REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na Giełdzie

    Nie będzie w Polsce nowoczesnych kolei

    Sławomir Stroński2012-03-05 06:00redaktor Bankier.pl
    publikacja
    2012-03-05 06:00

    Polska jeszcze nie otrząsnęła się po tragedii, w której zginęło 16 osób, a dziesiątki odniosły obrażenia. Czołowo zderzyły się pociągi jadące z prędkością powyżej 100 km/h. Tymczasem niedawno upadł projekt budowy w Polsce sieci szybkiej kolei, poruszającej się z prędkością 350 km/h, a debata na ten temat w zasadzie trwa do dziś. Pojawia się uzasadnione pytanie, czy jeśli kolej nie potrafi zapewnić bezpieczeństwa podróżnym na "zwykłych" trasach, to czy będzie w stanie zrobić to w przypadku KDP? Czy dać małpie zegarek?


    Źródło: PKP

    Projektem Kolei Dużych Prędkości chcieliśmy wnieść nową jakość, nowoczesność do naszego krajowego przewoźnika kolejowego, lecz minister Nowak brutalnie przekreślił nasze marzenia - projekt nie powstanie. Przynajmniej nie w dającym się realnie określić czasie. I biorąc pod uwagę skutki ostatniej katastrofy, nie wydaje się to decyzja do końca zła, chociaż budowę szybkiego połączenia miedzy Wrocławiem, Poznaniem i Warszawą odkłada sięad kalendas graecas. Według wstępnych szacunków hiszpańsko-polskiego konsorcjum zajmującego się przygotowaniem studium wykonalności linii, budowa pochłonęłaby olbrzymią kwotę 35 mld zł. Zdaniem ministerstwa, takie pieniądze warto spożytkować na inne kolejowe cele, by nasza kolej wreszcie wzniosła się ponad poziom, znany z filmów o krajach trzeciego świata. I być może wtedy będzie na tyle bezpiecznie, że obywatele nie będą się obawiali o swoje zdrowie, wsiadając w odległej przyszłości do superszybkiego pociągu z logiem PKP.

    Kolej naprawdę dużych prędkości

    KDP, zwana także "igrekiem" (od charakterystycznego przebiegu linii w kształcie litery "Y"), łącząca Wrocław i Poznań z Warszawą, to projekt przyszłościowy i ambitny. Kierunek na Poznań miałby w przyszłości zostać przedłużony do Niemiec, by tam zostać wpiętym do europejskiego systemu szybkich kolei. Z Wrocławia szybka kolej zostałaby poprowadzona w kierunku Pragi i Wiednia, a z Warszawy do Moskwy. Kierunki zostały wybrane nieprzypadkowo, bowiem w przyszłości taka sieć mogłaby obsługiwać pasażerów z całej Europy, podróżujących na linii zachód - wschód. Dlatego to projekt "Y" traktowany był priorytetowo i również dlatego Gdańsk i Śląsk dostały propagandowy ochłap w postaci modernizacji linii CMK.


    Kolej Dużych Prędkości w Polsce
    Źródło: PKP Kliknij, by powiększyć

    Pociąg pędzący z prędkością 350 km/h byłby atrakcyjną konkurencją dla linii lotniczych, ponieważ jest wygodniejszy, dociera do dworca w centrum miasta, pasażer nie traci czasu na odprawach i płaci mniej za bilet, którego w dodatku nie musi wcześniej rezerwować. Taka przyjemność kosztuje - ministerstwo obliczyło ją na blisko 20 miliardów złotych, a czas budowy na ponad 6 lat. Przez kolejne lata budowy należałoby utrzymywać stałe finansowanie na poziomie kilka miliardów złotych. Patrząc na stan infrastruktury kolejowej w Polsce pojawia się uzasadnione pytanie o cel wydawania takich pieniędzy, których kolej po prostu nie ma. I czy nie odbiłoby się to na pozostałych, "zwykłych" liniach.

    Odłożona, czy nie odłożona?

    W grudniu 2011 roku minister Nowak ogłosił zamrożenie wszystkich prac nad KDP do roku 2030. Jednak patrząc na to, co obecnie dzieje się z projektem, można odnieść wrażenie, że KDP... powstaje sama. W każdym razie pieniądze na ten cel już są wydawane. Do końca 2012 roku ma zostać opracowane studium wykonalności linii - i prace nad nim są prowadzone, ich koszt to bagatela 49 mln zł. W toku prac znajduje się jedna z najważniejszych inwestycji, związanych z KDP - przebudowa dworca Łódź Fabryczna, na dworzec podziemny (jak Warszawa Centralna). Kosztem ponad 1,5 mld zł do końca 2015 roku zostanie zbudowana podziemna linia kolejowa i cztery perony. Pierwsze trzy będą obsługiwały połączenia regionalne, natomiast czwarty będzie przygotowany do odprawy pasażerów korzystających z szybkiej kolei. Odcinek KDP Warszawa - Łódź miałby powstać jako pierwszy z całej linii, a jego budowa miałaby się rozpocząć już w 2014 roku.



    Sprawa linii "Y" nie wydaje się jeszcze przesądzona o tyle, że budowa linii nie została skreślona z planów Komisji Europejskiej. KDP znajduje się wciąż w projekcie Transeuropejskiej Sieci Transportowej (TEN-T). W latach 2014-20 ma funkcjonować nowy fundusz infrastrukturalny - Connecting Europe Facility (CEF) - dysponujący kwotą 50 mld euro, z którego najwięcej pieniędzy ma zostać przeznaczone właśnie na transeuropejskie sieci transportowe. Gdyby powstał fundusz (a prawdopodobnie tak będzie, ponieważ ma on poparcie największych krajów UE, m.in. Francji), KDP w układzie Warszawa - Poznań - Berlin oraz Warszawa - Wrocław - Praga ma spore szanse na otrzymanie dofinansowania. Rząd czeski ogłosił już plan budowy linii kolei dużych prędkości z Pragi do granicy z Polską.

    Budowa infrastruktury to droga przez mękę
    Inwestycje drogowe Budowa autostrady A2 jest najlepszą egzemplifikacją problemów z realizacją w Polsce liniowych inwestycji infrastrukturalnych: drogowych i kolejowych, energetycznych i gazowych.
    więcej...

    Od pamiętnego wystąpienia ministra Nowaka zmieniło się jedynie podejście rządu do tematu. Nikt już nie podaje dat granicznych, harmonogramu ani wstępnych kosztów. Oficjalnie projekt KDP został odłożony. Nieoficjalnie - trwa dalej. Samorządy już rezerwują korytarze pod budowę, pojawiają się też pierwsze protesty NIMB, żądających odsunięcia linii "bo będzie za głośno".

    Wielkie lotnisko też nie powstanie

    Wraz z projektem KDP upadł inny, ważny projekt budowy centralnego lotniska w środkowej Polsce, warty szacunkowo kolejne 20 mld zł. W założeniu, nowy port lotniczy, obliczony na kilka milionów pasażerów, miałby być międzynarodowym lotniczym hubem, na wzór Frankfurtu nad Menem albo Singapuru, czyli miejscem nie tylko docelowych lotów, ale również centrum przesiadkowym. Tych pierwszych pasażerów miałaby obsługiwać specjalna nitka Kolei Dużych Prędkości, która rozwoziłaby ich po miastach.

    Pomysł budowy takiego lotniska nie jest całkowicie pozbawiony sensu. Położenie geograficzne Polski jest logistycznie bardzo dobre. Znajdujemy się po środku drogi między krajami zachodu a rozwijającymi się wschodnimi gospodarkami, co stanowi bardzo atrakcyjną lokalizację dla portu, będącego węzłem przesiadkowym. Po prostu stąd jest wszędzie blisko. Obecnie taką funkcję spełnia lotnisko we Frankfurcie, ale pomysł podebrania mu klientów nie jest nierealny. Ale niestety projekt nie powstanie, bo nie ma na to pieniędzy. Dziś, póki co można sobie jedynie wyobrazić, jak z wielkiego, nowoczesnego lotniska wsiadamy do kolei pędzącej 350 km/h.

    Sławomir Stroński
    Bankier.pl
    s.stronski@bankier.pl

    Źródło:
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (22)

    dodaj komentarz
    ~grek_pl_zorba
    "Pojawia się uzasadnione pytanie, czy jeśli kolej nie potrafi zapewnić bezpieczeństwa podróżnym na "zwykłych" trasach, to czy będzie w stanie zrobić to w przypadku KDP? Czy dać małpie zegarek?"
    to tak powiedzieć do posłów ;"nie możecie dostać nowych samochodów, ponieważ prawo jakie stanowicie jest niespójne
    "Pojawia się uzasadnione pytanie, czy jeśli kolej nie potrafi zapewnić bezpieczeństwa podróżnym na "zwykłych" trasach, to czy będzie w stanie zrobić to w przypadku KDP? Czy dać małpie zegarek?"
    to tak powiedzieć do posłów ;"nie możecie dostać nowych samochodów, ponieważ prawo jakie stanowicie jest niespójne i zawiera błędy legislacyjne"
    Co ma piernik do wiatraka?
    przecież bezpieczeństwo starych zdezelowanych wagonów i zużytej infrastruktury, a także anarchicznego tym zarządzania nijak ma się do budowy nowoczesnych i opartych na najnowszych osiągnięciach techniki kolei.To znaczy już tylko jedno że polska kolei wkrótce zostanie spieniężona i oddana w prywatne ręce jakiegoś szeika.
    Zapaść została osiągnięta i czas podzielić łupy.Będzie tak że DB na pewno sobie z tym biznesem poradzi.Tylko dlaczego znowu ktoś oddaje nie swoje.
    mirwojski
    Czy 20 lat to dużo czy mało ? A jak z pamięcią ? Przypomnę wobec tego małe co nieco... Zaczęło się od - " odszkodowań" dla walecznych i .... prywatnych firm transportowych ( mogę dołączyć parę nazwisk ) za którymi poszły budowy stacji paliw, afery paliwowe ( j/w z nazwiskami ) i szukanie sposobów na lokowanie znajomych Czy 20 lat to dużo czy mało ? A jak z pamięcią ? Przypomnę wobec tego małe co nieco... Zaczęło się od - " odszkodowań" dla walecznych i .... prywatnych firm transportowych ( mogę dołączyć parę nazwisk ) za którymi poszły budowy stacji paliw, afery paliwowe ( j/w z nazwiskami ) i szukanie sposobów na lokowanie znajomych królika .... spółki, spółeczki, fundacje, zespoły doradcze - finansowane przez budżet państwa wiele lat martwe struktury z milionowymi dotacjami na płace - przypominacie sobie już ??? Następny etap lokowania ( w tym i na PKP ) to były wszelkiego typu podziały wewnętrzne na następne spółki, zarządy, rady nadzorcze ( czytaj - synekury dla wiernych ), rozbudowa struktur związkowych : " każdemu coś się należy a nas nikt nie ośmieli się tknąć - USTAWA !!! "; tajne, dla wtajemniczonych, kursy na członków rad nadzorczych ( kto powie ilu ludzi z poza "S-ki" mogło w nich uczestniczyć i gdzie się odbywały - "studia" -mogę podać terminy i przykłady). Pamiętacie gdzie trzeba było należeć aby w tym uczestniczyć ??? Aż zaczęło to wszystko się dzielić, mieszać ( wiadomo - kas do wzięcia ), dzielić na ugrupowania, potem znowu a każdy tworzył " prawo" dające gwarancję dowolnych zysków przy minimum ryzyka. Potem poszły ambicje polityczne i znów się zakotłowało. W PKP też i wielu "prezesów"różnej maści pomyślało - " udało się na drogach kołowych , uda się i u nas..." I zaczęły się zmiany strukturalne, likwidacja struktur związanych z utrzymaniem ( razem z kasacją - NISZCZENIEM !!! - maszyn mogących konkurować z "prywatnymi" firmami jakie miały powstać w tych strukturach - np z D.O.M- ów) i podporządkowaniem ZLK ( w większości ) pionowi "ruchu" z partyjnym i związkowym podporządkowaniem "S- mańskim" ( no chyba że ex-prezes wetknął swoich energetycznych kolegów ). EX-prezesi wymyślili jeszcze - prywatne firmy przewozowe ( na wzór kolegów na drogach kołowych - tak.. tak...nawet ex-ministrowie się zaangażowali). I znów -likwidacja Zakładów Taboru, złomowania lokomotyw i wagonów ( "sprzedaż"w cenie złomu np do Afryki). I o dziwo gdy zaczęły się mnożyć spółki przewozowe tabor nagle się odnajdował, sprawny, dopuszczony do ruchu, z certyfikatami ( co prawda przy dużym wstrząsie od zderzenia lub wykolejenia na skutek ukręcenia osi nowiutka farba odpadała i tabor "czerwieniał" ale nic to, jedziemy, byle do przodu... Kto odmówi koledze jeszcze jak obiecał zatrudnienie w razie "co" ... ( NO JAK TAM... PAMIĘĆ WRACA ... ???). 20 lat, Balcerowicz, Lewandowski a w PKP .......... m...h...m..., ministrowie od "infrastruktury",Piechocińscy z dobrym słowem aż doszło do Nowaka- wybitnego znawcy, praktyka z ukończonymi renomowanymi uczelniami o profilu zarządzania i transportu ( zresztą tak jak jego poprzednicy ( poza Liberadzkim który wybrał lepsze i Wielądkiem który .....). A pomyśleć że ostatnia średnio duża inwestycja kolejowa w Niemczech ( budowa linii 76 km ) trwała 17 lat ( !!! ). Zapytam jeszce raz - 20 LAT TO DUŻO CZY MAŁO ???
    mirwojski odpowiada ~skwar
    Dnia 2012-03-06 o godz. 01:40 ~skwar napisał(a):
    > tyle slow, a gdzie sens?<<<
    To bardzo proste, myślałem że przypomnienie historii pomoże zrozumieć mechanizmy zaniechania i lobby któremu takie działania jak budowa KDP jest nie na rękę. Między innymi dlatego że miałaby funkcjonować w układzie WARSZAWA - ŁÓDŹ (
    Dnia 2012-03-06 o godz. 01:40 ~skwar napisał(a):
    > tyle slow, a gdzie sens?<<<
    To bardzo proste, myślałem że przypomnienie historii pomoże zrozumieć mechanizmy zaniechania i lobby któremu takie działania jak budowa KDP jest nie na rękę. Między innymi dlatego że miałaby funkcjonować w układzie WARSZAWA - ŁÓDŹ ( !!! ) - POZNAŃ - WROCŁAW . Dzisiaj (!),kiedy mówi się i są pieniądze na tzw "TRANS-BALTICA" , połączenie jakie chcą Niemcy z Litwą, Łotwą i Estonią i tak nazwano modernizowaną linię Poznań - Warszawa - Białystok -granica państwa .( "Transbaltica" !!! - ) jak by nie było możliwości modernizacji: Poznań - Inowrocław( lub Bydgoszcz) - Olsztyn - Ełk - Suwałki -granica państwa z Litwą lub Szczecin - /Szczecinek - Chojnice;w drugiej wersji: Koszalin - Słupsk - Gdańsk/ - Tczew - Elbląg - Olsztyn - Czerwonka - Ełk - Suwałki - granica z Litwą ( czy nie bardziej logiczne określenie "transbaltica" ???). I drugi kierunek, przerabiany w drogach przy okazji przepychanek z szybką drogą S-8 ( która TEŻ miała " ominąć" Łódź) - jak poprowadzić pociągi do Wrocławia z ominięciem Łodzi ( ???) - i jest : Warszawa - Poznań - Wrocław i / linią nr 1/: Warszawa - Częstochowa - Herby Nowe - Opole - Wrocław ;/ linią nr 4/ - Warszawa - Zawiercie - Katowice - Opole -Wrocław lub z wykorzystaniem CMK-i, byle nie przez Łódź.... tak jak "transbaltica" musi przez "warszawkę". WIDZISZ SENS ??? Częściowej modernizacji poddano linię Łódź - Skierniewice ( przez Koluszki ) i musi być kontynuowane ze Skierniewic do Warszawy bo poszły unijne pieniądze ( w tym 50 % na tabor) - moim zdaniem między innymi dlatego że tędy jeżdżą : Pawlak ( od Skierniewic - wiesz kto to jest ...), obecny prezes PKP PLK Szafrański ( od Koluszek), powołany przez ex- prezesa PKP A. Wacha ( pochodzi z Rogowa k . Skierniewic - na tej trasie), Grabarczyk ( od Sieradza przez Łódź ). Zawsze ktoś lobbuje jakiś kierunek i region gdzie " idą" pieniądze, BARDZO DUŻE PIENIĄDZE. A kto z wymienionych przeze mnie w komentarzu z 12-03-06 jest zainteresowany CMK-ą i Łodzią ??? Zapaścią stanu technicznego linii kolejowych w centrum kraju, słabo skomunikowanymi z resztą ( historia, min.rozbiorów się kłania). Sztandarowa dla międzywojnia do budowanej na przekór Niemcom Gdyni ze śląska linia nr 131 ( zwana potocznie "Śląsk - porty") przez Katowice- Herby Nowe - Karsznice - Inowrocław - do Gdyni przez ostatnie lata w stanie tragicznym ( w 70 % jeżdżą trawie tylko prywatni przewoźnicy, BRAK RUCHU PASAŻERSKIEGO). Była najkrótszym połączeniem dla wyjazdów Ślązaków do Trójmiasta ( dzisiaj prywatne linie autobusowe przejęły transport ludzi, prywatne towarowe - transport towarowy ). JUŻ WIDZISZ SENS ??? Linia14 ( Łódź Kaliska - Zduńska Wola / skrzyżowanie z cytowaną linią 131" Śląsk-porty"/ - Kalisz - Ostrów Wielkopolski - Oleśnica - Wrocław) zdegradowana , prawie bez szybkich pociągów z Wrocławia do Łodzi ( w nocy nic nie jedzie - PRZEZ TRZECIE CO DO WIELKOŚCI MIASTO W POLSCE !!! ). DALEJ PYTASZ O SENS ? Nadal za dużo słów ? Czy budowa KDP na tym terenie coś zmieni ? - A zmieni - przeniesie korytarze transportowe i inwestycje do centrum kraju. W centrum jest ŁÓDŹ, NIE WARSZAWA - popatrz na mapę. mogę tak pisać, cytować,pokazywać,podpowiadać jeszcze długo... długo ... Wynika to z wiedzy i doświadczenia jakie posiadam. I z umiejętności obserwacji, czytania ze zrozumieniem, logicznego myślenia i NIEZALEŻNOŚCI, polegającej na braku przynależności do jakiejkolwiek opcji politycznej, religijnej, społecznościowej ponieważ jestem REGIONALISTĄ ( od Bugu do Odry w dzisiejszym pojęciu ). Widziałem trochę świata i widzę różnice w podejściu do " interesu własnego nosa...". I - Lobbuję... na przekór tym wszystkim o których wspomniałem w " skwar ... rzonym" komentarzu. Bo warto pamiętać o mechanizmach stosowanych przez pewne grupy, logice takiego postępowania - w pewnym odcinku czasu i konsekwencjach - dla naszej wygody i bezpieczeństwa i dla ich portfeli ...
    ~Chris
    A propos lotnisk - budują BBI Berlin Brandenburg International - to ma być hub dla tej cżesci Europy. Dlatego Polska już sprawę przegrała
    ~Bart S.
    Potrzene sa szybkie BALONY! na cieple powietrze!
    ~czarny
    Czyli Tusk i jego ekipa zaczęli grać tragedią i racjonalizować dlaczego kolej należy likwidować: bo są katastrofy. Tyle że, te katastrofy są, bo oni nie modernizują torów, infrastruktury i w nic nie chcą inwestować czekający by tylko można to wszystko opchnąć Deutsche Bahn i zainkasować łapówki
    ~leming
    Kolejna wielka katastrofa za kadencji Tuska. Przypadek? Nieudolność?
    ~karo89
    zniesmaczony - słyszałeś o czymś takim jak zrównoważony transport? Nawet jeśli byłoby 10 pasów, to korki i tak będą. Musi się zmienić mentalność ludzi do transportu zbiorowego.
    ~zniesmaczony
    no to niech się najpierw zmieni mentalność polaków. Ludzie nakupili sobie samochodów i wolą jeździć samochodami. Rozwój koleji powinni sponsorować pasażerowie. Będą zyski z koleji to się będzie budowac koleje. Nie, to nie ruszać ścierwa dla garstki oszołomów i dla politycznego efektu. Taka jest prawda.

    Powiązane: Warszawa

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki