Szturmu na Majdan na razie nie będzie - ogłoszono rozejm. Powiedział o tym Arsenij Jaceniuk po zakończeniu spotkania trzech liderów opozycji z prezydentem Wiktorem Janukowyczem. "Mamy dobrą wiadomość, planowanych przez władze szturmu i pacyfikacji Majdanu nie będzie. Jest ogłoszony rozejm i początek procesu rozmów w celu stabilizacji sytuacji" - powiedział lider frakcji parlamentarnej partii Batkiwszczyna.
Wcześniej po wczorajszych dramatycznych wydarzeniach w Kijowie i innych częściach kraju, władze ogłosiły "akcję antyterrorystyczną" w całej Ukrainie. W operację miało zostać włączone wojsko. Prezydent Janukowycz specjalnym dekretem zwolnił szefa sztabu generalnego Wołodymyra Zamanę i mianował go zastępcą sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony. Kolejnym dekretem na stanowisko szefa sztabu i jednocześnie naczelnego dowódcy sił zbrojnych mianował Jurija Iljina - dotychczasowego dowódcę marynarki wojennej.
W Kijowie było dziś spokojniej, choć manifestanci zajęli gmachy Poczty Głównej i Państwowego Komitetu Radia i Telewizji. W tym ostatnim gmachu, przy ulicy Chreszczatyk, znajdzie się teraz sztab protestów.
Jego poprzednia siedziba, Dom Związków Zawodowych, został spalony w czasie starć minionej nocy. Obecnie z budynku Związków Zawodowych wynoszone są ofiary pożaru. Służby majdanu do tej pory wyniosły trzy ciała. Według nich, w pogorzelisku znajdują się jeszcze dziesiątki ofiar.

W budynku mieściły się m.in. szpital polowy, kuchnia i centrum prasowe. Jak się okazało nie wszyscy zdołali się ewakuować. Wczoraj w nocy na górnych piętrach zajętego przez płomienie budynku przez okna widać było ludzi proszących o pomoc. Demonstranci próbowali niektórych ewakuować .
Dziś manifestanci zajęli też kilka kawiarni na Chreszczatyku, najbardziej reprezentacyjnej ulicy Kijowa. Jak twierdzą, budynki zajęto bez oporu i nie wybito nawet jednej szyby.
W kilku miastach Ukrainy odbywały się dziś manifestacje poparcia dla kijowskiego Majdanu. Szturmowane były siedziby lokalnych władz i organów ścigania. Do najtragiczniejszych wydarzeń doszło w mieście Chmielnicki, gdzie padły strzały do demonstrantów. Zginęła jedna osoba, a trzy zostały ranne.
iar/magos




















































