REKLAMA

Naukowcy: bałtyckie dorsze już się nie odrodzą

2021-08-21 05:51
publikacja
2021-08-21 05:51
Naukowcy: bałtyckie dorsze już się nie odrodzą
Naukowcy: bałtyckie dorsze już się nie odrodzą
fot. Łukasz Dejnarowicz / / Forum

Populacja dorsza w zachodniej części Morza Bałtyckiego zmniejszyła się do tego stopnia, że - zdaniem ekspertów - przekroczony został punkt krytyczny i mało prawdopodobne jest jej odtworzenie - alarmuje pismo “Scientific Reports".


Zdaniem prof. Christiana Möllmanna z Centrum Badań Systemu Ziemskiego i Zrównoważonego Rozwoju na Uniwersytecie w Hamburgu oraz jego współpracowników do krytycznego zmniejszenia populacji dorszy w zachodnim Bałtyku doprowadziło przełowienie oraz zmiany klimatyczne.

Autorzy przeanalizowali wyniki prowadzonych przez dziesiątki lat badań dotyczących rybołówstwa w tym regionie przy użyciu modeli statystycznych. Oprócz naukowców z Hamburga w projekt zaangażowani byli również naukowcy z Uniwersytetu w Kilonii oraz z Niemieckiego Centrum Integracyjnych Badań nad Bioróżnorodnością Halle-Jena-Leipzig.

Jak podkreślają autorzy badań, zrozumienie dynamiki oraz punktów krytycznych w eksploatowanych przez człowieka ekosystemach ma kluczowe znaczenie dla zrównoważonego zarządzania zasobami.

Natomiast ignorowanie ich istnienia może mieć katastrofalne konsekwencje ekologiczne, ekonomiczne i społeczne - czego szczególnie dobitnym przykładem może być przełowienie. Zbyt duże połowy prowadzą do sytuacji, w której nie ma już czego łowić, rybacy tracą źródło utrzymania, ich statki idą na złom, przemysł rybny upada, a turyści przestają przyjeżdżać do zubożałego regionu.

Podobny scenariusz powtarzał się w wielu rejonach świata, zarówno gdy chodzi o wody śródlądowe, jak i morza - zauważają autorzy analiz.

W Niemczech połowy głównego gatunku dorsza (Gadus morhua) zmniejszyły się dramatycznie do mniej niż 10 proc. połowów z końca lat 90. Jak wykazują metodami statystycznymi autorzy badań, w przypadku dorsza zachodniobałtyckiego niezrównoważone poziomy eksploatacji, które nie uwzględniały zmieniających się warunków środowiskowych, doprowadziły do sytuacji, w której populacja dorsza już się nie odbuduje. Ponadto zmiana klimatu stabilizuje nowy i prawdopodobnie nieodwracalny stan niskiej produktywności tych ryb, które nie są przystosowane do szybko ocieplającego się środowiska. Co gorsza, podobna sytuacja wydaje się dotyczyć również zachodniobałtyckich śledzi. (PAP)

Autor: Paweł Wernicki

pmw/ zan/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz Konto Mój Biznes i zyskaj nawet 1800 zł

Otwórz Konto Mój Biznes i zyskaj nawet 1800 zł

Komentarze (11)

dodaj komentarz
vanvalhir
A Duńczycy łowiący na potęgę śledzie olbrzymimi paszowcami, które są pożywieniem dla dorszy wcale nie mają wpływu...

Wg UE winni są polscy rybacy oraz globalne ocieplenie... normalnie manipulacja do potęgi.
marszalek2020
A to, że Bałtyk zawiera "... po II wojnie światowej w Bałtyku zatopiono około 40 000 ton broni chemicznej. Może ona zawierać ok. 13 000 ton bojowych środków chemicznych." - to na dorsze nie wpływa?
hfjdj
To jest 0.00006% całej objętości Bałtyku. Bardziej na ciebie wpływa pływanie na pływalni ze swoją starą niż te bronie chemiczne na dorsza.
marszalek2020 odpowiada hfjdj
To może dorzućmy drugie tyle, zobaczymy czy to lipa.
piotr_malkontent
Stanowczo za mało jest artykułów opisujących radośnie jak sprawnie ci naukowcy uporali się z 'dziurą ozonową'. Natomiast ciągle cieszy mnie fakt, że strzelanie ołowiem nad polami i jeziorami jest w eurokołchozie 'czasowo' wyłączone z 'dyrektywy' ROHS. No bo w takiej Ameryce wolno używać jedynie Stanowczo za mało jest artykułów opisujących radośnie jak sprawnie ci naukowcy uporali się z 'dziurą ozonową'. Natomiast ciągle cieszy mnie fakt, że strzelanie ołowiem nad polami i jeziorami jest w eurokołchozie 'czasowo' wyłączone z 'dyrektywy' ROHS. No bo w takiej Ameryce wolno używać jedynie śrutu bizmutowego, ale no cóż, on jest twardszy i niszczy naszym przedstawicielom ich cenną broń... więc chyba nikt nie powinien mieć wątpliwości, że w tym przypadku ołów jest nieszkodliwy dla środowiska.
kenn
"jak sprawnie ci naukowcy uporali się z 'dziurą ozonową'"

- podobnie jak z rakiem, powracającymi grypami czy innymi covidami :P Czy ktoś jeszcze wierzy, że jeśli rządowi mówią, że "nauka mówi tak", to nie oznacza wyłącznie "bo my tak chcemy"? :P
ddaamm
Haha a co ze wschodem Bałtyku? :D Tam Rosjanie nie narzekają na połowy :D
xiven
to takie same bujdy jak z globalnym ociepleniem i tym że zaleja nas oceany, dekady mijają oceany stoją w miejscu a ceny nieruchomości przybrzeżnych wysokie jak zwykle

równie dobrze ogrodnikowi tępiącemu chwasty roundupem można by straszyć że któregoś dnia umrze mu działka i zamieni się w pustynie, każdy kto
to takie same bujdy jak z globalnym ociepleniem i tym że zaleja nas oceany, dekady mijają oceany stoją w miejscu a ceny nieruchomości przybrzeżnych wysokie jak zwykle

równie dobrze ogrodnikowi tępiącemu chwasty roundupem można by straszyć że któregoś dnia umrze mu działka i zamieni się w pustynie, każdy kto ma do czynienia z pracami ogrodowymi ten wie że przyroda jest niezwyciężona a drzewo chce żyć tak że rozerwie nawet asfalt i tak postawi na swoje

zastanówcie się lepiej w jakim systemie żyjemy i dlaczego publikacje naukowe brzmią tak jak chce ten kto jest w stanie najwięcej zapłacić
kkk1111
niech jeszcze raz lub dwa pójdą ścieki z warszawy do Wisły ,to nie tylko dorszy ale nawet bakterii tam nie bedzie
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)

Powiązane: Rybołówstwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki