 1,1%, a nieruchomościowa 2,1%.
"Rynki akcji spisują się w tym roku szczególnie dobrze i stopa zwrotu funduszu w pierwszych dwóch kwartałach sięgnęła 6,5 proc. Dało to całkowity zwrot w wysokości 499 mld koron, co jest najlepszym zwrotem półrocznym mierzonym w koronach norweskich w historii. Nie możemy spodziewać takich zwrotów w przyszłości. Rekordowo wysoki zwrot wynika przede wszystkim z faktu, że fundusz stał się tak duży" - skomentował w komunikacie prasowym Trond Grande, zastępca prezesa norweskiego funduszu.

Norweski gigant posiada aktywa odpowiadające wartości 1,38% akcji wszystkich spółek notowanych na światowych giełdach i 2,38% wartości wszystkich akcji spółek europejskich. Na koniec 2016 r., fundusz posiadał mniejszościowe udziały 92 polskich spółek (m.in. KGHM, PZU, PKO BP, ale i mniejszych, jak Wawel czy ZPUE) oraz obligacje polskiego rządu i listy zastawne wyemitowane przez PKO Bank Hipoteczny i mBank Hipoteczny.
Norweski megafundusz został założony w 1998 r. Od tamtej pory notuje średnią stopę zwrotu w wysokości 5,9 proc. rocznie. Po uwzględnieniu kosztów zarządzania i inflacji przeciętnie przynosi zarobek rzędu 4 proc. rocznie.
Według danych Banku Światowego Norwegię zamieszkuje 5,23 mln osób, co sprawia, że na głowę mieszkańca przypadają aktywa o wartości blisko 1,5 mln koron, czyli prawie 700 tys. zł. W okresie kwiecień-czerwiec na jednego mieszkańca Norwegii przypadł zarobek rzędu 42 000 zł.
Maciej Kalwasiński




























































