Bundesbank ulokuje część swoich rezerw walutowych w juanie. To kolejny symboliczny krok w trudnym i powolnym procesie upowszechniania chińskiej waluty na świecie.
Przedstawiciel niemieckiego banku centralnego Andreas Dombret stwierdził, że włączenie juana (renminbi) do aktywów rezerwowych Bundesbanku jest podyktowane zarówno analogicznym krokiem Europejskiego Banku Centralnego z 2017 r., jak i dołączeniem chińskiej waluty do elitarnego koszyka walut składających się na Specjalne Prawa Ciągnienia (SDR).
Dombret nie sprecyzował, jaka kwota zostanie ulokowana w juanie, ale zaznaczył, że nie będzie ona zbyt duża. Podobnie jak w przypadku EBC, który zainwestował w renminbi 500 mln euro, decyzja ma przede wszystkim znaczenie symboliczne. Bundesbank utrzymuje większość (blisko 70 proc., ponad 100 mld dolarów) swoich aktywów rezerwowych w złocie, wartość rezerw walutowych to niespełna 40 mld dolarów. Jest to bardzo niewielka ilość jak na gospodarkę tej wielkości, dla porównania - polskie rezerwy walutowe sięgają 113 mld dolarów. Niemcy mogą sobie na to pozwolić, ponieważ są częścią strefy euro, a ponadto cieszą się dużym zaufaniem rynków finansowych.
Aktualizacja
W poniedziałek wieczorem o włączeniu juana do swoich rezerw walutowych poinformował również francuski bank centralny. W środę agencja Reutera podała, że na taki krok zdecydowały się również banki centralne Belgii i Słowacji. Inwestycję rozważają Hiszpanie. Wcześniej pozytywną decyzję podjęły Szwajcarski Bank Narodowy i Bank Anglii. Nieprzekonani pozostają Szwedzi i Słoweńcy. NBP nie odpowiedział na nasze pytanie w tej sprawie.
Internacjonalizacja juana idzie opornie
Państwo Środka od kilku lat podejmuje wysiłki w celu umiędzynarodowienia juana. Chińczycy są globalnym dominatorem handlowym - największym eksporterem i drugim importerem - co predestynuje chińską walutę do ważnej roli w światowej gospodarce. Pekin zachęca partnerów do lokowania części rezerw walutowych w juanach i zachęca ich do płacenia za chińskie towary chińską walutą. Szykuje również kontrakty terminowe na ropę denominowane w juanach.
Mimo to proces jest powolny i trudny. Większość obrotów handlowych z Chinami jest wciąż regulowanych w dolarach, więc renminbi jest niepotrzebne zagranicznym przedsiębiorcom. Inwestorzy nie mają też zaufania do tej waluty - jej kurs jest sterowany nie przez siły rynkowe, a przez Ludowy Bank Chin, zależny od władzy wykonawczej chiński bank centralny, który regularnie ustala kurs referencyjny, oraz chińskie państwowe banki komercyjne.
Ponadto Pekin nie zamierza zrezygnować z kontroli nad juanem, co powoduje, że nie może się on samodzielnie rozprzestrzeniać na globalnym rynku. Było to szczególnie wyraźne w ubiegłym roku, gdy wprowadzono znaczące utrudnienia w lokowaniu kapitału za granicą. Utrzymująca się presja na osłabienie waluty nie podobała się władzom, więc internacjonalizacja juana musiała ustąpić pola bardziej naglącym problemom.
W efekcie prowadzenia dwóch przeciwstawnych polityk, postęp w upowszechnianiu renminbi wyraźnie wyhamował w porównaniu z sukcesami sprzed 2016 r. Waluta stanowi zaledwie 1,12 proc. globalnych ulokowanych alokowanych rezerw walutowych (równowartość 107 mld dol.), mniej niż nie tylko dolar, euro, jen czy funt, które również wchodzą w skład SDR, ale także dolary: kanadyjski i australijski.
Równocześnie spada udział chińskiej waluty w płatnościach międzynarodowych - raportowany przez SWIFT udział renminbi zmniejszył się z rekordowych 2,79% do niespełna 1,75% w listopadzie 2017 r. Ale nawet te dane wzbudzają wątpliwości. Płatności między podmiotami z Chin kontynentalnych i Hongkongu są klasyfikowane jako "międzynarodowe". Była brytyjska kolonia jest od 1997 roku specjalnym regionem administracyjnym ChRL, a władze polityczne i monetarne są w wysokim stopniu uzależnione od Pekinu. Dlatego trudno w tym wypadku mówić o prawdziwie "międzynarodowych" przepływach. A na Hongkong przypada aż 74 proc. międzynarodowych płatności w juanie. Gdyby wykluczyć je z tej kategorii, chińska waluta byłaby mniej popularnym środkiem płatniczym w wymianie zagranicznej od polskiego złotego.
Juan na Nowym Jedwabnym Szlaku
Internacjonalizacja renminbi wpisuje się w sztandarową inicjatywę prezydenta Xi Jinpinga. Projekt "Pasa i Szlaku" zakłada bowiem nie tylko rozbudowę połączeń infrastrukturalnych między Państwem Środka oraz Azją, Pacyfikiem, Europą i Afryką, ale także szeroko pojętą współpracę gospodarczą, społeczną, polityczną i kulturową.
Chiński system polityczny sprzyja dalekosiężnym, ogromnym planom i właśnie do takich należy zaliczyć upowszechnienie juana na świecie. Przejściowe trudności nie oznaczają wcale, że plan został porzucony. Marzenie o uczynieniu renminbi jedną z najważniejszych, jeśli nie najważniejszą, na świecie jeszcze nie raz będzie używany zarówno w rozgrywkach wewnętrznych, jak i zewnętrznych. A wraz z rosnącą rolą Chin w globalnej gospodarce, kolejne kraje będą podejmowały decyzję o włączeniu juana do swoich rezerw walutowych, także w celu zyskania przychylności Pekinu.
Najnowsze wieści zza Muru

Więcej informacji, komentarzy i analiz dotyczących gospodarki Chin znajdziesz w naszej nowej sekcji.






























































