Firma Bosch chce zwolnić 7 tys. pracowników zatrudnionych w zakładach w Niemczech. Wszystko przez kryzys w branży motoryzacyjnej – podała „Rzeczpospolita”.


Pogorszenie koniunktury gospodarczej to powód obniżenia prognoz i planowanych zwolnień w grupie technologicznej Bosch. Już teraz Stefan Hartung, dyrektor generalny firmy poinformował, że nie osiągnie ona swoich celów finansowych w 2024 r. W związku z tym, zapowiadane są zwolnienia ponad 7 tys. pracowników w Niemczech, a liczba redukcji może być jeszcze większa. Chodzi tu o osoby zatrudnione m.in. w obszarach związanych z zaopatrzeniem branży motoryzacyjnej, ale także w dziale narzędzi oraz w spółce zależnej BSH zajmującej się sprzętem gospodarstwa domowego.
– W tej chwili nie mogę wykluczyć, że będziemy musieli dalej dostosowywać zasoby kadrowe – powiedział Stefan Hartung, cytowany przez „Rzeczpospolitą”.
Wyniki finansowe poniżej oczekiwań
Bosch jako dostawca dla branży motoryzacyjnej nie najlepiej radzi sobie z kryzysem w tym sektorze. Nie pomaga też słaba gospodarka i niepewny start elektromobilności.
W ubiegłym roku wygenerował prawie 92 mld euro przychodu. W planie był też jego wzrost w roku bieżącym. Jednak według zarządu firmy jej tegoroczny zwrot ze sprzedaży wyniesie maksymalnie 4 proc., podczas gdy w zeszłym roku było to 5 proc. Tymczasem jeszcze niedawno celem było osiągnięcie poziomu 7 proc. w 2026 r. To powoduje, że w planach koncernu jest cięcie kosztów i duże zwolnienia, które zapowiadano już nawet rok temu.

Duże zwolnienia i wielkie przejęcie
Choć spółka planuje redukcje zatrudnienia, to pod koniec lipca ogłosiła plany największego przejęcia w historii firmy. Chodzi tu o irlandzką grupę Johnson Controls działającą w branży pomp ciepła i klimatyzacji. Całkowita cena jej zakupu to 7,4 mld euro.

























































