REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Nocny zakaz wjazdu dla motocykli? Gdynia ma dość hałasów

2025-03-23 13:00
publikacja
2025-03-23 13:00

Do gdyńskiego magistratu trafił wniosek o wprowadzenie na dwóch ulicach śródmieścia ograniczenia prędkości do 30 km/h oraz nocnego zakazu wjazdu dla motocykli. Złożył go radny rządzącej miastem koalicji Łukasz Piesiewicz, który chce w ten sposób rozpocząć dyskusję na temat hałasu w Gdyni.

Nocny zakaz wjazdu dla motocykli? Gdynia ma dość hałasów
Nocny zakaz wjazdu dla motocykli? Gdynia ma dość hałasów
fot. ellinnur bakarudin / / Shutterstock

W rozmowie z PAP radny Koalicji Obywatelskiej, Ruchów Miejskich i Lewicy Łukasz Piesiewicz wyjaśnił, że podstawowym celem wniosku jest wprowadzenie ograniczenia prędkości do 30km/h na dwóch ulicach tj. ul. 10 Lutego oraz al. Piłsudskiego. Równolegle radny postuluje wprowadzenie wjazdu na nie motocyklem między godz. 21.00 a 7.00.

Piesiewicz przekazał PAP, że ulice, które wskazał we wniosku to drogi dojazdowe do dwóch głównych punktów - skweru Kościuszki oraz bulwaru i okolic Polanki Redłowskiej- "gdzie wraz z nastaniem ciepłych dni gromadzą się miłośnicy motoryzacji".

W ocenie radnego Gdynia ma duży problem z hałasem emitowanym przez pojazdy z modyfikowanym wydechem, a złożony przez niego wniosek to "próba pobudzenia dyskusji o problemie walki z hałasem".

"Dziś właściciele pojazdów z modyfikowanym wydechem, relatywnie mała grupa, w okresie wiosenno-letnim stają się utrapieniem całego miasta. Nie możemy po prostu zaakceptować tej sytuacji. Jeśli nie ograniczenia prędkości dla wszystkich pojazdów i nocnego wjazdu dla motocykli, to alternatywą są kosztowne zmiany w infrastrukturze i coraz więcej wyniesionych przejść dla pieszych. Miasto ma do wyboru: używać wszystkich możliwych narzędzi, żeby wyeliminować problem hałasu z przerobionych wydechów i podkręcanych manetek albo uznać, że interes mieszkańców jest mniej istotny, niż osób, które mają motoryzacyjne hobby" - powiedział.

Wakacje na giełdzie

Radny podkreślił też, że jest przeciwnikiem wprowadzania zakazów i nie ma nic przeciwko motocyklistom, ale chce zwrócić uwagę tego środowiska na problem generowanego przez nich hałasu.

"Zakaz dotyczy tylko godzin nocnych, nie ma uderzać w normalnych użytkowników. Musimy szukać jakiegoś narzędzia, żeby zwrócić uwagę na potrzebę społeczną. Jest grupa motocyklistów, która nie szanuje innych" – tłumaczył Piesiewicz.

Jego zdaniem wprowadzanie zakazu wjazdy dla motocykli na ulice nie byłoby potrzebne, gdyby środowiska motocyklowe podjęły odpowiednie kroki.

"Zamiast wprowadzać zakazy wjazdu, gdynianie mogliby oczekiwać samoregulacji przez to środowisko - kontroli koleżanek i kolegów, którzy chcą sobie poszaleć na drogach"- stwierdził radny.

Zdaniem radnego KORMiL, wprowadzenie limitów prędkości i zakazów, to wzmocnienie narzędzi, jakimi policja może walczyć z hałasem ulicznym. "Im mniejszy limit prędkości, tym większe możliwości dla policji w identyfikowaniu tych, którzy go przekraczają. A często są to ci sami, którzy lubią popisywać się głośnością swoich pojazdów" – ocenił radny.

Policja w mieście prowadzi już akcję pn. Cicha Gdynia. Jak przekazała PAP oficer prasowa KMP w Gdyni kom. Jolanta Grunert jej celem jest zmniejszenie nadmiernego hałasu, powodowanego przez samochody i motocykle, a także eliminowanie pojazdów niesprawnych technicznie. Mundurowi wykorzystują w tym celu sonometry. Do dyspozycji mają dwa takie urządzenia.

"Działania organizujemy cyklicznie. Wszystko po to, aby zapewnić mieszkańcom spokój w godzinach nocnych. Współpracujemy z urzędem miasta. Od początku roku przeprowadziliśmy łącznie cztery akcje, dwie pod nazwą Cicha Gdynia, jedna pod nazwą Ciche Trójmiasto, a kolejna została zorganizowana razem z Sopotem" - wyjaśniła kom. Grunert.

Poinformowała również, że w ciągu tych czterech akcji policjanci skontrolowali prawie 480 pojazdów i nałożyli na kierowców blisko 170 mandatów. „"Zatrzymano też dwa prawa jazdy oraz 16 dowodów rejestracyjnych za zły stan techniczny" - dodała.

Rzecznik gdyńskiego ratusza Tomasz Złotoś powiedział w środę PAP, że miasto na razie nie prowadzi prac związanych z wprowadzeniem zakazu poruszania się motocykli przy ul. 10 Lutego oraz al. Piłsudskiego. (PAP)

anm/ agz/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (14)

dodaj komentarz
zoomek
"nocnego zakazu wjazdu dla motocykli"
To nie kwestia motocykli jako takich tylko popie..ców co wydechy wybebeszają.
Sam mam moto i nie modyfikuję wydechu. Szanuję innych.
goscgumka
„ Radny podkreślił też, że jest przeciwnikiem wprowadzania zakazów i nie ma nic przeciwko motocyklistom”
SKORO NIE JEST TO NIECH SIE ODCZEPI OD MOTOCYKLISTÔW. KOLEJNY ZAPLUTY CZERWONY HIPOKRYTA.
moravietz
III Rzesza na terenach okupowanych tez stosowala odpowiedzialnosc zbiorowa. Coz, rzady niemieckie -wracaja do niemieckich metod.
murmullo
Ciekawe, czy mają w Gdańsku policję…

Ograniczenie prędkości, czy zakazy na nic się zdadzą bez ich egzekwowania.
ahmed777
Wystarczy żeby motorki spełniały normy hałasu jak samochody
murmullo
Normy hałasu są weryfikowane przy corocznych przeglądach. Przy kontroli policja sprawdza ewentualne modyfikacje motocykla, w tym wydechu.
Na wielu alpejskich drogach Austrii, Włoch i Szwajcarii są zakazy ruchu dla motocykli w godzinach nocnych. Jest to zrozumiałe - jazda na motocyklu w nocy jest ryzykowna i nieprzyjemna.
Uważam,
Normy hałasu są weryfikowane przy corocznych przeglądach. Przy kontroli policja sprawdza ewentualne modyfikacje motocykla, w tym wydechu.
Na wielu alpejskich drogach Austrii, Włoch i Szwajcarii są zakazy ruchu dla motocykli w godzinach nocnych. Jest to zrozumiałe - jazda na motocyklu w nocy jest ryzykowna i nieprzyjemna.
Uważam, że tylko częste kontrole i dotkliwe konsekwencje mogą wyegzekwować od motocyklistów wzajemny szacunek.
antyoni
To jak teraz mają wytrzasnąć w nocy flaszkę?
helixo
A co z tuningowanymi rozrzutnikami gnoju którymi wieśniaki zrywają asfalt przed swoimi klatkami w betonowym gettcie dla biedoty?
W niektórych krajach to nawet na skrzyżowaniach są mierniki natężenia dźwięku działające podobnie jak fotoradary a w Polsce to i pies może pół nocy ujadać w mieście albo prostak drzeć morde z balkonu
A co z tuningowanymi rozrzutnikami gnoju którymi wieśniaki zrywają asfalt przed swoimi klatkami w betonowym gettcie dla biedoty?
W niektórych krajach to nawet na skrzyżowaniach są mierniki natężenia dźwięku działające podobnie jak fotoradary a w Polsce to i pies może pół nocy ujadać w mieście albo prostak drzeć morde z balkonu bo to wolność kosztem innych
goscgumka
Nie lubię cię ale trudno się z tobą nie zgodzić w tej kwestii.
jojo72
Dobrze by było sprawdzić czym ten ancymonka jeździ (czy ma fabryczny cichy tłumik i dpf). Bo najgłośniej z reguły krzyczą ci co mają za wiele za uszami.

Powiązane: Bezpieczeństwo na drogach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki