REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Niepłacenie alimentów - najczęstszą formą przemocy ekonomicznej

2015-04-19 10:45
publikacja
2015-04-19 10:45
Niepłacenie alimentów - najczęstszą formą przemocy ekonomicznej
Niepłacenie alimentów - najczęstszą formą przemocy ekonomicznej
/ Thinkstock

Niepłacenie alimentów to najczęstsza forma przemocy ekonomicznej - mówią przedstawicielki organizacji pomagających ofiarom przemocy. W ich opinii należy znieść przepis mówiący, że przestępstwem jest "uporczywe" uchylanie się od płacenia, ponieważ w praktyce chroni on dłużników.

Średnia wysokość alimentów zasądzanych przez polskie sądy to ok. 500 zł, a skuteczność ich egzekucji wynosi ok. 12,5-13 proc.
Średnia wysokość alimentów zasądzanych przez polskie sądy to ok. 500 zł, a skuteczność ich egzekucji wynosi ok. 12,5-13 proc. (Thinkstock)

"Poziom ściągalności alimentów w Polsce jest wstydliwie niski" - uważa pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania prof. Małgorzata Fuszara. Jej zdaniem, aby sytuacja się poprawiła, musi zmienić się i system egzekwowania należności, i świadomość społeczna.

Średnia wysokość alimentów zasądzanych przez polskie sądy to - jak szacują organizacje pozarządowe - ok. 500 zł, a skuteczność ich egzekucji wynosi ok. 12,5-13 proc.


Osoby, które nie są w stanie wyegzekwować alimentów, a ich dochód nie przekracza 725 zł netto na osobę w rodzinie, mogą starać się o świadczenia z funduszu alimentacyjnego. Ich średnia wysokość to 362 zł (w 2013 r.). Skuteczność postępowań wobec dłużników, za których alimenty płaci państwo, wynosi ok. 8 proc.

Wakacje na giełdzie

Fuszara przyznaje, że wciąż jest duże społeczne przyzwolenie dla uchylania się od płacenia alimentów. Zamiast potępienia dla dłużników, powszechne jest uznanie dla ich sprytu. "W ten sposób okazujemy sympatię przestępcy" - podkreśla. Jej zdaniem na takich ludzi należy patrzeć jak na osoby, które porzucają własne dzieci, nie wywiązując się z "absolutnie podstawowego wobec nich obowiązku".

Grzegorz Wrona, adwokat, konsultant Specjalistycznej Poradni Rodzinnej ds. Przeciwdziałania Przemocy, jest zdania, że duży wpływ na postrzeganie tych kwestii - zarówno, jeśli chodzi o egzekwowanie alimentów, jak i szerzej rozumianą przemoc ekonomiczną - mają stereotypy. "Jak mężczyzna stara się o majątek, to jest zaradny, jak kobieta - jest pazerna" - wskazuje.


Zdaniem Kierowniczki Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia" Renaty Durdy, ponieważ państwo lepiej radzi sobie ze ściąganiem należności wobec urzędów, a gorzej, gdy w grę wchodzą długi osób prywatnych, warto wprowadzić zasadę, że wszystkie alimenty wypłacane są z państwowego funduszu. Osoba zobowiązana do alimentów wpłacałaby pieniądze na fundusz, a ten wypłacałby je osobom, na rzecz których zostały przyznane. Takie rozwiązania funkcjonują w niektórych krajach, np. w Szwecji.

Wrona wskazuje, że w takim systemie osoby zobowiązane do alimentów chętniej je płacą, ponieważ mają pewność, że te środki trafiają do ich dzieci, jednak zwraca uwagę, że jest to system bardzo drogi w utrzymaniu.

Szefowa Centrum Praw Kobiet Urszula Nowakowska uważa, że przestępstwo niealimentacji powinno być ścigane z urzędu, a nie na wniosek. Odciążyłoby to ofiary, które często obawiają się podejmować jakiekolwiek kroki prawne przeciw sprawcy przemocy. Nowakowska podkreśla, że nie jest to lęk bezpodstawny - doświadczenie pokazuje, że najbardziej niebezpieczny moment dla ofiar to ten, gdy zaczynają dochodzić swoich praw.

Jej zdaniem należy znieść również warunek uporczywości. Obecnie przestępstwem jest "uporczywe uchylanie się od obowiązku alimentacyjnego", narażające osoby, na rzecz których są one zasądzone, na "niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych". W praktyce uporczywość jest różnie rozumiana. Płacenie niewielkich kwot raz na jakiś czas często już nie jest uznawane za uporczywe uchylanie się. Potwierdzają to doświadczenia Iwony Janeczek, jednej z założycielek Stowarzyszenia "Dla Naszych Dzieci". Jej były mąż przez jakiś czas płacił dzieciom za internet, była to kwota ok. 100 zł dla trójki dzieci. Nie zostało to uznane za uporczywe niepłacenie alimentów. "Uporczywość to jest słowo klucz, które chroni dłużników" - przekonuje Janeczek.



Nowakowska dodaje, że to powoduje nierówność wobec prawa i pozbawia możliwości dochodzenia ich praw te kobiety, które jakoś sobie radzą finansowo, zapewniając dzieciom zaspokojenie podstawowych potrzeb, a ich byłym partnerom zapewnia bezkarność.

Janeczek dodaje, że długi z tytułu alimentów to w skali kraju naprawdę duże pieniądze, które wróciłyby do budżetu, ponieważ zostałyby wydane na potrzeby dzieci. Zatem państwu powinno zależeć na skutecznym ściąganiu należności.

Zwraca uwagę, że wielu dłużników alimentacyjnych - na co wskazują również komornicy - pracuje na czarno, co utrudnia egzekwowanie należności. Po wejściu Polski do strefy Schengen trudniej także zatrzymać na granicy osoby, które zamierzają uciec przed długami za granicę.

Eksperci podkreślają także, że fundusz alimentacyjny to nie jest pomoc społeczna i świadczeń z niego nie należy traktować jak zasiłków. Fuszara apelowała kilka tygodni temu o zniesienie kryterium dochodowego. Przyznaje jednak, że zrozumiałe są pewne ograniczenia finansowe w dysponowaniu środkami pochodzącymi z podatków nas wszystkich, zwłaszcza gdy chodzi o płacenie alimentów za dłużników świadomie uchylających się od tego obowiązku.

Obowiązująca wysokość kryterium oznacza, że samotna matka z jednym dzieckiem zarabiająca minimalną pensję, nie otrzyma świadczenia z funduszu, ponieważ przekracza próg dochodowy.(PAP)

Alimenty – wszystko, co trzeba wiedzieć

Nie każdy wie, że alimenty płaci się nie tylko na dzieci, ale czasami - po rozwodzie - także na rzecz byłego współmałżonka czy na rzecz swoich rodziców. W Bankier.pl odpowiadamy na najczęstsze pytania dotyczące alimentów.


akw/ dym/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (36)

dodaj komentarz
~Alfredo1967
Przemocą jest raczej uzależnianie spotkań z dzieckiem od wpłaty alimentów. Może wreszcie za to jakieś kary ktoś wymyśli.
~Ma-Han
Moj exmalzonek przestal placic alimenty na syna gdy ten skonczyl 16 lat. Komornik mial mozliwosc dokonania zajecia poniewaz niesolidny tatus otrzymal spadek po ojcu: calkiem spore mieszkanie w Warszawie na Mokotowie. Sprzedal to mieszkanie, totez mial mozliwisc uregulowania dlugu. Nie zrobil tego z czystej zlosliwosci. Po drodze Moj exmalzonek przestal placic alimenty na syna gdy ten skonczyl 16 lat. Komornik mial mozliwosc dokonania zajecia poniewaz niesolidny tatus otrzymal spadek po ojcu: calkiem spore mieszkanie w Warszawie na Mokotowie. Sprzedal to mieszkanie, totez mial mozliwisc uregulowania dlugu. Nie zrobil tego z czystej zlosliwosci. Po drodze byla sprawa w sadzie karnym. Pani sedzia byla tak laskawa dla dluznika, ze dala mu caly rok na splacenie zaleglych alimentow. Oczywiscie nie zrobil tego. Dluznik otrzymal wyrok w zawieszeniu, wiec sadze, ze po wyznaczonym przez sad roku wyrok powinien zostac odwieszony. Tak sie nie stalo. Urabialam sobie rece po lokcie pracujac przyslowiowy swiatek piatek i niedziele zeby zapewnic synowi przyzwoita edukacje i start w zycie. Nikogo nie mialam po swojej stronie; ani sadu, ani komornika, ani zadnych innych urzedow. Niezle sobie radzilam, totez wszedzie traktowano mnie jak pazerna megiere, ktora chce obedrzec ze skory biednego faceta. Prawda jest, ze w tym katolickim swiatobliwym kraju funkcjonuje przedziwne uznanie i sympatia spoleczna dla zlodziei, ktorymi sa przeciez ojcowie nie placacy alimentow. Jest to tym gorsza forma zlodziejstwa, ze okrada sie wlasne dziecko. Truizmem jest twierdzenie, ze kazde dziecko ma nie tylko matke, ale i ojca, oraz ze obydwoje rodzice w rownym stopniu powinni o nie dbac. Byc moze fakt, ze w Polsce jest sytuacja taka jaka jest stanowi jedna z przyczyn dramatycznie niskiego przyrostu naturalnego. wiele kobiet nie ma odwagi rodzic dzieci obawiajac sie, ze z czasem beda misialy same sobie radzic z obowiazkami rodzicielskimi.
~Miko
Nie wszyscy są nie uczciwi wobec płacenia alimentów ja płaciłem ile mogłem z najniższej krajowej zostawało mi 470 zł na życie itd. Zostałem bez mieszkania i teraz wynajmij Mieszkanie i żyj cały miesiac za 470 zł. 3 miesiące mieszkałem w aucie a na koniec straciłem pracę bo opieka wystąpiła do sądu o wstrzymanie prawa jazdy bo nie Nie wszyscy są nie uczciwi wobec płacenia alimentów ja płaciłem ile mogłem z najniższej krajowej zostawało mi 470 zł na życie itd. Zostałem bez mieszkania i teraz wynajmij Mieszkanie i żyj cały miesiac za 470 zł. 3 miesiące mieszkałem w aucie a na koniec straciłem pracę bo opieka wystąpiła do sądu o wstrzymanie prawa jazdy bo nie stawiłem się w opiece złożyć wyjaśnień w kwestii płacenia alimentow bo nie wiedziałem o wezwaniu
~wallander
Alimenty to trudna sprawa. Odzyskiwanie długu to zawsze sporo zachodu, zwłaszcza gdy dłużnikiem jest osoba prywatna i bliska. Na szczęście są na rynku dobre kancelarie zajmujące się właśnie ściganiem wierzytelności. Ja korzystałem z Ultimatium, poradzili sobie ze sprawą bardzo szybko. Polecam zajrzeć: kancelariaultimatum.pl
~facet-realny
sciaganie alimentow to jest dopiero przemoc ekonomiczna
~Ma-Han
Facet realny to taki co nie placi na wlasne dzieci ?
~kpws
dziwne tu rzeczy piszą, moja kuzynka ma dziecko i rozwód, ma 500 zł alimentów, pracuje za najniższą krajową i Fundusz jej płaci 500 zł co miesiąc, a ten jej były spłaca komornikowi. Jeśli by zarabiała np. 3000 zł to podejrzewam, że miałaby gdzieś te jego 500 zł.
~Dim
"Zamiast potępienia dla dłużników, powszechne jest uznanie dla ich sprytu. "W ten sposób okazujemy sympatię przestępcy" - podkreśla. Jej zdaniem na takich ludzi należy patrzeć jak na osoby, które porzucają własne dzieci, nie wywiązując się z "absolutnie podstawowego wobec nich obowiązku"."

Powyższe
"Zamiast potępienia dla dłużników, powszechne jest uznanie dla ich sprytu. "W ten sposób okazujemy sympatię przestępcy" - podkreśla. Jej zdaniem na takich ludzi należy patrzeć jak na osoby, które porzucają własne dzieci, nie wywiązując się z "absolutnie podstawowego wobec nich obowiązku"."

Powyższe całkowicie nie pokrywa się z moim subiektywnym jednostkowym doświadczeniem w którym dłużnik alimentacyjny i wierzyciel alimentacyjny działają w porozumieniu w celu zniesienia zobowiązań względem innych wierzycieli.

Jak to działa ? Zawarta ugoda przed sądem na alimenty w kwocie 1200 zł/miesiąc których dłużnik potem nie płaci, dług rośnie co zabezpiecza go przed ewentualnym ściągnięciem należności przez innych wierzycieli okradzionych w przeszłości przez dłużnika. Alimenty są uprzywilejowane w kolejności spłaty jak również zbieg praw dłużnika i wierzytelności wymusza by zajął się wszystkimi wierzytelnościami tylko jeden komornik. Komornik by nie szkodzić "matce i ojcu" pewnie coś dostając na boku dręczy, oszukuje i mataczy w sprawie pozostałych wierzycieli, ostatecznie podejmując po kolei decyzje o umorzeniu postępowań egzekucyjnych.
Gdyby komornik był uczciwy i przyłożył się do zaspokajania alimentariuszki natychmiast by go zmieniła by nie doprowadzić do zaspokojenia swoich wierzytelności a w konsekwencji następnych w kolejce co powodowało by zubożenie jej męża z którym mieszka i wychowuje dziecko.

Przepisy są doskonałe by za sprawą przydatnych sądów i komorników być chronionym przed spłaceniem zobowiązań i bez uciekania za granicę. Jedyny warunek to dobra współpraca między wierzycielem alimentacyjnym a dłużnikiem alimentacyjnym.

Gdyby wierzytelności alimentacyjne nie były w żaden sposób uprzywilejowane pewnie ta kategoria przekrętów znacznie by się zmniejszyła.
~luki
"Średnia wysokość alimentów zasądzanych przez polskie sądy to - jak szacują organizacje pozarządowe - ok. 500 zł, a skuteczność ich egzekucji wynosi ok. 12,5-13 proc." Słabo, ale w mediach oczywiście politycy chwalą się o polityce prorodzinnej, ta kwestia się do niej zalicza i wygląda to kiepsko. Słyszałem, że alimenciarze "Średnia wysokość alimentów zasądzanych przez polskie sądy to - jak szacują organizacje pozarządowe - ok. 500 zł, a skuteczność ich egzekucji wynosi ok. 12,5-13 proc." Słabo, ale w mediach oczywiście politycy chwalą się o polityce prorodzinnej, ta kwestia się do niej zalicza i wygląda to kiepsko. Słyszałem, że alimenciarze potrafią ukrywać środki finansowe tworząc nadpłaty na kartach kredytowych takie cwane bestie.
~gocha
No, ale co się dziwić. Znajomy przy zarobkach 2300zl miał zasadzone 1200zl na dwoje dzieci, podczas gdy ex miała prace na czarno i nowego partnera, a przed sadem zgrywają samotna matkę bez pracy. Fundusz alimentacyjny to absolutna farsa. Skoro sady przyznają kobiecie 1200zl, bez względu na jej dochód, tyleż powinni jej wypłacać z No, ale co się dziwić. Znajomy przy zarobkach 2300zl miał zasadzone 1200zl na dwoje dzieci, podczas gdy ex miała prace na czarno i nowego partnera, a przed sadem zgrywają samotna matkę bez pracy. Fundusz alimentacyjny to absolutna farsa. Skoro sady przyznają kobiecie 1200zl, bez względu na jej dochód, tyleż powinni jej wypłacać z funduszu jesli ojciec dzieci się nie poczuwa. Pieniądze bezwzględnie sciągnąć od niego. Wtedy i sady zaczęły by myślec nad wysokością alimentów inicjowane przed uchylaniem się od płacenia. Teraz całe prawo alimentacyjny to bzdura do kwadratu. Z reszta jak większość praw w PL.

Powiązane: Budżet rodziny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki